Społeczeństwo

ROZMOWA O WIŚLE

Z Kandydatem na Prezydenta m.st. Warszawy, RAFAŁEM TRZASKOWSKIM

rozmawia prezes Fundacji Przystań Wisła, Piotr Ruszczewski.

Piotr Ruszczewski:
Chciałbym w naszej rozmowie poruszyć sprawy, które być może nie należą do najczęściej poruszanych tematów obecnej kampanii, aczkolwiek są równie istotne dla warszawiaków. Na początek mam pytanie z zakresu turystyki wodnej. Większość dużych miast Europy leży nad wodą i w ogromnej większości to położenie jest umiejętnie wykorzystywane, chociażby przez grupowe, czy też indywidualne rejsy turystyczne. Warszawa w tym miejscu jawi się nam niestety jako wyjątek. Jakie kroki, Pańskim zdaniem, należałoby przedsięwziąć, aby nasze miasto w pełni wykorzystywało potencjał położenia nad rzeką?

Rafał Trzaskowski:
Kiedy porównuję obecny obraz warszawskiej Wisły, ze stanem jaki miał miejsce jeszcze kilkanaście lat temu, to widzę ogromne, pozytywne, zmiany. Wielu mieszkańców Warszawy, szczególnie młodych, zwraca uwagę, że jest to atrakcyjne, tętniące życiem miejsce. Jednak fakt, że na bulwarach widzimy tłumy spacerowiczów nie oznacza jeszcze, że proces przywracania rzeki miastu został zakończony. Kiedy myślę o Wiśle, widzę ogromny potencjał i szanse, których Warszawa nie może zmarnować. W kontekście turystyki wodnej, o którą Pan pytał, należy pamiętać, że żeglowanie po Wiśle ze względu na niski stan wody nie jest proste. Jedną z możliwości, które wpłyną na rozwój żeglugi może być dynamiczny rozwój floty dostosowanej do warszawskiego odcinka Wisły. Warszawa powinna skupić się na przygotowaniu i rozbudowie nabrzeży oraz dostosowywaniu infrastruktury na potrzeby żeglugi śródlądowej. Proces przywracania atrakcyjności nabrzeży Wisły musi odbywać się w sposób zrównoważany. Należy przy tym pamiętać, że Wisła jest dobrem wspólnym, a interesy podmiotów, które koncentrują się nad rzeką muszą być wypadkową dialogu i kompromisu.

PR:
Pozwoli Pan, że wejdę w słowo — z wodniackiego punktu widzenia nie ma żadnej możliwości rozwoju profesjonalnej i bezpiecznej żeglugi pasażerskiej na Wiśle bez ustabilizowana jej najniższego poziomu — w granicach przynajmniej 180 cm. Byłby to w pewnym sensie powrót do przeszłości. Warto wspomnieć, że do dzisiaj obowiązującą normą dla Wisły Środkowej jest stan wody 280 cm, wprowadzony prawie 200 lat temu przez cara Mikołaja… Jaki ma Pan pomysł na rozwiązanie tej sytuacji?

RT:
W temacie ustabilizowania poziomu rzeki na warszawskim odcinku Wisły prowadzone są konsultacje i dyskusje na różnych szczeblach. Z tego co wiem, jednostki odpowiedzialne za nabrzeża Wisły współpracują z takimi instytucjami jak Wody Polskie, które mają realny wpływ na zmiany i inwestycje w samym korycie rzeki. Ważne jest wzmacnianie współpracy na wszystkich szczeblach i inicjowanie oraz wprowadzanie najlepszych rozwiązań. Wisła powinna być atutem Warszawy nie tylko teraz, ale także w przyszłości. Musimy działać tak, aby ta przestrzeń służyła również naszym dzieciom i wnukom. Wszelkie rozwiązania i zmiany, które będą przeprowadzane w najbliższych latach muszą być głęboko przemyślane i ustalone ze specjalistami, którzy potrafią przewidzieć wszelkie konsekwencje. Przede wszystkim te, które mogą przynieść nieodwracalne zmiany dla środowiska.Już w tej chwili Warszawa boryka się z poważnym problemem zanieczyszczenia środowiska. Dlatego tym bardziej Wisłę i wszystkie obszary zieleni powinniśmy traktować z wyjątkową uwagą.

