Historia

WINCENTY WITOS NIE MA SPRAWY WAŻNIEJSZEJ NIŻ POLSKA

Trzykrotny premier II RP, wieloletni prezes Stronnictwa Ludowego był człowiekiem walki i czynu. Bronił interesów chłopów, ale na pierwszym miejscu zawsze stawiał Polskę.

Walentyna Rakiel-Czarnecka

 

Wincenty Witos uznawany jest obecnie za jednego z sześciu „ojców II RP”. Kim był ten noszący się po chłopsku pan z wąsem, w kapeluszu, płaszczu, koszuli z wysokim kołnierzem i oficerkach? Co takiego zrobił, że kondukt żałobny z jego zwłokami szedł pieszo przez trzy dni z Krakowa do Wierzchosławic, a wzdłuż 88 km drogi stawali chłopi, aby go pożegnać? W 100-lecie jego urodzin, w 1974 r., Kościół Katolicki, a później papież Jan Paweł II nazwał go „wielkim przywódcą polskiego ludu i mężem stanu”.

Życie Witosa nigdy nie było usłane różami. Wywodził się z biednego regionu ówczesnej Galicji. Należał do wydziedziczonych i najbardziej upośledzonych, połykając gorzki chleb skrajnej nędzy. Ale przeciwności losu nigdy go nie złamały – wręcz hartowały jego postawę. Można powiedzieć, że im było gorzej, tym większą przejawiał chęć przeciwstawienia się losowi. Nigdy nie dał się złamać, nawet w najtrudniejszych chwilach aresztowań, czy przez przeciwników politycznych, czy Niemców albo Sowietów.

Utalentowany polityk, obdarzony charyzmą i nadzwyczajną intuicją, pozostawił po sobie trwały ślad w historii Polski. Na późniejsze godności solidnie zapracował. Samouk (ukończył tylko dwie klasy szkoły ludowej), społeczne mandaty w samorządzie, a potem urząd wójta w rodzinnej wsi otrzymał, bo był dobrym rolnikiem i światłym obywatelem. Gospodarstwo zawsze było dla niego duchową i materialną ostoją.

Polityk kompromisu

Witos wiedział, że dobra polityka to sztuka osiągania tego, co możliwe. Był skłonny do ugody w każdej sytuacji, gdy uznał, że z punktu widzenia narodu, państwa i chłopów porozumienie będzie korzystniejsze niż walka. Ale miał także swoje zasady, zaś w jego programie i działaniu zawsze na pierwszym miejscu było państwo polskie, jego granice i ład w nim – „dobrze rozumiany interes państwowy”, a następnie interes chłopów. Polska i chłopi, a nie chłopi i Polska.

Stale powtarzał, że najważniejszą zasadą polityki ludowej jest „utrzymanie niepodległości państwa i jego potęgi”. Witos to człowiek, który stał na czele odrodzonego państwa w momencie najwyższej próby, gdy wróg nacierał na stolicę, by wydrzeć dopiero co odzyskaną wolność. Nie starał się wysuwać wtedy na pierwszy plan, mówił: „Nie chcemy więc, żeby Polska budowana była na jednym człowieku, chcemy, ażeby budowało ją całe społeczeństwo.”

Współpracował ze wszystkimi ugrupowaniami niepodległościowymi i państwowotwórczymi. Walczył o dobro chłopów, gdyż rozumiał, że zamożna wieś to zamożne społeczeństwo i silne państwo. Pragnął jedności Polaków, wiedział, że Polska się odrodzi, jeśli lud podejmie o nią bój, jednak trzeba było zreformować stosunki społeczne, zdemokratyzować życie publiczne, ustanowić większą sprawiedliwość.

Bez ludu nie byłoby Polski

Tego jednak nie chciała szlachta, ziemianie, magnaci, fabrykanci. Dlatego podjął walkę z klasami posiadającymi, aby zmusić je do ustępstw, do reform. Tę dwoistość jego działań (walka klasowa z dążeniem do scalenia narodu) ujmuje jedna z jego myśli: „Tylko naród ideowo zwarty, zespolony na zasadach sprawiedliwości i choćby względnej równości, zwłaszcza w zakresie praw obywatelskich, zdoła wybić się na niepodległość”.

