Polityka

WIOSNA POPULIZMU

Prezentując swój nowy projekt polityczny Rober Biedroń złożył mnóstwo obietnic, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Na ile są one realne, to już inna sprawa. W dodatku wcale nie są tak nowe i świeże, jak twierdzi Wiosna.

Michał Ruszczyk

3 lutego na warszawskim Torwarze odbyła się konwencja założycielska nowej partii Roberta Biedronia o radosnej nazwie Wiosna. Były prezydent Słupska w czasie świetnie wyreżyserowanej imprezy trafnie opisał społeczne problemy w Polsce, jednak nie przedstawił żadnego antidotum. Uczestniczyłem w tym wydarzeniu i po obejrzeniu błyskotliwego show w amerykańskim stylu oraz wysłuchaniu założeń programowych Wiosny, mogę podsumować to krótko – dejá vu.

Program Biedronia

W czasie konwencji można było usłyszeć deklarację chęci zakończenia tzw. wojny polsko-polskiej w mickiewiczowskim duchu „Kochajmy się” oraz chęć odbudowania wspólnoty narodowej, co biorąc pod uwagę podziały społeczno-polityczne w Polsce wydaje się być postulatem z góry skazanym na porażkę. Oprócz tej koncyliacyjnej deklaracji, okraszonej mnóstwem czarujących uśmiechów, na Torwarze padło bardzo dużo obietnic socjalnych, które śmiało można nazwać populistycznymi. Cały program Roberta Biedronia porównałbym do wielowarstwowego tortu o wielu smakach, a przysłowiową wisienkę stanowią rozmaite obietnice socjalne, przypominające programy+, wymyślane przez PiS w myśl zasady, że każdy obywatel znajdzie dla siebie i rodziny coś miłego z szerokiego pakietu socjalnego.

Słuchając Biedronia miałem wrażenie, że przejął znaczną część postulatów programowych Nowoczesnej, „ulepszając” je nieco po swojemu.

Walka ze smogiem i odejście od węgla

Biedroń deklaruje przejście na energetykę „zieloną” i całkowitą rezygnację z węgla oraz likwidację kopalń do roku 2035. Zapomina tylko dodać, jak zamierza rozwiązać problem systemowego i proekologicznego „lokautu” kilkunastu tysięcy górników. Nie proponuje rekompensat za utratę pracy licząc, że przekwalifikują się lub przejdą na emeryturę. A przecież mówi o programie na zaledwie najbliższe 15 lat.

Obietnica ta mocno przypomina politykę energetyczną .Nowoczesnej, przedstawioną przez warszawskiego radnego Marka Szolca 9 stycznia 2019 r. Program zakłada m.in. odejście od węgla do 2050 roku oraz uruchomienie potencjału w odnawialnych źródłach energii. W czasie konwencji na Torwarze nie poznaliśmy jednak żadnych szczegółów á propos polityki energetycznej oprócz odejścia od węgla do 2035 roku i przejście na odnawialne źródła energii.

Prawa kobiet

Biedroń w swoim programie pragnie zagwarantować kobietom prawo do bezpiecznego przerywania ciąży na żądanie do 12 tygodnia. Postuluje też wprowadzenie europejskich standardów opieki okołoporodowej i ginekologicznej. Planuje również likwidację klauzuli sumienia dla personelu medycznego.

Postulaty te są kopią niektórych założeń Nowoczesnej, która od początku w centrum swych zainteresowań stawia prawa kobiet, szczególnie od czasu ostatnich wyborów samorządowych. Warszawska radna Aleksandra Śniegocka-Goździk, która współpracuje z Grupą Czarny Protest, jest autorką licznych projektów, które mają na celu ułatwienie kobietom dostępu do ginekologa, aborcji, antykoncepcji, in vitro. Kwestie te w większości kraju są realizowane przez samorządy, gdyż rząd „dobrej zmiany” przyjmuje postawę zgodną z doktryną Kościoła.

Wiosna jest też wrażliwa na los zwierząt oraz ogólnie przyrody. Robert Biedroń zadeklarował utworzenie urzędu rzecznika praw przyrody. Zapowiedział również likwidację ferm zwierząt futerkowych i chowów klatkowych oraz zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach.

