Prawo

ROZWÓD Z KREDYTEM MIESZKANIOWYM

Szanowna redakcjo,

Jestem z mężem w trakcie rozwodu. Nasze małżeństwo trwało 7 lat, nie udało się nam. W trakcie trwania małżeństwa oboje się razem dorabialiśmy. W związku z tym, że nie mogliśmy liczyć na niczyją pomoc, aby kupić mieszkanie, zaciągnęliśmy kredyt. Nie podpisywaliśmy żadnej umowy majątkowej, wszystko było wspólne. Kredyt spłacaliśmy razem, każde w miarę swoich możliwości finansowych. Teraz, kiedy jesteśmy w trakcie rozwodu, nie chcemy już mieszkać razem. Trzyma nas już w zasadzie jedynie ten kredyt i to, że żadne z nas nie ma gdzie się wyprowadzić. Koszt wynajmu to prawie rata kredytu. Co możemy zrobić w takiej sytuacji? Chcemy wreszcie rozdzielić się i każde z osobna zacząć żyć na własną rękę.

Anna Sobkowska z Aleksandrowa Łódzkiego

 

Z Pani listu nie wynika kilka istotnych dla tematu kwestii, zatem przy udzielaniu niniejszej odpowiedzi przyjmę kilka założeń.

Wspomina Pani, że nie zawieraliście Państwo żadnych umów majątkowych, a wspólnie się dorabialiście. Przyjmuję więc, że obowiązywał w Państwa małżeństwie ustrój wspólności majątkowej. Od momentu zawarcia małżeństwa wszelkie składniki majątku nabyte przez każde z Państwa stanowiły majątek wspólny (wyjątki określone są ustawowo). Nabyte w trakcie trwania małżeństwa mieszkanie stanowi Państwa majątek wspólny. Przyjmuję też, że obydwoje jesteście stronami umowy kredytu i macie obowiązek się z niej wywiązywać.

Najprostszym rozwiązaniem byłoby sprzedać wspólne mieszkanie, z uzyskanych środków spłacić kredyt, a nadwyżkę podzielić między siebie. Należy jednak wziąć pod uwagę, że takie rozwiązanie nie zawsze jest opłacalne od strony finansowej. Zależne to jest od tego, czy kredyt zaciągnięty był w walucie obcej, jaka jest obecnie wartość mieszkania i czy uzyskane ze sprzedaży środki pokryją całość pozostałego do spłaty kredytu. Są to kwestie stricte ekonomiczne, ale należy je przeanalizować.

Inną propozycją jest następujące rozwiązanie: jedno z Państwa przejmuje mieszkanie jako wyłączny właściciel (wiąże się to z koniecznością zawarcia odpowiednich umów i dokonania wzmianek w księdze wieczystej nieruchomości) i samo dalej spłaca kredyt. Należy jednak najpierw skontaktować się z bankiem, który kredytu udzielił. Od strony prawnej oznacza to dla banku wyłączenie osoby rezygnującej z mieszkania od obowiązku spłaty zobowiązania kredytowego. Należy uzgodnić z bankiem, że tylko jedno z Państwa jest od pewnego momentu kredytobiorcą, spłaca zobowiązanie, a drugi kredytobiorca zostaje zwolniony z długu. To bank musi rozważyć, czy wyrazi na takie rozwiązanie zgodę. Dla banku większą gwarancję spłaty kredytu daje dwoje zobowiązanych do spłaty niż jedna osoba. Być może bank zażąda dodatkowych zabezpieczeń w zamian za zwolnienie z długu jednego z Was, np. poręczenia osoby trzeciej.

Po zawarciu odpowiedniej ugody z bankiem – jeśli będzie taka możliwość – jedno z Państwa staje się wyłącznym właścicielem mieszkania. Wiązać się to także może z koniecznością spłaty tego z Was, które z mieszkania zrezygnuje. Przez kilka lat oboje Państwo finansowaliście jego zakup i tego rodzaju roszczenie będzie uzasadnione. Wystarczy wówczas zawrzeć odpowiednią umowę między Państwem, z określeniem kwoty spłaty i zasad spłaty. Aby uniknąć uciążliwości pozwów sądowych w sytuacji niewywiązania się ze spłaty przez osobę zobowiązaną, proponuję, aby osoba zobowiązana podpisała oświadczenie o poddaniu się egzekucji w trybie art. 777 kodeksu postępowania cywilnego. W formie aktu notarialnego.

W sytuacji niewywiązywania się z umowy wystarczy złożyć do sądu wniosek o nadanie jej klauzuli wykonalności. Taki dokument jest wówczas tytułem wykonawczym i podstawą do wszczęcia postępowania egzekucyjnego w zakresie wyegzekwowania należnych spłat.

EWA ŁUGOWSKA – radca prawny

To jest miejsce na odpowiedzi na Państwa pytania dotyczące przepisów prawa i inicjatyw legislacyjnych posłów. Zachęcamy też do pytań o rozwiązanie kwestii prawnej. Postaramy się w prosty sposób odpowiedzieć, aby mogli Państwo wybrać najbardziej korzystny kierunek działania. Zachęcamy też do zgłaszania zagadnień, jakie powinny być objęte inicjatywą legislacyjną.

Kontakt: newsletterprawny@gmail.com

 „Nasze Czasopismo” nr 8/2017