Społeczeństwo

STUDIA W ANGLII DO DYPLOMU SZKOŁA ŻYCIA GRATIS

Obywatele UE mogą studiować za darmo w Niemczech, Austrii, Szwecji, Norwegii i Finlandii, ale największą renomę mają uniwersytety w Wielkiej Brytanii. Niestety, koszt nauki w Anglii jest najwyższy. Mimo to coraz więcej młodych Polaków decyduje się na naukę właśnie tam.

Katarzyna Wyszomierska

 

Do wyboru są studia licencjackie od pierwszego roku oraz wszelkie studia policencjackie np. studia magisterskie. Angielskie uczelnie czekają także na tych, którzy  z 2. lub 3. roku chcą przenieść się z polskich uniwersytetów czy politechnik. Olga Kozicka z Krakowa, która przed rozpoczęciem studiów w Anglii studiowała trzy miesiące na Politechnice Krakowskiej, postanowiła zdobyć dyplom zagranicznej uczelni.

Życie na własny rachunek

– Chciałam się bardziej usamodzielnić, podejmować decyzje na własną rękę i być za nie odpowiedzialna a także zmienić środowisko, poznać nowych ludzi, z różnych krajów – rozpoczyna swoją historię Olga, obecnie studentka drugiego roku architektury na University of Liverpool. – Po pierwszym roku mogę powiedzieć, że stałam się bardziej pewna siebie, mam dość sprecyzowane cele i plany na przyszłość. – Nie ukrywam, angielski dyplom to większa renoma. Chciałam pracować w wielu miejscach na świecie i myślę, że angielski uniwersytet w CV mi to ułatwi – dodaje.

– W Polsce istnieje kilka dobrych uczelni, których ukończenie, zwłaszcza na wybranych kilku kierunkach, gwarantuje sukces zawodowy, jak np. informatyka na AGH – broni polskich uczelni prof. dr hab. Jarosław Płuciennik, pełnomocnik Rektora ds. Otwartych Zasobów Edukacyjnych Uniwersytetu Łódzkiego, były prorektor ds. jakości i programów kształcenia, który zajmuje się też ostatnio nowymi technologiami w edukacji i studiami nad uniwersytetem (Higher Education Studies).

– Polskie uniwersytety są coraz lepsze, co pokazują światowe rankingi (w tym roku w QS World University Ranking, czyli tzw. rankingu szanghajskim, znalazło się 14 polskich uczelni, a nie 9, jak rok temu; (najlepszy w Polsce Uniwersytet Warszawski awansował do 4. setki – przyp.red,) – podkreśla profesor.

Dlaczego młodzi ludzie wyjeżdżają? Jest takie stare powiedzenie, że jeśli studiujesz na dobrym uniwersytecie, z prestiżową nazwą i w prestiżowym miejscu, to możesz studiować nawet teologię (czytaj: cokolwiek). Rankingi tworzą pewną rzeczywistość społeczną i oczywiście wiele młodych osób nimi się kieruje przy wyborze studiów. Jeśli jednak ktoś potrzebuje bardzo ukierunkowanych studiów, chce szybko wydorośleć, czy w przyszłości będzie potrzebował międzynarodowych kontaktów, warto zastanowić się nad zagraniczną alternatywą.

Studiowanie za granicą to prawdziwa szkoła życia i Olga już wie, że dała radę. Według niej, ważnym elementem jest zaplanowanie budżetu. – Rodzice trochę mi pomagają, jednak przyznam, że w znacznej mierze sama zarabiam na siebie. Gdybym wcześniej nie popracowała w wakacje, myślę, że to byłoby dla mnie niemożliwe – podkreśla.

Agnieszka, która studiowała w Londynie architekturę, a teraz podaje „fish and chips” w restauracji w Swanage, nadmorskim mieście w hrabstwie Dorset, także chce zarobić na studia. – Przez cały rok popracuję w gastronomii, bo chcę zarobić na kolejny rok – mówi.

Planowanie wydatków

Co radzą dziewczyny? – Tabelka w Exelu to na początek – wpiszesz tam wszystkie wydatki związane z utrzymaniem w Anglii, czyli jedzenie i inne zakupy, transport (miejski i do kraju rodzinnego), abonament telefoniczny oraz mieszkanie – mówi Agnieszka. Na start jest akademik, a po pierwszym roku, gdy ten już nie przysługuje, a zew towarzyski będzie cię mocno ciągnął, wynajmiesz pokój
z dostępem do kuchni i łazienki w mieszkaniu, wraz z innymi studentami – dodaje. Przy wyborze uczelni warto dowiedzieć się, jak bardzo kosztowne jest utrzymanie w danym mieście. Londyn czy Winchester są droższe niż Birmingham lub Bradford (choć tamtejsze uniwersytety także są na liście 100 najlepszych uczelni świata). W Winchester, gdzie znajdował się wydział Marysi (ukończyła University of Southampton), były drogie mieszkania, ale wszędzie chodziło się na piechotę. Gdyby uczyła się Southampton, akademik byłby tańszy, ale trzeba byłoby korzystać z transportu publicznego. Jej brat, Kuba, student geografii w University College London, na pierwszym roku mieszkał w najtańszym akademiku, potem przeprowadził się do droższego mieszkania, w lepszej dzielnicy. Zawsze jest jakiś wybór.