PR:
Tak, na pewno nie ma w tym aspekcie rozwiązania, które w równym stopniu zadowoliłoby wszystkich zainteresowanych. W obecnym czasie, charakteryzującym się gwałtownymi zmianamiklimatu, nie wolno nam jednak dalej wykazywać się biernością. Jaki ma Pan pomysł, aby Wisła wpisywała się w ekologiczny obraz miasta?

RT:
Na kwestie ochrony środowiska patrzę kompleksowo. Zanieczyszczenia powietrza, zmiany klimatu to problemy, które w dużych miastach są i będą coraz mocniej odczuwane. Teraz najpilniejsze wydaje się być systematyczne badanie dna koryta rzeki. Wdrażanie rozwiązań, które są odpowiedzią na zapotrzebowanie środowiska hydrologicznego, jak choćby zrealizowanie badań batymetrycznych. Tak jak wspomniałem wcześniej, nie może być dla nas obojętny unikatowy charakter ekosystemu Wisły. Ekolodzy zwracają uwagę na potrzebę ochrony flory i fauny, która to nie może zostać pominięta, choćby w przypadku nawet częściowej renaturyzacji. W kolejnych latach wzdłuż obu brzegów Wisły będą powstawały parki ekologiczne. Powiązane w jedną zieloną sieć będą oferować wypoczynek wśród natury. Na przykład niebawem pomiędzy mostami Grota-Roweckiego i Gdańskim powstanie nowy park miejski o naturalnym charakterze.

PR:
W tym roku ponownie nie zabrakło ogromnych upałów, powodujących suszę, wielokrotnie wystąpiły też nawalne deszcze skutkujące nawet lokalnymi powodziami. Skrajnie niekorzystnym zjawiskiem jest to, że bronimy się przed wodą, która spada nam z nieba starając się, aby jak najszybciej spłynęła ona do Bałtyku… Czy dostrzega Pan konieczność oszczędzania tej wody i jaki ma Pan na to pomysł?

RT:
Edukacja w zakresie ekologicznej gospodarki wodnej jest niezbędna nie tylko na terenie Warszawy ale i całego kraju. Procesy związane z powojenną regulacją Wisły znacząco wpłynęły na niekontrolowane pogłębianie dna rzeki. Dalsze działania związane z magazynowaniem wody deszczowej muszą uwzględniać zagrożenia powodziowe i ułatwienie przepływu wzbierającej wody. Dbałość o infrastrukturę przeciwpowodziową i nie tworzenie dla niej dodatkowych zagrożeń jest sprawą priorytetową w skali miasta. Sposób na to, jak zagospodarować zmagazynowaną deszczówkę musi obejmować oprócz zagrożeń powodziowych, również dostępność Wisły dla żeglugi warszawskiej, wpływającą na ekosystem rzeki oraz potencjał rekreacyjny rzeki.

PR:
Chciałbym poruszyć jeszcze inną sprawę — wzajemnych związków pomiędzy rozwojem żeglugi turystycznej a powiększaniem możliwości retencyjnych przy udrażnianiu starorzeczy, budowie lateralnych kanałów oraz zbiorników retencyjnych i polderów na dawnych terenach zalewowych. Obecnie odcięte od nurtu wałami przeciwpowodziowymi, warszawskie starorzecza, w tym wiele pozostałych po nich jeziorek, mogą pełnić ważną rolę w retencji, a także ochrony przez lokalnymi podtopieniami, zarazem poprawiając klimat i warunki przyrodnicze. Nasuwa mi się pytanie, jakie jest Pańskie stanowisko wobec potrzeb planowania i budowy rzecznej infrastruktury wodniackiej— nie tylko na głównym nurcie Wisły, ale właśnie też na terenie renaturyzowanych starorzeczy.

