Historia

ŚREDNIOWIECZE NIE TAKIE ZNOWU ŚREDNIOWIECZNE

Określenie „średniowieczny” jest dziś synonimem zacofania i ciemnoty. A epoka trwała 1000 lat i zawdzięczamy jej samorząd miejski, cechy rzemieślnicze czy uniwersytecką niezależność i autonomię nauki, uważane za zdobycze demokracji i nowoczesności.

Agnieszka Wyczółkowska

 

Nie wszyscy chcemy czy potrafimy pamiętać o tym, że to, co dziś uważamy za symbol nowoczesności i demokracji, np. samorząd terytorialny czy rzemieślniczy, niezależne od władzy placówki naukowe – uniwersytety ma swój początek w Średniowieczu. Z jednej strony zachwycamy się pięknymi budowlami gotyckimi lub romańskimi a z drugiej okres, w którym powstały, uważamy za czas ciemnoty, stagnacji i zacofania. Wydaje się jednak, że jest to ocena zbyt powierzchowna i niesprawiedliwa.

Wieki Średnie to trwający ponad 1000 lat okres w dziejach świata, czas, w którym zachodziły wielkie i ważne zmiany ekonomiczne i społeczne, rodziły się państwa, rozwijała literatura, filozofia i nauka. Za jego początek przyjmuje się rok 476, detronizację cesarza Romulusa Augustulusa i upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego,.koniec to rok 1492, czyli zajęcie Konstantynopola przez Turków i upadek Cesarstwa Wschodniorzymskiego. Jest jednak grupa historyków mediewistów, należy do niej np. Jacques Le Goff, którzy uważają, że epoka ta trwała do końca XVIII wieku, do rewolucji przemysłowej i wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej, czyli do końca wieku Oświecenia.

Czas kładzenia fundamentów

Cesarstwo Rzymskie obejmowało południową część naszego kontynentu. Państwa powstałe w wyniku jego upadku łączyły więzy gospodarczo – kulturowe. Z czasem wyłoniły się i zdobyły ważną pozycję polityczną i gospodarczą państwa północne, czyli Niemcy i Skandynawia, zachodnie, czyli Bretania, Anglia i Irlandia, a na wschodzie Węgry i państwa Europy środkowej. Wszystkie one weszły do wspólnej przestrzeni opartej na prawie rzymskim, filozofii greckiej i religii judeochrześcijańskiej, tworząc zręby przyszłej Europy. Za jej początek uznaje się moment koronacji Karola Wielkiego na cesarza, czyli 25 grudnia 800 roku.

Okres XI-XIII wieku to czas, w którym rozwijały się miasta. Przyjmowały one (np. Kraków, Bruksela czy Poznań) znany do dziś kształt, czyli miasto i przedmieścia. Ich mieszkańcy bogacili się bądź na rzemiośle, np. produkcji tkanin czy narzędzi, bądź na handlu. Zdobywali przywileje wytwarzania lub handlu bez płacenia czynszu.

Zwiększanie powierzchni ziemi uprawnej i rozwój rolnictwa sprzyjało wymianie towarowej i pieniężnej, w tym wymianie pieniądza, które to operacje były wykonywane na ławach lub kontuarach, z francuskiego „banque” i włoskiego „banco”. Z czasem powstawały budynki, gdzie dokonywano transakcji, czyli banki. Miejscem wymiany towarów były targi i jarmarki. Poszukiwanie przez kupców i mistrzów rzemiosła nowych rynków zbytu, wędrówki czeladników poszukujących doświadczenia w swym rzemiośle przygotowały grunt pod Wielkie Odkrycia Geograficzne.

Narodziny samorządów

Powstawały gminy miejskie, na czele których stali wójtowie przewodniczący ławie miejskiej. Jej członkowie, ławnicy, byli wybierani spośród najbogatszych mieszczan. W miastach na czele Rady Miejskiej wybieranej spośród najbogatszych mieszkańców stał burmistrz. Rada prowadziła politykę miejską, sprawowała sądy, reagowała w sytuacjach nadzwyczajnych. Wybierając dziś członków rad w miastach, wójtów czy burmistrzów pamiętajmy o średniowiecznej genezie tej formy rządów miejskich.