Związki partnerskie i rozdział państwa od Kościoła

Lider Wiosny jasno opowiada się za związkami partnerskimi oraz za równouprawnieniem ich z małżeństwami w aspekcie prawnym. Ale znowu – jest to kolejny postulat, na rzecz którego partia Katarzyny Lubnauer od dawna już działa i nawet ma gotowy projekt ustawy o związkach partnerskich.

Podobnie jest w przypadku rozdziału państwa od Kościoła. Nowoczesna, a także Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej, już od dawna postuluje świeckość państwa, wyprowadzenie religii ze szkół i rozwiązanie kwestii finansowania Kościoła. Natomiast Wiosna nie domaga się uchylenia konkordatu, a tylko próbę jego renegocjacji.

Obietnice socjalne

Niełatwo jest przebić PiS-owskie 500+, 300+ i Mama 4+ , ale i na tym odcinku Wiosna prezentuje się nieźle. Otóż były prezydent Słupska zaproponował Polakom w ramach realizacji hasła „Człowiek jest najważniejszy” płacę minimalną na poziomie 2700 zł oraz minimalną i niepodatkowaną emeryturę obywatelską. Ta ostatnia ma być przyznawana w myśl zasady „czy się stoi, czy się leży, 1600 się należy”. Teoretycznie jest to program skierowany do prekariuszy pracujących przez lata na śmieciówkach, ale w praktyce obejmie też wszystkich „uczulonych na pracę”, którzy potrafią całkiem nieźle przeżyć całe życie na opiece społecznej i programach socjalnych. Zdaniem ekspertów, łączny koszt tego postulatu to niemal 13 mld zł.

Ponadto Robert Biedroń obiecał poprawę opieki zdrowotnej oraz skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów do 30 dni. Zapowiedział zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia do 7,2 proc. PKB, czyli o 12 mld zł. Poruszył też kwestie związane z edukacją: obiecał podwyżki dla nauczycieli i zapowiedział, że w każdej szkole będą bezpłatne obiady dla wszystkich dzieci oraz darmowa wyprawka dla każdego ucznia, a do tego podwojenie liczby lekcji angielskiego, edukacja antyprzemocowa i edukacja seksualna. Koszt tych zapowiedzi to ok. 5 mld zł.

Pojawiła się też obietnica 250 tys. nowych miejsc w żłobkach, co chyba, w sumie z miejscami już istniejącymi, da liczbę wyższą niż liczba urodzeń żywych nawet po 500+. Zaprezentowano też program pomocowy dla niepełnosprawnych.

Oczywiście podczas konwencji Robert Biedroń nie wspominał o kosztach przerobienie Polski w krainę pieczonych gołąbków. Dopiero wieczorem w TVN, nagabywany przez prowadzącą, oznajmił, że realizacja jego programu ma kosztować 35 miliardów. Z późniejszych wypowiedzi przedstawicieli partii można się dowiedzieć, że pieniądze na realizację programu Wiosna chce pozyskać m.in. poprzez likwidację Instytutu Pamięci Narodowej, Wojsk Obrony Terytorialnej czy Polskiej Fundacji Narodowej. Wpływy do budżetu ma przynieść również likwidacja ZUS i KRUS, wyprowadzenie religii ze szkół i opodatkowanie kościoła.

Podsumowując konwencję Wiosny można powiedzieć, że jeden Biedroń wiosny nie czyni. Spektakularny show z laserami i konfetti od strony programowej nie wnosi nic nowego. I osiem lat temu, i przed czterema laty pojawiały się takie „nowe”, „antysystemowe” i politycznie „czyste” ugrupowania.

Natomiast, jeśli uważniej przyjrzymy się obietnicom socjalnym nowej formacji, to wyraźnie dostrzeżemy, że rozpoczął się wyścig do parlamentu i będzie to konkurencja silnie obsadzona przez populistów.


fot. Michał Ruszczyk
„Nasze Czasopismo” nr 02-03/2019