Historia

WIELKA TAJEMNICA, KTÓRĄ ZNAJĄ TYLKO NIELICZNI

Masoneria, wolnomularstwo, sztuka królewska. Wielu osobom słyszącym te określenia jeży się włos na głowie. Przez lata wokół masonerii wyrosło mnóstwo mitów, jednak większość ludzi nie wie, co to właściwie jest.

Michał Ramon Dworzyński

 

Masoneria powstała w XVIII wieku w Anglii jako organizacja skupiająca elity, które pragnęły się ciągle doskonalić tak w nauce, jak i duchowo. Przez lata masoni zajmowali najwyższe stanowiska, np. prezydentów USA i Francji czy premierów Wielkiej Brytanii. Nie inaczej było w Polsce, gdzie te tradycje sięgają czasów przedrozbiorowych. Masonem był nawet król Stanisław August Poniatowski.

Wbrew popularnej opinii, masoni nie spiskowali, by zniszczyć ojczyznę. Przeciwnie, nadawali ton obradom Sejmu Czteroletniego i byli inicjatorami wielu reform. Członkiem bractwa był co trzeci poseł sprzyjający uchwaleniu Konstytucji 3 Maja. Wolnomularze mieli olbrzymi wpływ na tworzenie legionów polskich, należeli do nich książę Józef Poniatowski i gen. Henryk Dąbrowski.

Również w XX w. w szeregach masonerii znalazło się wiele postaci ważnych dla historii Polski, np. prezydent Gabriel Narutowicz czy brat marszałka Jan Piłsudski. Masonami byli też działacze PPS Andrzej Strug, Oskar Lange, Władysław Kunicki. Nawet w czasach PRL-u działały ukryte loże masońskie, mocno związany z nimi był premier Jan Olszewski.

Masoni mieli znaczący udział w sporządzeniu amerykańskiej Deklaracji Niepodległości; a do tego ruchu należało trzynastu prezydentów USA, np. Jerzy Waszyngton, Andrew Jackson, Theodore Roosevelt czy Franklin Delano Roosevelt.

Wolnomularze wzbudzali strach i zazdrość. Pojawiały się pogłoski o ich kontaktach z szatanem, alchemii oraz licznych orgiach seksualnych. Opowiadano sobie, że masoneria ma przejąć władzę na świecie, odbierając ją nie tylko ludziom, ale i Bogu, by rządzić wspólnie z szatanem. Tę czarną legendę stworzył wyrzucony w grona masonów francuski dziennikarz Leo Taxil, który pod koniec XIX w. napisał kilka książek zawierających wyssane z palca historie na temat dawnych braci.

O to, czy w tych legendach jest choćby ziarno prawdy, zapytałem panią Bożenę Mirosławę Dołęgowską-Wysocką, pierwszą polską masonkę.

Jak duży wpływ na Oświecenie miała masoneria?

Bardzo duży, ale nie można postawić tu strzałki w jedną stronę. Ciężko powiedzieć, co było pierwsze: jajko czy kura. Liberalni masoni głosili hasła miłości, równości i braterstwo, a jak wiadomo, są to hasła rewolucji francuskiej, najważniejszego wydarzenia Oświecenia. W lożach masońskich wykuwało się idee współczesnego świata. Masoneria jest nierozerwalnie związana z Oświeceniem. Rozwijała się równolegle.

Dlaczego kościół katolicki walczył z masonerią?

Masoneria twierdzi, że wszystkie religie są równe. Jak wiadomo, kościół katolicki uważa, że tylko katolicyzm jest dobry. Jednak w dzisiejszych czasach ekumenizm niweluje różnice między religiami. Niech każdy dobrze postępuje, nie kłóćmy się o to, kto jest ponad nami.

Dlaczego masoneria budzi tak wielkie obawy?

Cała czarna legenda powstała z powodu braku zrozumienia. Duży wpływ na to miał kościół, który mówił, że masoneria jest czymś złym, związanym z szatanem. Powstało słowo farmazon, który pochodzi od angielskiego „freemason” i miało oznaczać, że mason jest głupi. Bardzo duży wpływ miał na to Leo Taxil, który opisał, że w masonerii są czarne msze, orgie seksualne
z wysłannikami Belzebuba. Zarobił na tym fortunę i przyznał, że to nieprawda, jednak te stwierdzenia utrwaliły się w świadomości ludzi.

Które kobiety masonki są najbardziej wpływowe w historii?

Nie mogę ujawniać nazwisk osób, które żyją w masonerii. A kobiety nie mogły uczestniczyć w ruchu w XIX i w dużej części XX wieku. Wcześniej było wiele kobiet, wiele wspaniałych hrabianek.


 „Nasze Czasopismo” nr 6/2018
Insygnia masońskie: Cyrkiel i Węgielnica, fot. wikipedia.org