Turystyka

PRAGA NA WEEKEND

Czeska stolica to “miasto stu wież”, w którym wielbiciele architektury mogą podziwiać oryginalne budowle wzniesione na przestrzeni wielu stuleci, a smakosze piwa odnajdą upragniony raj.

Anna Lewicka

 

Z Warszawy do stolicy Czech najlepiej dotrzemy samolotem, busem lub pociągiem, a z południa kraju korzystniejszym wyborem będzie samochód. Jeśli zależy nam na niskich kosztach pobytu, to najlepiej wynająć mieszkanie w jednej z dalszych dzielnic w pobliżu metra, którym dostaniemy się do centrum. Pragi z jej wąskimi uliczkami nie da się zwiedzać inaczej niż na własnych nogach, więc zaopatrzmy się w wygodne buty.


Brama Prochowa

Zwiedzanie rozpoczynamy od Placu Wacława, największego bulwaru, na którym znajdują się najelegantsze restauracje, biura międzynarodowych korporacji oraz sklepy ekskluzywnych światowych marek. Podziwiając wspaniałe detale kamienic docieramy do najbardziej reprezentacyjnego elementu staromiejskich fortyfikacji, czyli Bramy Prochowej. Obok niej znajduje się Miejski Dom Reprezentacyjny, w którym ogłoszono niepodległość Czechosłowacji.

Obowiązkowym celem każdej wycieczki jest Rynek Staromiejski, na którym zobaczymy budowle gotyckie, renesansowe, barokowe, rokoko, a także w stylu secesyjnym. Z wieży ratusza roztacza się wspaniały widok, pozwalający docenić urbanistyczną spójność tego miasta, które zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Uwagę wszystkich turystów przyciąga umieszczony na wieży zegar astronomiczny „Orloj”, pochodzący z XV wieku.


Zegar astronomiczny na wieży ratusza

Uliczką za ratuszem udajemy się w kierunku Placu Krzyżowców, gdzie znajduje się pomnik Karola IV Luksemburskiego, który został zapamiętany jako hojny i mądry władca. Dzięki niemu prażanie otrzymali pierwszą przeprawę mostową na drugą stronę Wełtawy, czyli słynny most Karola. Założony przez niego w 1348 roku uniwersytet (obecnie, oczywiście, Uniwersytet Karola) był pierwszą wyższą uczelnią położoną na północ od Alp.

Z placu możemy przejść na wspomniany kamienny most. Przez stulecia pełnił on w mieście ważną rolę komunikacyjną i dopiero w latach 60. ubiegłego stulecia zamknięto go dla ruchu samochodowego. Most jest prawie przez cały czas oblężony przez turystów, podziwiających umieszczone na nim wspaniałe rzeźby. Tłok dodatkowo zagęszczają artyści i drobni rzemieślnicy, próbujący sprzedać swoje wyroby.

Po przedarciu się przez tłumy na moście trafiamy na Małą Stranę, nad którą dominuje majestatyczny Praski Hrad, siedziba czeskich królów i niemieckich cesarzy, często zresztą obu w jednej osobie. Obecnie Zamek na Hradczanach jest siedzibą prezydenta Republiki Czeskiej, ale duża część kompleksu jest otwarta dla zwiedzających. Wejścia do zamku strzegą rzeźby walczących tytanów. Wśród najciekawszych elementów kompleksu należy wymienić Katedrę Św. Wita, której budowę rozpoczęto w 1344 r., a zakończono dopiero w 1929 r. We wnętrzu świątyni przykuwają wzrok przepiękne witraże; jeden z nich został zaprojektowany przez Alfonsa Muchę. Wieża katedry ma prawie 100 metrów wysokości i roztacza się z niej wspaniały widok na Wełtawę.

Kolejną godną uwagi budowlą jest Stary Pałac Królewski, siedziba czeskich książąt i królów od X do XVI wieku. Obecnie jest miejscem ważnych uroczystości państwowych, jak np. zaprzysiężenia prezydenta republiki. Ta ceremonia odbywa się w ogromnej, gotyckiej Sali Władysławowskiej. Za panowania Władysława II Jagiellończyka (polskiego królewicza) rozgrywano w niej konne turnieje rycerskie.


Zachód słońca nad Wełtawą

Turyści tłumnie gromadzą się w centralnej części kompleksu o godzinie 12.00, by obejrzeć zmianę warty. Tę atrakcję zawdzięczamy dramaturgowi, a zarazem prezydentowi Czechosłowacji i potem Czech Vaclavowi Havlowi.

Nie można też zapomnieć o Złotej Uliczce we wschodniej części kompleksu. Malutkie, jakby zbudowane dla krasnoludków domki nie są wprawdzie złote, ale emanują niepowtarzalna atmosferą. Jedna z legend głosi, że mieszkali w nich alchemicy, próbujący wyprodukować złoto dla cesarza Rudolfa. Tak naprawdę zamieszkiwali je zamkowi strażnicy, a w jednym z nich Franz Kafka napisał „Proces”.

Wraz z nadejściem nocy Praga po raz kolejny budzi się do życia. Restauracje, kafejki i puby zapełniają się turystami. Występy miejscowych artystów i akrobatów na rynku staromiejskim zaskakują różnorodnością. Miasto odkrywa swój magiczny urok w całej okazałości, a specjalne oświetlenie najważniejszych budynków stwarza niezapomniane widoki. Im dalej od Starego Miasta i Hradczan, tym ceny w restauracjach bardziej atrakcyjne. Popularne dania czeskie to różne odmiany kiełbas z mięsem i knedlami, pieczony drób, obfite zupy i zimne przystawki, które idealnie pasują do piwa.


Park na wzgórzu

Jeśli chcemy odpocząć od zgiełku miasta, polecam rejs krajoznawczy po Wełtawie, który trwa 45 minut i kosztuje ok. 55 zł. Można również wybrać się na położone
w pobliżu Hradczan wzgórze Petřín , w którym parki i ogrody tworzą malowniczą całość. To miejsce dla miłośników zabytków techniki – wjeżdżająca na wzgórze kolejka linowa i wieża widokowa na szczycie pochodzą z końca XIX wieku. A panorama z wieży po prostu zapiera dech.


fot. Anna Lewicka
„Nasze Czasopismo” nr 9/2018