Polityka

KTO TO JEST POLITYK?

Pytanie bardzo trudne, choć większość społeczeństwa nie ma najmniejszego problemu z odpowiedzią. Przecież rozmaite epitety same cisną się na usta i często są traktowane, jako synonimy słowa „polityk”. Rzeczywistość jednak jest o wiele bardziej skomplikowana – i całe szczęście.

Joanna Burnos

 

Lubimy generalizować. Przekreślić wszystkich polityków – „nieudaczników, którzy dorwali się do koryta”, jest łatwo. Ale już wziąć odpowiedzialność za to, kogo się wybiera, kto będzie reprezentował nasze interesy, jest znacznie trudniej. Trzeba się przecież pofatygować raz na kilka lat do lokalu wyborczego… A to dla olbrzymiej grupy naszych obywateli nie lada wysiłek.

Dla niektórych osób wstępujących do partii, często żądnych władzy (nie ma w tym nic złego), zainteresowanych życiem społecznym, bycie politykiem wcale nie jest czymś obraźliwym. Wręcz odwrotnie, niejednokrotnie nie mają problemu z określaniem siebie tym mianem. Czy bycie aktywnym członkiem partii, którego działalność sprowadza się tylko do komentowania bieżących wydarzeń politycznych, uprawnia nas do nazywania się politykami? Mnie to nie przeszkadza. Natomiast z punktu widzenia dbałości o jakikolwiek prestiż społeczny tego zawodu byłabym tu bardzo ostrożna. Naturalnie istnieje wiele opracowań dostarczających rozmaitych definicji polityka i roli, jaką ma do odegrania w życiu społecznym. Jednak proponuję spojrzeć na to zagadnienie praktycznie.
Społeczeństwa, zwłaszcza młode demokracje, powinny toczyć dyskurs na temat tego, kto powinien być politykiem. U nas wciąż brakuje tej dyskusji. Polityk to zawód szalenie wymagający i trudny. Oczywiście nie mówię tu o byle jakim pełnieniu mandatu posła czy radnego, ograniczającym się tylko do głosowania zgodnego z linią partii. Dla osób, które chcą zostawić po swojej działalności dobry, trwały ślad w historii swojego kraju bądź lokalnej społeczności, istnieje mnóstwo wyzwań.

Polityk to osoba, która patrzy w przyszłość, a swoją aktywność prowadzi mając na względzie dobro przyszłych pokoleń. Polityk to osoba, która nie zamyka się w zaciszu własnego gabinetu, ale jest blisko ludzi. Sprawuje swój urząd dzięki ludziom i dla tych ludzi powinna pracować. Naturalnie rozróżnić można wiele rodzajów działalności politycznej. Każdy polityk powinien zaprojektować swoją karierę polityczną zgodnie z kompetencjami i predyspozycjami, jakie posiada.

Nie każdy europoseł będzie dobrym włodarzem miasta. Nie każdy radny nadaje się na ministra. O tym często się zapomina i nie mam tu na myśli tylko praktyk związanych z nepotyzmem, promowania ludzi niekompetentnych, ale często obserwuję, jak jeden czy drugi polityk jest „od wszystkiego”.

W polityce kluczowa jest specjalizacja, czyli po prostu kompetencje w jednej, dwóch lub trzech dziedzinach. Nie można znać się na wszystkim, a sama „gadająca głowa” to za mało. W polskiej polityce brakuje klasy politycznej, która rozważnie projektuje swoją karierę biorąc za punkt wyjścia to, co ma najlepszego do zaoferowania. Panuje niestety taktyka „aby gdzieś się załapać”.

I dochodzimy do najważniejszego – skuteczności. Polityk musi być skuteczny, musi doprowadzać sprawy do końca. Oczywiście, bycie politykiem opozycji niesie ze sobą liczne ograniczenia
i może powodować frustrację – projekty ustaw lądują w sejmowej zamrażarce albo wręcz w koszu arytmetyka jest bezlitosna. Wbrew pozorom, ludzie to rozumieją. Ale jednego nie wybaczą – zapomnienia i zaniedbania.

Ze swoimi wyborcami trzeba po prostu być, spotykać się, rozmawiać i na miarę swoich możliwości starać się wykazywać skutecznością w działalności na ich rzecz. Czasem wystarczą małe rzeczy. One naprawdę mogą stanowić potwierdzenie wiarygodności polityków. Nie przywiązujmy jednak zbytniej uwagi do nazw, patrzmy na realne działania i ich efekty.


 „Nasze Czasopismo” nr 6/2018
fot. Grzegorz Jakubowski