Polityka

WYBORY SAMORZĄDOWE – ZWYCIĘSTWO CZY STATUS QUO?

Wybory samorządowe są pierwszym od 2015 roku sprawdzianem zarówno dla opozycji, jak i obozu rządzącego. Dlatego należy zadać sobie pytanie – co naprawdę ich wyniki pokazały w skali kraju?

Michał Ruszczyk

 

Jak poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza, w wyborach do sejmików wojewódzkich, które najpełniej pokazują skalę poparcia dla poszczególnych partii, Prawo i Sprawiedliwość wygrało zdobywając 34,29 proc głosów, czyli o ponad siedem punktów procentowych więcej niż w poprzednich wyborach samorządowych. Druga w kolejności Koalicja Obywatelska uzyskała ostatecznie 27,1 proc. głosów. Daje tu się zauważyć dużo większa niż w 2014 r. dysproporcja między wynikami obu największych ugrupowań. Wtedy wyniosła zaledwie 0,5 proc. głosów.

Oceniając wyniki wyborów, warto pamiętać o sposobie prowadzenia kampanii przez obóz rządzący. Wykorzystał on bowiem wszystkie dostępne mu środki i metody. Kampanie niektórych kandydatów finansowano wprost z pieniędzy publicznych, a całkowicie podporządkowana PiS TVP intensywnie promowała kandydatów partii na prezydentów dużych miast. Do tego trzeba dołożyć bardzo aktywny udział w kampanii premiera Mateusza Morawieckiego, który obiecywał współpracę między rządem a samorządami, ale tylko
z włodarzami wywodzącymi się z PiS.

Miasta obronione

Można powiedzieć, że wielkim sukcesem ugrupowań prodemokratycznych jest obronienie dużych miast przed kandydatami nachalnie promowanymi przez obecny rząd. Szczególnym sukcesem okazało się to, że wielu opozycyjnych kandydatów na prezydentów miast wygrało już w I turze i to w sytuacji, gdy kandydaci PiS-u używali szantażu, obiecując finansowanie metra, dróg, mostów itd. ze środków rządowych w celu nakłonienia wyborców do zagłosowania na obóz rządzący.

Druga tura wyborów przyniosła wzmocnienie tego zjawiska. Według wstępnych wyników, PiS nie zdołał wygrać również w mniejszych ośrodkach, nawet na będącym jego twierdzą Podkarpaciu. Przegrał w Przemyślu, Mielcu, Sanoku, Dębicy, Lesku i Łańcucie. W Nowym Sączu nie pomogła nawet wizyta prezydenta Dudy. Wygląda zatem na to, że największym polskim miastem rządzonym przez burmistrza z PiS będzie Chełm.

Przegrana w sejmikach

Natomiast klęską opozycji i niepokojącym prognostykiem na wybory parlamentarne w 2019 r. oraz prezydenckie w 2020 r. jest wygrana Prawa i Sprawiedliwości w sejmikach wojewódzkich. To pokazuje, że mimo zatrzymania „dobrej zmiany” w dużych miastach, Zjednoczona Prawica nadal cieszy się niesłabnącym zaufaniem społecznym, na które trudno znaleźć antidotum.

PiS uzyskało samodzielną większość

w sześciu sejmikach (Podlaski, Lubelski, Łódzki, Świętokrzyski, Podkarpacki, Małopolski). W trzech kolejnych jest najsilniejszym ugrupowaniem (Mazowiecki, Śląski i Dolnośląski), tu jednak wszystko zależy od toczących się rozmów koalicyjnych. Wiadomo jednak, że próbuje przekonać do siebie zarówno silnych na Dolnym Śląsku Bezpartyjnych Samorządowców, jak radnych z PSL, które poniosło największe straty w porównaniu z rokiem 2014. Teraz w dużej mierze od postawy jej polityków będzie zależało, kto ostatecznie obejmie władzę w kolejnych sejmikach, Koalicja Obywatelska ma bowiem samodzielną większość tylko w województwie pomorskim.

Rada Warszawy i Rady Dzielnic

Zastanawiająca jest również sytuacja w Radach Dzielnic w Warszawie. Pokazuje ona, że zawiązanie Koalicji Obywatelskiej przez Platformę Obywatelską, Nowoczesną i Inicjatywę Polską nie doprowadziło do wielkiego przełomu na scenie politycznej. Oficjalne wyniki PKW pokazują, że w porównaniu z wynikami z 2014 r. w niektórych warszawskich dzielnicach obóz rządzący nie stracił ani jednego radnego lub stracił ich niewielu. Taką sytuację można zaobserwować w czternastu dzielnicach (Bemowo, Białołęka, Mokotów, Ochota, Praga-Południe, Praga-Północ, Rembertów, Śródmieście, Targówek, Ursynów, Wesoła, Wilanów, Wola i Żoliborz). Natomiast w innych radach dzielnic nawet zyskał, podobnie jak Koalicja Obywatelska (Ursus i Wawer). Nowe rozdanie zaistniało natomiast w Radzie Warszawy, gdzie Koalicja Obywatelska zyskała siedem mandatów, a PiS stracił pięć.

Nie ma jednego zwycięzcy

Na przykładzie sukcesów Koalicji Obywatelskiej w miastach można powiedzieć, że w sposób symboliczny została pokonana maszyna propagandowa PiS-u. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że PiS osiągnął pułap swoich możliwości i nie jest w stanie dalej poszerzać swojego elektoratu.

Wyniki wyborów pokazały również, że w miastach pozostaje status quo między Zjednoczoną Prawicą a opozycją. Natomiast w skali kraju PiS znacznie poszerzył swój stan posiadania kosztem zarówno Platformy, a właściwie Koalicji Obywatelskiej, jak i – przede wszystkim – Polskiego Stronnictwa Ludowego. Zważywszy jednak, że to właśnie przeciwko PSL wytoczono najcięższe działa, można powiedzieć, że atak nie całkiem się udał.

Sukces opozycji w miastach jest bezsprzeczny, jednak wbrew oczekiwaniom polityków i działaczy Koalicji Obywatelskiej nie udało się poprawić wyniku
z 2014 r, a więc połączenie potencjałów Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej nie dało oczekiwanego efektu synergii. Natomiast wygrana PiS-u w sejmikach wojewódzkich może być niepokojącym prognostykiem na zbliżające się wybory parlamentarne i prezydenckie, gdyż wyniki pokazują, że narracja rządzących i ich program „dobrej zmiany” niezmiennie podoba się znaczącej części społeczeństwa.

Niezły wynik Koalicji jest również efektem ogromnej mobilizacji elektoratu i wynikającej z tego wysokiej (jak na polskie realia) frekwencji wyborczej (54,96 proc.) Jeżeli politykom udałoby się utrzymać taką mobilizację społeczną do 2020 r. to jest szansa, że PiS nie będzie rządził przez kolejne kadencje.


Tabela 1: Liczba radnych wprowadzonych do Rad Dzielnic przez Koalicję Obywatelską (w 2014 Platformę Obywatelską) oraz Prawo i Sprawiedliwość w wyborach samorządowych 2018 i 2014 (opracowanie własne na podstawie danych PKW)

Tabela 2: Liczba radnych wprowadzonych do Rady Warszawy przez Koalicję Obywatelską (w 2014 Platformę Obywatelską) oraz Prawo i Sprawiedliwość w wyborach samorządowych 2018 i 2014 (opracowanie własne na podstawie danych PKW)

rys na górze: Opracowanie własne na podstawie danych PKW.
 „Nasze Czasopismo” nr 11/2018