Kojarząc sprawę narodową i społeczną, różnicował swoją taktykę w zależności od sytuacji krajowej i międzynarodowej. Był współinicjatorem rezolucji Koła Polskiego w parlamencie z 28 maja 1917 r., domagającej się utworzenia niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza. Żaden inny obóz nie wysunął dotąd tak radykalnego programu niepodległościowego, nikt inny tylko ludowcy zażądali publicznie Polski niezawisłej, zjednoczonej trójdzielnicowej.

W 1918 r. w Galicji ukształtował się obóz polityczny, na czele z Witosem, który zgłosił w Krakowskim Zgromadzeniu Poselskim program narodowo-społeczny. Autorzy uznali, że powstała Polska zjednoczona i niezależna. Postulowali utworzenie Republiki Ludowej oraz reformy społeczno-gospodarcze i polityczne. Program ten wyprzedził o kilka tygodni manifest lubelski, któremu nie ustępował z zakresie zapowiedzi postępowych reform.

Współtwórca zrębów państwa

Ten sam obóz utworzył 28 października 1918 r. Polską Komisję Likwidacyjną, rząd dzielnicowy, pierwszy niepodległy organ władzy Polaków, na czele którego stanął Witos. Fakt ten ma głęboką wymowę historyczną: „Chłop od pługa, przywódca największej klasy w narodzie, przodował w dziele budowy państwowości polskiej. (…) Jest to jeden z dowodów, że Polskę wywalczył naród, że nikt inny, żaden pojedynczy bohater nie obdarzył Polaków niepodległością, że nie jednostka, lecz milionowe rzesze ludu. Witos był ich wyrazicielem i uosobieniem. (…) A niektórzy twierdzą, że Piłsudski obdarzył Polaków wolnością” pisał Jan Borowski.

Witos odmówił wejścia do rządu lubelskiego (bo jego skład nie odzwierciedlał układu sił politycznych a program był zbyt radykalny), podobnie jak i do rządu Moraczewskiego. Został posłem na Sejm II RP, nazywano go włodarzem Sejmu.

Nawet gdy nie zajmował eksponowanych stanowisk, był kluczową postacią w działalności parlamentarnej, jak też w życiu politycznym poza parlamentem do 1926 r. Zabiegał o sojusz z PPS, najczęściej wspólnie z socjalistami współtworzył kolejne rządy lub udzielał poparcia swego klubu. Z nimi zawierał porozumienia przy uchwalaniu ustaw społeczno-gospodarczych. Tak było przy wyborze Piłsudskiego na Naczelnika Państwa, uchwalaniu przez Sejm ustawy o reformie rolnej, ustaw socjalnych, uchwalaniu małej konstytucji, wspólnej walce o maksymalnie demokratyczny wymiar konstytucji marcowej z 1921 r. itd.

Od lipca 1920 do września 1921 r., będąc premierem Rządu Obrony Narodowej i członkiem Rady Obrony Państwa, skonsolidował społeczeństwo oraz zmobilizował chłopów do walki z bolszewikami, przyczyniając się do zwycięstwa.

Przeciwnik sanacji

Za każdym razem, gdy tworzył rząd, a był premierem jeszcze dwukrotnie, proponował socjalistom wejście do gabinetu, oni jednak odmawiali – tak było w roku 1923 i 1926. Z socjalistami PSL-Piast utworzył też jednolity blok wyborczy w skali kraju w 1930 r., z nimi został wtrącony przez piłsudczyków do Twierdzy Brzeskiej i zasiadł na ławie oskarżonych.

Po przewrocie majowym był jednym z przywódców opozycji przeciw rządzącemu obozowi, w latach 1929-30 współorganizatorem i jednym z liderów Centrolewu. Skazany w procesie brzeskim na 1,5 roku więzienia, udał się na emigrację do Czechosłowacji, skąd wywierał wpływ na linię polityczną i programową PSL. Był inspiratorem strajku chłopskiego w 1937 r., dalej współpracując z socjalistami w latach 1933-39.


Wincenty Witos, fot. autor nieznany, pierwsza publikacja – Światowid, nr 49, 5 grudzień 1931 r. Źródło: wikipedia.org
„Nasze Czasopismo” nr 9/2018