Kultura

POKAŻ JĘZYK

Czy to właściwe, aby inżynier wypowiadał się na tematy językowe? To przecież nie jego specjalność. Skoro jednak język to narzędzie, służące ludziom do komunikowania się między sobą, to o jakość i czystość tego narzędzia musi dbać także inżynier.

Włodzimierz Witakowski

Tak, język to przede wszystkim narzędzie do przekazywania informacji. Istotne jest więc to, by zarówno nadawca, jak i odbiorca informacji identycznie rozumieli wypowiadane słowa. Dawno temu zwrócił na to uwagę Julian Tuwim pisząc:

Lecz nade wszystko – słowom naszym
Zmienionym chytrze przez krętaczy
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość – sprawiedliwość.
(Modlitwa – fragment poematu „Kwiaty Polskie”)

Język to także element kultury i tożsamości narodowej. To również nośnik wartości artystycznych, piękna (literatura, a w szczególności poezja). Dlatego też o to narzędzie należy dbać, nie kalecząc go i używając zgodnie z „instrukcją obsługi”, jaką są reguły językowe.

Niestety, nie wszyscy o przestrzeganie tych reguł dbają. Dotyczy to także fachowców – dziennikarzy, mówców, kaznodziei. Ja, pomimo wykształcenia technicznego, odczuwam popełniane błędy jak kamyk w bucie. Poniżej kilkanaście z nich, subiektywnie wybranych:

1. Błędem najczęściej popełnianym, niestety także przez prezydenta czy wielu dziennikarzy, którzy powinni być promotorami poprawności językowej, jest określanie dat. Chyba ponad 90 proc. osób wymawia je np. „dzień / w dniu jedenastego listopada”, tak, jakby data była patronem dnia (dzień św. Jana, czy w dniu strażaka). A przecież „jedenasty” oznacza tu kolejny dzień miesiąca. Czy ktoś, zmieniając składnię, powie „w jedenastego dniu listopada”? Forma liczebnika nie może zależeć od kolejności słów, można bowiem powiedzieć zarówno „w dniu jedenastym listopada”, jak i „w jedenastym dniu listopada”, (jak również „jedenastego [dnia] listopada”).

2. Użycie słowa cyfra w znaczeniu liczba. Wiele osób nie pamięta, że cyfra to znak graficzny, przy pomocy którego zapisuje się liczby (zarówno jedno-, jak i wielocyfrowe). Niektórzy mylą też liczbę z ilością – ilość to wielkość wyrażająca to co niepoliczalne, lecz może być zmierzone lub zważone – np. 12 litrów to ilość określona liczbą 12 i jednostką miary – litr.

3. Użycie (akcentowanie) formy słabej zaimka – mi zamiast mocnej – mnie, co (niestety) zostało rozpowszechnione przez reklamę zawierającą zdanie „Mi się to podoba”. Użycie odwrotne – mnie zamiast mi dawno temu wyśmiewał Wojciech Młynarski (w piosence „Och ty w życiu”). Na szczęście maniera ta nie objęła jeszcze drugiej osoby. Nikt (chyba) nie powie „ci się to podoba?” albo „podoba tobie się to?”.

4. Mielić to niczym zgrzyt metalu wiedzionego po szkle. Kto wymyślił nieistniejący czasownik i zastąpił nim słowo mleć? Mogę zrozumieć trudności z odmianą tego czasownika, zwłaszcza w czasie przeszłym, ale na miły Bóg, jeśli ktokolwiek ma szacunek do ojczystego języka, winien używać go w sposób prawidłowy.

5. Tą rzecz – widać zaimki stwarzają problemy nie do pokonania. Czy naprawdę trzeba przypominać, że w bierniku powinno być tę rzecz, a w narzędniku tą rzeczą?

6. Okres czasu to tautologia, czyli przysłowiowe „masło maślane”. Okres to przecież odcinek czasu. A więc albo okres, albo czas.

7. W miesiącu maju to czystej wody rusycyzm. Lew Tołstoj zatytułował jedną ze swoich nowel „Siewastopol w miesiace maje”. Język polski nie tylko nie potrzebuje, ale nie dopuszcza podkreślania, że maj, lipiec lub październik to miesiące.

