Turystyka

GAMBIA – KIERUNEK DLA TURYSTY Z ZACIĘCIEM ODKRYWCY

„Uśmiechnięte wybrzeże Afryki” zachwyca nie tylko pięknymi plażami oraz egzotyczną florą i fauną. Warto odwiedzić ten kolorowy, bezpieczny kraj bardzo życzliwych ludzi.

Anna Brzezińska, Radosław Zasadziński

 

To najmniejsze państwo kontynentu leży nad Atlantykiem, w olbrzymiej delcie rzeki Gambia. To ona jest głównym elementem krajobrazu. Jedynym sąsiadem jest otaczający kraj Senegal. Turyści z Polski zapuszczają się w te rejony od niedawna, wycieczki organizuje tylko jedno biuro podróży. My Gambię odwiedziliśmy w lutym, w środku pory suchej. W tym czasie nie ma nie tylko deszczu, ale i uciążliwych w innym okresie komarów.

Nie znajdziemy tu ogromnych migracji dzikich zwierząt spotykanych we wschodniej Afryce. Bardzo powszechnie występują za to sępy i małpy, które potrafią przychodzić na teren hoteli licząc na poczęstunek od turystów. W głębi rzeki możemy spotkać hipopotamy i szympansy. To również królestwo licznych gatunków ptaków.

Dużą zaletą jest bezpieczeństwo i otwartość mieszkańców, nie ma problemu z poruszaniem się poza terenem hotelu i nawiązywaniem kontaktu z mieszkańcami. Mimo że to kraj islamski, kobieta ma równy status społeczny z mężczyznami. Widać mieszane patrole policji, kobiety służące w wojsku. Również samotne turystki są całkowicie bezpieczne.

Nad brzegiem oceanu, gdzie zlokalizowana jest większość hoteli, znajduje się mnóstwo knajpek, sklepów i targowisk. Lokalna kuchnia nie jest szczególnie urozmaicona, ale bez problemu zjemy pizzę, burgery, frytki czy bardzo dobre ryby. Za posiłek w restauracji zapłacimy ok. 20-25 zł, za piwo czy napoje 2-4 zł. Na plaży dużo jest punktów oferujących świeżo wyciskane soki lub pokrojone owoce, za które zapłacimy 10-30 zł.

Zwiedzać Gambię możemy korzystając z lokalnych biur oferujących wyjazdy do głównych atrakcji turystycznych lub też, jeśli wiemy gdzie chcemy jechać, za pomocą taksówek. Są dwa typy taksówek: żółte dla miejscowych i zielone dla turystów. Jeśli poruszamy się po aglomeracji Bandżul (stolica) i Serrekunda (na jej terenie znajdują się hotele), możemy pojechać tańszą żółtą taksówką. Trzeba się targować, ale z drugiego końca Serrekundy wrócimy do hotelu za 10-15 zł.

Gdy chcemy jechać dalej, lepiej korzystać z zielonych taksówek (żółte mogą np. nie mieć sprawnych świateł). Dotrzemy nimi wszędzie – w głąb Gambii czy na safari do Senegalu. Nam udało się poznać sympatycznego (jak większość Gambijczyków) kierowcę o imieniu Musa, z którym wybieraliśmy się na różne wycieczki. Po targach całodniowa wycieczka dla trzech osób kosztowała 200-300 zł. W tej cenie nasz kierowca i przewodnik w jednej osobie zapewniał wszystko: transport, prom przez rzekę Gambię w przypadku wyprawy do Senegalu, bilety, przewodnika na safari, itp.

W dzielnicy Bijilo, nad samym wybrzeżem, znajduje się Małpi Park. To ogrodzony, dziki las palmowy o powierzchni kilku kilometrów kwadratowych. Tak zapewne kilkaset lat temu wyglądało całe wybrzeże Afryki. Spotkamy w nim setki małp, głownie gerezy rude i kotawce jasnonogie. Są przyzwyczajone do obecności człowieka, chętnie podchodzą spodziewając się orzeszków ziemnych, którymi są dokarmiane przez turystów. Innym ciekawym miejscem jest Crocodile Pool. Jest to położony tuż poza Serrekundą nieduży park, w centrum którego znajduje się sadzawka. Pływa w niej kilkadziesiąt krokodyli nilowych, które pod okiem opiekunów można swobodnie pogłaskać.

Warto wybrać się kilkadziesiąt kilometrów na południe, do miejscowości Gunjur. Jest to nietknięta turystyką miejscowość, gdzie możemy się zetknąć z naturalnym życiem Gambijczyków. Nas szybko obstąpiła gromadka dzieci. Było to bardzo sympatyczne spotkanie, gdyż czuć było, że dzieci niczego nie oczekiwały, były jedynie ciekawe kogoś o innym kolorze skóry. Ale drobny prezencik na pewno będzie mile widziany…

Nieopodal znajduje się plaża, na którą przybijają kolorowe łodzie rybackie. Złowione ryby są sprzedawane na oddalonym o kilkanaście kilometrów targu.Ryby są obrabiane na miejscu, trzymane w niedziałających lodówkach, do których wsypywany jest lód. Warto odwiedzić też największy targ w Serrekundzie, gdzie oprócz zakupu lokalnie produkowanych pamiątek możemy obejrzeć, jak wygląda tam zwyczajny handlowy dzień.

Gambia jest idealnym miejscem dla osób chcących zacząć przygodę z głęboką Afryką i jednocześnie zobaczyć miejsca, które nie są jeszcze przerobione pod turystów. W połączeniu z niezwykłą otwartością i tolerancją Gambijczyków, jest to wspaniałe miejsce na kilka ciepłych chwil w czasie polskiej zimy.

PRZYDATNE INFORMACJE:

– Sezon turystyczny przypada na porę suchą, od listopada do maja. Temperatura w dzień przekracza 30oC, w nocy spada poniżej 20oC.
– Szczepienia nie są obowiązkowe, ale warto zaszczepić się na żółtą febrę (wymagane w Senegalu) oraz stosować profilaktykę przeciwmalaryczną.
– Waluta miejscowa – dalasi (GMD). 100 dalasi = 76 zł, należy zabrać dolary lub eurow gotówce, brakuje bankomatów, używanie kart płatniczych jest niekorzystne.
– Lot z Warszawy do stolicy kraju Bandżul trwa ok. 8 godzin
– Powszechna jest znajomość angielskiego (dawna kolonia brytyjska)


 „Nasze Czasopismo” nr 6/2018
for. Radosław Zasadziński