Społeczeństwo

SŁOMA Z BUTÓW CZYLI TARGOWISKO SNOBÓW

Snob bezrefleksyjnie panoszy się wśród nas. Bierze co chce i jak chce. Snobizmem nie jest posiadanie i korzystanie, ale nonszalanckie obnoszenie się z tym.

Ewa Krawczyk-Dębiec

 

Czym jest dla Was snobizm? Czy tylko udawaniem kogoś lepszego, bardziej wykształconego, znającego się lepiej na czymś? Do odświeżenia tego pojęcia skłoniły mnie pewne obserwacje. Wszystkie opisane poniżej sytuacje i postaci są fikcyjne. Jakakolwiek zbieżność jest przypadkowa i niezamierzona. Jak ktoś poczuje się urażony, to jest mi z tego powodu niezmiernie wszystko jedno.

Zarobki

Pamiętacie słynną aferę taśmową? „6 tysięcy… Rozumiesz to? Albo złodziej, albo idiota… To jest niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował” – mówi minister Elżbieta Bieńkowska do Pawła Wojtunika. To mniej więcej brzmi podobnie do: „Moja żona tak skutecznie prowadzi działalność gospodarczą, że wystarcza jej na waciki (tu pada kwota)”. Zapewne wiele osób zarabia znacznie mniej i pomimo tego wiedzie całkiem szczęśliwe życie. Słyszałam kiedyś, że nie chodzi o wysokość zarobków, ale o potrzeby.

Wykształcenie

“Masz tylko magistra? Ja jestem doktorantem. Jak doktorant może zadawać się z magistrem?”.

Zwierzaki

Piesek, piesiuńcio. Koniecznie rasowa miniaturka, po którą trzeba jechać do prywatnej hodowli 300 km dalej. Pasuje psiulek do rasowych kotów, które są już w domu. Każdy ma różne gusta, tylko czy wszystko musi być na pokaz? Ostatnio usłyszałam taką wypowiedź: „Bardzo chcielibyśmy psa. Takiego ze schroniska. Tam są zwierzaki tęskniące za domem. Dziwię się, że ludzie kupują psy z masowej i bezdusznej hodowli, a nie przygarną potrzebującego, kochającego psiaka”.

Jedzenie

Restauracja niekoniecznie markowa. Pyszne dania i zaufanie do kucharza. Snob zamawia pół godziny, misternie wypytując o każdy składnik potrawy, w tym jego pochodzenie, sposób przechowywania i przygotowania. Jakby nie można było po prostu zamówić i potem delektować się smakiem i obecnością drugiej osoby przy stole. Nie można, bo trzeba udawać gwiazdę telewizyjną …

Mieszkania i apartamenty.

Mieszkanie powyżej 150 metrów kw., na kredyt (oczywiście we frankach i po kursie 1,8 lub 2 zł) – z pewnością snob został oszukany przez bank. W mieszkaniu matka lub teściowa, jako darmowa służba domowa, bo gdzieżby snob prał, sprzątał lub gotował. Majstersztykiem jest wynajęty na wakacje apartament na Lazurowym Wybrzeżu… też z matką, żeby gotowała posiłki i sprzątała. Snob przecież musi wypocząć.

Samochód

Najlepiej po jednym pojeździe dla każdego członka rodziny. Każdy samochód nowy, o wartości zbliżonej do wartości mieszkania. Oczywiście na raty. Mieszkania przecież nie widać a samochód już tak.

Wakacje

Lot z szesnastoma przesiadkami w miejsce, którego snob nie jest w stanie pokazać palcem na mapie, by pochwalić się zagranicznymi wojażami. I tak zaraz się odkuje – pewnie wygra sprawę z bankiem o kredyt frankowy lub żona zacznie prowadzić skuteczniej działalność gospodarczą (wystarczy nie tylko na waciki, ale i tonik).

Janusze i parawaning

Tu chyba nie trzeba pisać o co chodzi. Plaża jest moja i tylko moja. Parawan określa terytorium w przestrzeni należącej do wszystkich. Mój parawan i potrzeby są najważniejsze.


 „Nasze Czasopismo” nr 8/2017
fot. Ewa Krawczyk-Dębiec