Rzemieślnicy byli zrzeszeni w cechach, a kupcy w gildiach stojących na straży interesów (np. liczby warsztatów w mieście) oraz praw swoich członków. Cechy i gildie organizowały wzajemną pomoc, życie religijne czy towarzyskie swoich członków, a w czasie wojny były zobowiązane do obrony miasta. Przynależność do cechu była obowiązkowa.

Podwaliny instytucji naukowych

Uniwersytet to jeden z największych wytworów średniowiecznej cywilizacji europejskiej, nie mający wzorców w starożytności, zorganizowany na wzór cechu związek ludzi nauki, wykładowców i studentów (Universitas doctorum et scholarum). Stał się wspólnotą ludzi skupionych wokół poszukiwania wiedzy i prawdy, odporną na ingerencję polityczną i religijną, mimo że średniowieczne uniwersytety były zakładane na podstawie przywilejów papieskich. Wstępując na uniwersytet student poznawał siedem sztuk wyzwolonych, czyli gramatykę, retorykę i dialektykę (trivium) oraz arytmetykę, geometrię, muzykę i astronomię (quadrivium). Po ich opanowaniu mógł wybrać najwyższą z nauk, czyli studiowanie Boga i jego dzieł, teologię (np. w Paryżu), prawo cywilne lub kanoniczne (Bolonia i Padwa) lub medycynę (Montpellier).

Przy kościołach parafialnych i katedrach powstawały szkoły elementarne, w których chłopcy chcący wstąpić do stanu kapłańskiego uczyli się czytać i pisać po łacinie. W szkołach prywatnych dzieci bogatych mieszczan, kupców czy mistrzów rzemiosła uczyły się rachunków, redagowania listów, a nauka prowadzona była w językach narodowych. Pojawiły się też pierwsze, nieliczne szkoły dla dziewcząt. Są to zaczątki tego, co dziś nazywamy edukacją podstawową i średnią.

Językiem obecnym wszędzie – w literaturze, religii i polityce – była łacina, ale od XIII wieku języki narodowe zaczęły odgrywać coraz większą rolę. Na ziemiach polskich nakazywano odmawianie po polsku modlitw Ojcze nasz i Credo. W kronikach zapisano pierwsze zdania po polsku, np. „Daj ja pobruszę a ty pocziwaj”. Rozwijało się piśmiennictwo a, początkowo rękopiśmienne księgi przyjęły znaną nam dziś postać.

Wartości ciągle aktualne

Liczne klęski głodu i epidemie doprowadziły do rozwoju dobroczynności, która wynikała z chrześcijańskiej wartości, jaką jest miłość bliźniego a zasada „Głodnych nakarmić’ stała się jednym z siedmiu uczynków miłosierdzia wobec ciała. Powstawały pierwsze szpitale, np. istniejący do dziś Hotel de Dieu w Paryżu.

Średniowiecze fascynowało ludzi późniejszych epok. Stało się inspiracją dla twórców czasu romantyzmu. I dziś niektórzy z nas sięgają po utwory czy filmy opowiadające historie Robin Hooda czy króla Artura i jego towarzyszy, np. Parsifala, Ivenhoe czy sir Lancelota z Jeziora. Okrągły stół, przy którym zasiadali rycerze, stał się synonimem równości i rzeczowej dyskusji.

Dzisiejszy świat być może jest bardziej nowoczesny, posługujemy się nowymi technologiami, których kilkaset lat temu nie było. Nie powinniśmy czynić tamtym czasom zarzutu zacofania i ciemnoty, ponieważ nie można porównywać stanu wiedzy i mentalności tych dwóch epok. Średniowiecze przygotowało grunt pod epokę nowożytną, bez tamtych ludzi nie byłoby nas.


fot. pixabay.com
 „Nasze Czasopismo” nr 11/2018