Polityka

SZWAJCARSKA I POLSKA DEMOKRACJA ODDOLNA

Pozornie zarówno szwajcarska inicjatywa ludowa jak i polska inicjatywa ustawodawcza dotyczą tej samej kwestii czyli oddolnego kreowania prawa w państwie. Obie formy maja charakter demokratyczny i stwarzają możliwość dla aktywnego udziału obywateli w procesie decyzyjnym. Czy jednak obydwa instrumenty są efektywne?

Prof. Mirosław Matyja, Polski Uniwersytet na Obczyźnie w Londynie

 

Inicjatywa ludowa w Szwajcarii

Przedmiotem inicjatywy ludowej w Szwajcarii może być całkowita lub częściowa zmiana Konstytucji Federalnej, zaproponowana przez 100 tys. obywateli uprawnionych do głosowania, którzy w ciągu 18 miesięcy zbiorą wymagane podpisy. Mogą oni wystąpić o wprowadzenie poprawek albo uchylenie już funkcjonujących zapisów konstytucyjnych, lub nawet zaproponować nowe rozwiązania. Celem inicjatywy jest wprowadzenie nowych ustaw poprzez zmianę lub uzupełnienie zapisów w konstytucji. Pozytywne przegłosowanie danej inicjatywy w referendum, zawsze prowadzi do nowego bądź modyfikacji już istniejącego zapisu w konstytucji. Co istotne, każda inicjatywa w republice alpejskiej kończy się ogólnokrajowym referendum, które jest bez progowe i wiążące.

Inicjatywa ludowa daje obywatelom możliwość przedstawienia ważnej kwestii lub problemu, które nie są zauważane przez władzę. Pozwala również na ich zmianę. Jest to ważne, gdyż to mieszkańcy Szwajcarii wiedzą najlepiej czego potrzebują i co trzeba zmienić, oczywiście w ramach obowiązującego prawa. Jeśli inicjatywa zostanie w referendum odrzucona, to problem, którego dotyczy, zostaje zasygnalizowany zarówno politykom i społeczeństwu. I z reguły nie przechodzi „bez śladu” w procesie decyzyjno-politycznym, władze zwykle reagują w taki czy inny sposób, choćby w obawie przed kolejną inicjatywą. Weźmy chociażby pod uwagę inicjatywę dotyczącą bezwarunkowego dochodu podstawowego. Ten postulat nie miał szans na pozytywne przegłosowanie w referendum, jednak pomysł odbił się echem i to nie tylko w Szwajcarii.

Inicjatywa ustawodawcza w Polsce

W odróżnieniu od Szwajcarii, obywatelska inicjatywa ustawodawcza funkcjonuje na poziomie zmiany ustawy, a nie konstytucji. Inicjatywa ustawodawcza jest prawem wniesienia projektu ustawy, czyli zaproponowaniem nowego rozwiązania kwestii dotychczas nie poruszanych ustawowo lub tzw. nowelizacji istniejącego aktu prawnego, a tym samym rozpoczęcia procesu legislacyjnego. Czyli jak dotąd, funkcjonuje to podobnie jak w Szwajcarii. Ciekawe jest jednak, ze prawo inicjatywy ustawodawczej przynależy wyłącznie najwyższym podmiotom państwowym.

Polscy obywatele posiadają również prawo do zgłaszania inicjatywy ustawodawczej od 1999 roku. W tym celu należy założyć komitet inicjatywny i zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy w ciągu 3 miesięcy od powstania komitetu. I w tym momencie kończą się podobieństwa obu inicjatyw – szwajcarskiej i polskiej.

Następnie projekt ustawy wraz z podpisami przekazywany jest do Marszałka Sejmu, który proceduje z nimi tak samo, jak z innymi projektami ustaw. Od tego momentu parlamentarzyści pracują nad daną propozycją ustawy lub jej nowelizacji. Obywatele natomiast tracą kontrolę nad ich własnym pomysłem i przejmują role biernego obserwatora.

Logicznie rzecz biorąc, każda inicjatywa ustawodawcza powinna zostać przegłosowana w referendum ogólnokrajowym – jak to ma miejsce w Szwajcarii. Dopiero wówczas można by mówić o rzeczywistym i kreatywnym współdecydowaniu obywateli w polskim procesie polityczno-decyzyjnym. Jeszcze raz potwierdza się smutny fakt, ze polska demokracja bezpośrednia sterowana jest odgórnie.


Mirosław Matyja
Politolog, ekonomista i historyk. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i Uniwersytetu w Bazylei. Doktorat w dziedzinie nauk ekonomicznych na Université de Fribourg w Szwajcarii w 1998 r., w dziedzinie nauk humanistycznych na Polskim Uniwersytecie Na Obczyźnie PUNO w Londynie w 2012 r. oraz w dziedzinie nauk społecznych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 2016 r. Mirosław Matyja jest profesorem na Polish University Abroad w Londynie, gdzie pełni funkcję dyrektora Zakładu Kultur Mniejszości Narodowych. Autor i współautor 13 monografii i ponad 130 artykułów naukowych i popularno-naukowych w języku polskim, niemieckim i angielskim.
Autor książki “Szwajcarska demokracja szansą dla Polski”, wydanej w kwietniu 2018 r. przez wydawnictwo PAFERE. Z zamiłowania alpinista i himalaista oraz badacz najnowszej historii Polski. Mieszka i pracuje w Szwajcarii, żonaty, ma dwóch bliźniaczych synów.

rys. Tadeusz Krotos