Społeczeństwo

30 LAT KONKURENCJI WARTOŚCI

4 czerwca 1989 r. odbyły się pierwsze częściowo wolne wybory od czasów II wojny światowej. Okazały się wielkim zwycięstwem obozu ,,Solidarności’’, wkrótce Tadeusz Mazowiecki został premierem, co było początkiem planu Balcerowicza i zmian w konstytucji. Dziś z ówczesnego etosu ,,Solidarności’’ zostało niewiele.

Michał Ramon Dworzyński

Po pokonaniu PZPR w 1989 r. w obozie ,,Solidarności” rozpoczęły się spory, jaki charakter ma przyjąć państwo polskie. Powstało wiele partii o różnych obliczach programowych, m.in. Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, Porozumienie Centrum Jarosława Kaczyńskiego czy Kongres Liberalno-Demokratyczny. Najbardziej jednak obóz „Solidarności” poróżniły wybory prezydenckie w 1990 r. Wymienione partie poparły Lecha Wałęsę, a ludzie związani z rządem – Tadeusza Mazowieckiego. Wałęsa wygrał wybory, jednak wokół Tadeusza Mazowieckiego powstała Unia Demokratyczna.

Rok później odbyły się przyśpieszone, już w pełni wolne, wybory parlamentarne. Najwięcej głosów, choć nie większość, uzyskała UD, ale drugie miejsce zajął powstały po rozpadzie PZPR Sojusz Lewicy Demokratycznej. Te wyniki pokazywały, że największa grupa wyborców chce kontynuacji polityki Mazowieckiego i Balcerowicza.

Misję utworzenia nowego rządu otrzymał Bronisław Geremek z UD. Jarosław Kaczyński przekonał jednak ZCHN i PSL do poparcia Jana Olszewskiego na urząd premiera i tak powstał rząd mniejszościowy, który upadł po pół roku. Misję utworzenia nowego powierzono Waldemarowi Pawlakowi (PSL), który zrezygnował z niej po miesiącu. Wtedy rozpoczęto rozmowy o wielkiej koalicji solidarnościowej. Ostatecznie weszły do niej wszystkie partie tego obozu oprócz PC, już wtedy niechętnego Wałęsie. Na czele rządu stanęła Hanna Suchocka (UD).

W tym czasie zaczęło rosnąć niezadowolenie ludzi tracących na transformacji. Największe problemy dotyczyły wsi, gdzie panowało olbrzymie bezrobocie. W miastach szczególnie niezadowoleni byli pracownicy budżetówki, których zarobki pozostawały w tyle za sektorem prywatnym.

Wybory 1993 r. rozpisane po upadku rządu Hanny Suchockiej wygrało SLD, drugie było PSL. Z obozu solidarnościowego do sejmu weszły jedynie UD i Unia Pracy. Powrót do władzy postkomuniści zawdzięczali zagospodarowaniu elektoratu wykluczonych, a także kłótniom w obozie solidarnościowym. UD i KLD wyciągnęły z tego wnioski, tworząc Unię Wolności – partię liberalną, popierającą wartości transformacji.

W 1995 r. Lech Wałęsa przegrał wybory prezydenckie z Aleksandrem Kwaśniewskim. Udało mu się jednak uzyskać poparcie prawie całego obozu solidarnościowego, co wykorzystał Marian Krzaklewski, ówczesny szef „Solidarności”. Zauważył on, że etos związku ciągle dla wielu Polaków jest olbrzymią wartością i zaprosił do koalicji partie nieobecne w Sejmie, takie jak PC i ZChN. To było geneza Akcji Wyborczej Solidarność.

AWS wygrała wybory w 1997 r. i zawarła koalicję z Unią Wolności. Ten rząd, z Jerzym Buzkiem jako premierem, przeprowadził wielkie reformy edukacji, opieki zdrowotnej, administracji i systemu emerytalnego. Niestety, w tym czasie nawiedził nasz kraj potężny kryzys gospodarczy, bezrobocie sięgało 20 proc. To odbiło się na poparciu dla rządu i przyniosło drugą kadencję prezydencką Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.

W 2001 r. ze środowisk AWS i UW powstały dwie partie, które chciały odciąć się od skompromitowanych elit solidarnościowych. Platformę Obywatelską założyli Andrzej Olechowski, Maciej Płażyński i Donald Tusk, Prawo i Sprawiedliwość stworzyli bracia Kaczyńscy. Wybory w 2001 r. wygrał SLD, jednak obydwie partie uzyskały bardzo wysoki wynik.

1 maja 2004 r. Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. Z tą chwilą ,,Solidarność’’, transformacja czy też PRL straciły wartość dla Polaków. Znaczenie zyskały wartości liberalne europejskie i konserwatywne katolickie. I wygląda na to, że to właśnie te dwa zestawy wartości są i pozostaną najważniejsze.


fot. Artur Klose, źródło: wikipedia.org
„Nasze Czasopismo” nr 06-07-08/2019