Historia

NAJWIĘKSZY PROCES POLITYCZNY II RP

26 czerwca 1931 r. w sądzie okręgowym w Warszawie odbył się tzw. proces brzeski.
Był on aktem rozliczeń z ówczesnymi czołowymi działaczami opozycji skupionymi w Centrolewie. Dziś warto o tym wspomnieć, ze względu na obecną sytuację polityczną w Polsce.
Michał Ramon Dworzyński

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległość i obronie jej przed Rosjanami w 1920 r. polskie elity rozpoczęły trudny proces budowania demokracji. Było to zadanie o tyle trudne do zrealizowania, że istniały ogromne różnice w poziomie rozwoju trzech zaborów, były one też bardzo zróżnicowane pod względem panujących w nich poglądów politycznych.

W Galicji dominowały sympatie wobec Polskiego Stronnictwa Ludowego, które w II RP podzieliło się na PSL „Piast”, związane z bogatymi mieszkańcami wsi i PSL „Wyzwolenie”, zrzeszające ubogich rolników. W zaborze niemieckim największą popularnością cieszyła się narodowa demokracja, ruch bardzo konserwatywny. Na terenie dawnego zaboru rosyjskiego najdynamiczniej rozwijała się Polska Partia Socjalistyczna, skupiona wokół osoby Józefa Piłsudskiego. W wyborach parlamentarnych w 1922 r. do Sejmu weszły wszystkie te partie, a także Blok Mniejszości Narodowych, który reprezentował dużą część obywateli Rzeczypospolitej.

Niespodziewanie Józef Piłsudski wycofał się
z polityki. Owa decyzja została podyktowana zamordowaniem prezydenta Gabriela Narutowicza 16 grudnia 1922 r, zaledwie tydzień po wyborze. Morderca – Eligiusz Niewiadomski, malarz o skrajnie prawicowych poglądach – pierwotnie planował zamach na marszałka, którego obwiniał o chaos w kraju. Zmienił cel, gdy dowiedział się o rezygnacji Piłsudskiego z kandydowania na urząd prezydenta.

Przez następne cztery lata mieliśmy w Polsce sześciu premierów, głównie związanych z koalicją Chjeno-Piast. Wielkie niezadowolenie społeczne oraz niezdolność do utrzymania stabilnego rządu doprowadziły do zamachu majowego, po którym do władzy doszedł ponownie Józef Piłsudski.

W wyborach parlamentarnych w 1928 r. wygrała partia stworzona we współpracy z marszałkiem Polski – Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem. W jej skład weszli w głównej mierze ludzie związani z PPS , PSL „Piast” i mniejszościami narodowymi .

W kontrze do rządów sanacji powstała zjednoczona organizacja opozycyjna, nazwana Centrolewem. Składała się ona w głównej mierze z działaczy PPS, którzy nie poparli Józefa Piłsudskiego, oraz PSL „Wyzwolenie”.

Podczas dwuletniej kadencji sejmu, członkom Centrolewu zdarzało się krzyczeć: „Precz z faszystowskim rządem Piłsudskiego”. Konflikt między rządem a opozycją pogłębił się w momencie skrócenia kadencji sejmu w 1930 r. Po wygaśnięciu immunitetu byłych posłów związanych z Centrolewem aresztowano i osadzono w twierdzy w Brześciu (stąd nazwa procesu). W ciągu następnych tygodni na dłuższy bądź krótszy okres aresztowano ok. 5 tysięcy osób, w tym 84 byłych parlamentarzystów.

Ostatecznie na ławie oskarżonych zasiadło 11 byłych posłów, wśród nich dwukrotny premier Wincenty Witos. Zarzucono im, że w okresie od roku 1928 do 9 września 1930 r. „po wzajemnym porozumieniu się i działając świadomie, wspólnie przygotowywali zamach w celu usunięcia przemocą członków sprawującego w Polsce władzę rządu i zastąpieniu ich przez inne osoby, wszakże bez zmiany zasadniczego ustroju państwowego”. Dzisiaj zdajemy sobie sprawę, że żadnej próby zamachu nie było. W taki sposób starano się zniszczyć morale oraz struktury opozycji.

W II Rzeczypospolitej, ze względu na sytuację geopolityczną, autorytaryzm był potrzebny. Do kryzysu demokracji w latach 20. doszło w większości krajów europejskich. Teraz sytuacja w Europie jest na tyle spokojna, że nie potrzeba autorytaryzmu.

Aż strach pomyśleć, że w dzisiejszych czasach władza znowu będzie stawiać przed sądem opozycję, która jej zagraża.


„Nasze Czasopismo” nr 10/2017