Felieton

DZIAŁANIA REKLAMOWE OPARTE SĄ NA MANIPULACJI

Reklamy radiowe i telewizyjne nadawane są głośniej niż inne programy, przywoływane są w nich badania, opinie autorytetów lub osób powszechnie znanych. W spotach podziwiamy silne i mądre zwierzęta, dzielne matki zawsze w perfekcyjnym makijażu i radośnie baraszkujące dzieci. Na billboardach i w prasie widzimy obrobione elektroniczne zdjęcia ludzi i produktów. Zawsze jest piękna pogoda! Dlaczego spece od reklamy kierują do nas taki przekaz? Po części sami jesteśmy sobie winni. Jeśli nasze potrzeby konsumpcyjne zostaną już pobudzone, to gdy podejmujemy decyzję o zakupie, chcemy być zapewnieni o jej słuszności. Jeżeli kupimy samochód, który nie grzeszy urodą, reklama nam podpowie, że auto jest ekonomiczne, przestronne i niedrogie, zatem dokonaliśmy słusznego wyboru jako osoby odpowiedzialne i racjonalne. Jeśli natomiast zaszalejemy i kupimy piękne, paliwożerne i niefunkcjonalne auto, zostaniemy pochwaleni za to, że jesteśmy nietuzinkowi, odważni i nieugięci w swoich wyborach, a na dodatek wszyscy będą nam zazdrościć.

Czy reklamy kłamią? Na pewno nie pokazują całej prawdy. Często stosuje się tu działania nieetyczne, takie jak wymuszanie szybkiej, nieprzemyślanej decyzji czy żerowanie na naiwności, brakach w wykształceniu lub kłopotach z odbiorem przekazywanej treści; choćby przez osoby w zaawansowanym wieku. Pamiętajmy, że dla reklamodawcy jesteśmy jedynie targetem, czyli grupą docelowych odbiorców. Wzbudzanie potrzeb konsumpcyjnych w grupie skłonnej zapłacić za marzenia, których w rzeczywistości nie zrealizuje, jest wyjątkowo obrzydliwe.

Z założenia psychologia reklamy w wydaniu mainstreamowym to szereg działań i koncepcji, które nie przekraczają etycznych granic. Czy aby na pewno? Ostatnio pojawiło się sporo spotów zachęcających panów do bycia zawsze w gotowości do uprawiania seksu, co kłóci się z wiedzą o biologii człowieka. Reklamy mogą sugerować suplement diety jako rozwiązanie problemów, które wymagają długiej kuracji lub są objawem nieuleczalnych chorób.

Próba ulokowania nas w alternatywnej rzeczywistości, podejmowana coraz nachalniej przez speców od marketingu, może budzić sprzeciw i „alergiczną” reakcję na wszelkie formy reklamy. Nasza pozycja w tej konfrontacji jest słabsza, gdyż nie jesteśmy edukowani, jak się obronić przed manipulacją.


 „Nasze Czasopismo” nr 8/2017
rys. Piotr Woźniak