Czesne niższe dla UE

A co z kosztami studiów? Te częściowo wziął na siebie rząd UK. Jako obywatele UE nasi rodacy płacą niemal o połowę mniej niż ktoś spoza Unii (9250 funtów – 16536 funtów rocznie, w zależności od kierunku i rodzaju studiów). Tylko bardzo bogatych rodziców stać na zapłacenie za studia swoich dzieci, choć czasem nie robią tego, bo za granicą dzieci uczy się samodzielności.

– Wszystkie „polskie dzieci” biorą kredyt na studia, a to uczy odpowiedzialności za wybór kierunku, za spłatę, za to, czy brać kolejny na magisterkę – mówi mama Krysi, nauczycielka. – Studia córki (Fashion Management na University of Manchester) to worek bez dna, ale studiujące dzieci zawsze kosztują, bez względu na miejsce zamieszkania. – Krysia jak może, to pracuje i dorabia; a to targi, a to prace zlecone przez uczelnię, ale co miesiąc pieniądze idą do niej i tak.

Jak można dorobić? Kuba pracował w restauracji (to najbardziej popularny rodzaj zatrudnienia na Wyspach). Marysia z Fashion Marketing w Southampton w czasie studiów pracowała w drogerii
i sklepie z odzieżą, została też zatrudniona przez uniwersytet jako wolontariuszka w czasie „dnia otwartego”. Jej koleżanka Agata, studentka Film Studies na London South Bank University, pracowała jako graphic designer.

Każde z nich, tak jak prawie wszyscy studenci z Polski, skorzystało z rządowego kredytu. Będą go spłacać, kiedy zaczną regularnie zarabiać i to na odpowiednim poziomie. Nie boją się, że wchodząc
w dorosłe życie mają kolosalny dług, który będą mieli na głowie nawet przez 30 lat. Ich starsi koledzy nawet nie zauważają, gdy z konta „ucieka” im miesięcznie kwota… równa sutemu obiadowi
w eleganckiej restauracji… Kredyt jest na dodatek bardzo nisko oprocentowany. Dlatego nikt się go nie boi.

Co po Brexicie?

Jesteśmy w Unii Europejskiej, ale jakie będą skutki Brexitu czy Polexitu? Rząd angielski zagwarantował dostęp do pożyczek i utrzymanie opłat w niezmienionej wysokości także dla osób, które zaczną w Anglii studia w roku akademickim 2019/20, czyli już po Brexicie.

Co stanie się zaś, gdy Polska wyjdzie z UE? Młodzi ludzie, z którymi rozmawiałam, boją się kolejek na granicach, podwyższenia czesnego, wyższych kaucji za wynajęcie domu, biurokracji, pozwoleń… Nie rozumieją Brexitu i nie zrozumieją Polexitu… Oni skorzystali z szansy na fajny czas i ciekawe studia, ale czy ich młodsi koledzy będą mieli taką możliwość? Rozumieją w każdym razie, że za dobry towar, jakim są angielskie uczelnie, trzeba sporo zapłacić.

Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu z UCL Ear Institute (University College London jest siódmym najlepszym uniwersytetem świata i trzecim w Europie po Cambridge i Oxford) w tym roku nawiązał współpracę z Instytutem Fizjologii i Patologii Słuchu prof. Skarżyńskiego. A wszystko za sprawą dwudziestoletniego studenta
z UCL, który uparł się przeprowadzać serię badań w polskiej placówce.

Maciek Mańka z kierunku Neuroscience jest na tyle zdolnym i ambitnym studentem, że z poparciem profesorów z macierzystej uczelni zaproponował, iż poprowadzi wraz z zespołem badania w Kajetanach. Dzięki niemu świat medyczny dowie się, jak konkretna przyczyna zaburzenia słuchu wpływa na zdolność zarówno orientacji w przestrzeni, jak i umiejętność odróżnienia istotnych dźwięków od hałasu (tzw. cocktail party problem).

Będąc osobą z chronicznym jednostronnym niedosłuchem już w liceum pracował nad pewnymi rozwiązaniami na rzecz chorych. I to nie w dziedzinie słuchu. Jeszcze przed wyjazdem na studia do Londynu zmodyfikował pomysł wybitnych naukowców ze Stanów Zjednoczonych i opracował technologię wytwarzania urządzeń do hodowli sztucznych organów. Miał wtedy 18 lat.

I jeszcze jedno w sprawie pieniędzy: nie wolno zapomnieć o zaplanowaniu środków na życie towarzyskie. Po pierwsze, uczelnie naciskają na zaangażowanie w przeróżne stowarzyszenia studenckie i kluby sportowe, niektóre są płatne. Kosztowne są również zwykłe imprezy towarzyskie, a angielscy studenci lubią imprezować… I to jest chyba jedna z niewielu wspólnych cech studiów w naszym kraju i na Wyspach. Poza tym prawie wszystko jest inne… ale o tym w drugiej części, która za miesiąc.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 9/2018