8. W cudzysłowiu to znów odmiana nieistniejącego wyrazu cudzysłowie. Skoro istnieje rzeczownik cudzysłów, to jego właściwą formą jest w cudzysłowie.

9. Przestrzegać zasadę / regułę – z tym zwrotem jest inny kłopot. Słowo przestrzegać ma bowiem dwa znaczenia: przestrzegać czego = stosować się do (zasad, reguł) i przestrzegać kogo = ostrzegać (przed czymś). Niestety słyszy się niekiedy, że należy przestrzegać konstytucję itp., ale przed czym? Przecież należy przestrzegać konstytucji, czyli stosować się do niej.

10. Półtorej roku itp., używane przez premiera, ministra, parlamentarzystów i innych, już zostało wytknięte, ale mimo to w dalszym ciągu się pojawia.

11. Dwoma rękami itp. – odwrotne zjawisko. Ręka jest rodzaju żeńskiego, forma liczebnika powinna więc brzmieć dwiema.

12. Na komisji / na zarządzie to powszechnie (niestety) stosowany zwrot, głównie przez parlamentarzystów, radnych i wielu innych. Można zrozumieć tendencję do stosowania krótszych sformułowań, niemniej jednak, nie chcąc kaleczyć języka, należy mówić na forum komisji, czy na posiedzeniu zarządu.

13. Wartałoby – ten regionalizm zakorzenił się w codziennym języku mówionym. Razi w ustach osób wykształconych. Warto by było, aby został wypleniony.

14. Alternatywa – podejrzewam, że już tylko nieliczni wiedzą i pamiętają, że to wybór lub możliwość wyboru tylko jednej z dwu rzeczy, rozwiązań, a nie inna rzecz lub czynność.

15. Będą / są 24 stopnie. To od dłuższego już czasu maniera niektórych prezenterów prognoz meteorologicznych. Przecież to nie „stopnie będą”, lecz „temperatura wynosić będzie/wynosi … Czy ktoś mógłby np. powiedzieć np., że z Warszawy do Łodzi są 142 km? Absurd.

16. Proszę panią jako zwrot grzecznościowy. Można oczywiście powiedzieć Proszę panią o (np. rękę, pomoc), ale zwrot grzecznościowy brzmi Proszę pani…

17. Ostatnio słychać reklamę „urządzeń do inteligentnego oczyszczania i nawilżania powietrza marki Sharp”. Ciekawe, gdzie występuje „powietrze marki Sharp”. Rozumiem, że nadawca reklamy nie odpowiada za jej treść, ale podobnie jak w przypadku „Mi się to podoba” jest odpowiedzialny za zachwaszczanie języka. Toć przecież redakcje zatrudniają specjalistów od języka (choć agencje reklamowe też powinny mieć takich konsultantów).

18. Rozpowszechniło się powiedzenie „wszystkie ręce na pokład”. To nieporadne tłumaczenie angielskiego all hands on deck. Jest to tłumaczenie tej klasy, jak żartobliwe tłumaczenie polskiego moja droga ja Cię kocham na angielskie my road I love you. Ktoś wziął ze słownika pierwsze znaczenie słowa hand i wyszło jak wyszło. Ale hand ma jeszcze inne znaczenia – to m.in. pracownik niewykwalifikowany, pomocnik, w gospodarstwie parobek, na statku prosty marynarz. A zatem komenda all hands on deck ma znaczenie wszyscy na pokład, wszyscy do roboty, czy na żaglowcu wszyscy do żagli. Dla porównania give me a hand to nie prośba o rękę, ale o pomoc (pomóż mi).

Znam stanowisko niektórych lingwistów, którzy twierdzą, że język jest taki, jakim posługują się ludzie. Ale jako inżynier jestem zdania, że o narzędzia należy dbać. Powinny być one utrzymane w sprawności i czystości. Także język jako narzędzie komunikacji, choć podlega ewolucji, nie powinien być zanieczyszczany i zaśmiecany. Mówiąc górnolotnie – dbałość o język jest jednym z aspektów patriotyzmu.


fot. pixabay.com 
„Nasze Czasopismo” nr 12/2018 i 01/2019