Kultura

AKTOR NA 4 ŁAPACH

Szarik, Cywil, Alex – to imiona najbardziej znanych w Polsce filmowych psów. Produkcje z ich udziałem bawiły i bawią nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Są wzruszające i uczą przyjaznego stosunku do zwierząt. A czy znamy imiona psich aktorów?

Elżbieta Wroniewska-Rejf

 

Najbardziej znany jest Szarik – bohater serialu „Czterej pancerni i pies” w reżyserii Konrada Nałęckiego zrealizowanego na podstawie powieści Janusza Przymanowskiego. Miały go zagrać trzy owczarki niemieckie, tak żeby w zależności od sytuacji można było wykorzystać któregoś z nich. W sumie jednak, poza jedną sceną, Szarika zagrał Trymer. Trymer był bardzo lubiany, zarówno przez aktorów, jak i przez widzów. Kiedy miał zagrać scenę skoku z płonącego domu, Barbara Krafftówna nakrzyczała na reżysera, że naraża zwierzę na niebezpieczeństwo. Groziła, że młodzież go zabije, jeśli psu coś się stanie. Ostatecznie scenę zagrał dubler, czyli Atak. Trzeci pies, o imieniu Spik, w ogóle nie miał okazji wystąpić.


fot. arch. Franciszka Szydełko – Szarik i załoga czołgu 102 w serialu “Czterej pancerni i pies”

Trymera/Szarika bardzo lubił również filmowy Janek, czyli Janusz Gajos. Ale najwięcej sympatii miał dla niego Wiesław Gołas, który nie tylko przynosił mu smakołyki, bawił się z nim, tarmosił i na czworaka udawał psa, ale też często wychodził z nim na spacer.


fot. arch. Franciszka Szydełko – portret opiekuna pana Franciszka Szydełko i Szarika

Drugi znany wilczur to Cywil z powstałego w latach 70. serialu „Przygody psa Cywila”. Urodził się siódmy w kolejności, czyli zgodnie z ówczesnymi przepisami Związku Kynologicznego nie nadawał się na rasowego policyjnego psa, ale mimo to nim został. Grał go pies reżysera Krzysztofa Szmagiera o imieniu Bej, co znacznie ułatwiało realizację zdjęć. Kiedy np. trzeba było zrealizować scenę tropienia, reżyser porwał na kawałki fragmenty odzieży swojej matki, zamaskował je trawą i krzyknął: „babcia idzie”. Pies, który bardzo lubił matkę reżysera, pobiegł po śladach.

Znana treserka i opiekunka zwierząt pani Maria Czerwińska miała przez wiele lat dożycę Siguan, która zagrała w 19 filmach: „Urwisy z Doliny Młynów”, „Alicja”, „Do góry nogami” czy „Filip z konopi”. Siguan bardzo lubiono, bo była skłonna do różnych zabaw. Np. kiedy ktoś powiedział: „Siguan przynieś butelkę”, potrafiła przeszukać wszystkich i tryumfalnie wyciągnąć ją z kieszeni kogoś z ekipy. Była bardzo dobrze wyszkolona i miała tytuł psa obronnego I stopnia. Często ludzie dla zabawy mówili ,,bierz go, bierz go”. Tymczasem Siguan, chociaż z natury przyjazna, przez swoją wielkość mogła być niebezpieczna. Dlatego pani Czerwińska, przewidując to, nauczyła psa innej reakcji. I tak na komendę „bierz go” pies zamierał z łapą w górze i robił klasyczną stójkę. Prawdziwą komendę do ataku znała tylko jego opiekunka.


fot. Elżbieta Wroniewska-Rejf, Treserka pani Beata Krzemińska gestami uczy Alexa wykonywania komend

Współczesny psi bohater, Alex z serialu „Komisarz Alex”, jest pełnoprawnym członkiem policyjnej załogi. Potrafi świetnie tropić i ścigać przestępców. Pomaga swoim ludzkim przyjaciołom rozwiązywać kryminalne zagadki. W większości scen gra go pies o imieniu Rocky z hodowli Matador. Rocky ma dwóch zastępców. Owczarki niemieckie, które go dublują, trzeba było jednak ucharakteryzować, bo różniły się nieco umaszczeniem głowy. Każdy z tych psów ma inne usposobienie. Jeden jest dynamiczny, drugi spokojny, trzeci agresywny. W ten sposób można,
w zależności od potrzeb, angażować jednego z nich. Psy były tak dobrane, żeby mogły wykonywać różne zadania aktorskie pojedynczo, ale też wspólnie.

Rocky jest psem wybitnie uzdolnionym. Lubi grać w filmie. Lubi być tam, gdzie się coś dzieje, i bawić się w to, co my uważamy za pracę. Często treserzy, państwo Beata i Andrzej Krzemińscy, muszą go nawet powstrzymywać, żeby nie zrobił czegoś za wcześnie. Tresura takiego psa polega przede wszystkim na poznaniu osobowości zwierzaka, a potem dostosowaniu do potrzeb filmu. Zwykle kluczowe jest wyuczenie określonej reakcji na polecenia wydane gestem. Treser spoza kadru, żeby nie przeszkadzać aktorom, pokazuje psu odpowiednie komendy. Czasami też statystuje, aby być jak najbliżej zwierzęcia. W ten sposób „grały” już nogi pana Andrzeja, a pani Beacie zdarzyło się udawać zwłoki lub leżeć w śmietniku.

Wszyscy treserzy i opiekunowie zwierząt podkreślają, że w pracy ze zwierzętami najważniejsza jest przyjaźń. Dawno minęły już czasy, gdy zwierzęta siłą przymuszano do wykonania zadania. Dobrze traktowane zwierzę chętniej wykona komendę, a pracę będzie traktowało jak zabawę.


fot. w nagłówku: Elżbieta Wroniewska-Rejf – Alex czyli Roky, pseudonim Matador z serialu “Komisarz Alex”
„Nasze Czasopismo” nr 8/2017