RT:
Potrzeba rozbudowy infrastruktury wodniackiej bezsprzecznie wiąże się z rozwojem żeglugi. Powinny to być procesy stale się uzupełniające. Jestem zwolennikiem nowoczesnych rozwiązań, tworzenia zaplecza osobom, dla których żegluga jest pasją, jak również przedsiębiorcom, decydujących się na tworzenie oferty turystycznej na rzece. Rolą samorządu jest tu wspieranie działań, które będą odpowiedzią na bieżące problemy i potrzeby środowiska. Od początku proces zmian na warszawskim odcinku Wisły był konsultowany w porozumieniu ze środowiskiem wodniackim. Warto zwrócić uwagę na kolejność procesu rewitalizacji. Najpierw została podjęta decyzja o odnowie przestrzeni Portu Czerniakowskiego, serca stołecznej żeglugi. Zmiany te trwają do dzisiaj. Powstanie Przystani Warszawa, nowoczesnej przestrzeni dedykowanej turystyce wodnej, remont pochylni przedwojennej stoczni, która jest w pełni funkcjonalna przy poszanowaniu jej historycznego charakteru. Zmiany, które dzieją się nad rzeką powinny być podyktowane bieżącymi potrzebami różnych środowisk.

PR:
Zgoda, jednak wydaje mi się, że rolą Ratusza m. st. Warszawy powinno być też na przykład wykonanie planu lokalizacji, zaprojektowanie i budowa małych, ogólnie dostępnych przystani pływających zarówno na Wiśle oraz na innych, aktualnie istniejących i przyszłych wodnych szlakach komunikacyjnych Warszawy. Przystanie takie byłyby zarazem świetnymi bazami dla małych, nowoczesnych, np. solarnych promów pasażersko – rowerowych. Jaką rolę swojej administracji widziałby Pan zarówno w projektowaniu, jak i budowie prototypów takich jednostek?

RT:
Flota ekologicznych jednostek solarnych, bezpiecznych dla środowiska, byłaby dla warszawskiego odcinka Wisły idealnym rozwiązaniem. W Warszawie mamy stale rozrastające się zaplecze startupów ale także uczelnie, na których kształcą się przyszli wybitni naukowcy. Myślę, że w tym celu można wykorzystać potencjał, jaki mamy w zasięgu ręki. W obecnej chwili widzimy sukcesywne zwiększanie liczby funkcjonalnych miejsc cumowniczych, zarówno w porcie jak i wzdłuż lewego, rewitalizowanego nabrzeża. W tym roku pojawiły się trzy nowoczesne obiekty pływające, które oprócz swojej funkcji rozrywkowo-gastronomicznej są w pełni funkcjonalnymi przystaniami żeglugi śródlądowej. Oczywiście widzę to jako proces, który musi stale postępować.

PR:
Podsumowując naszą rozmowę, chciałbym podkreślić zasadniczą rolę, jaką w gospodarce wodnej zajmuje planowanie przestrzenne. Ma Pan zapewne w tej sprawie swoje własne doświadczenia, chociażby z czasów walki z powodzią w 2010 roku. Chciałbym się zapytać jak Pan widzi możliwości, aby przy dalszej rozbudowie Warszawy uwzględniane były zdroworozsądkowe i wręcz oczywiste potrzeby szczególnego planowania na dawnych terenach zalewowych, tworzenia niezbędnych rezerw terenowych na kanały, zbiorniki retencyjne i poldery. Moim zdaniem ważnym przede wszystkim jest przeciwdziałanie nieprzemyślanym decyzjom, które mogłyby być wydawane na podstawie słynnego obecnie „lex developer”.

RT:
Wszystkie poruszone przez nas w tej rozmowie problemy wymagają głębokiej i wielopłaszczyznowej analizy. Doskonale zdaję sobie sprawę z wagi tematu bezpieczeństwa hydrologicznego miasta. Zakładane w przyszłości prace obejmować muszą zminimalizowanie zagrożenia powodzią, monitoring infrastruktury przeciwpowodziowej, a także analizę zagrożeń związanych z wysokimi stanami wody na Wiśle. Nie wyobrażam sobie również, aby wszystkie te problemy pomijały aspekty takie jak dostępność Wisły dla żeglugi turystyczno-rekreacyjnej, czy miały jakkolwiek zmniejszyć jej walory rekreacyjne zarówno dla mieszkańców jak i turystów, dla których Wisła stała się ważnym punktem na mapie miasta.

PR:
Dziękuję za rozmowę.


fot. od góry:
Ewa Krawczyk-Dębiec
Andrzej Trzeciakowski
Przemysław Wiszniewski
Wywiad przygotowany w dniu 15-10-2018 do opublikowania