Historia

QUO VADIS MUNDE? CZĘŚĆ I – RAPORTY RZYMSKIE

Pół wieku temu powstał Klub Rzymski, którego członkowie – naukowcy, politycy i biznesmeni, zajmują się globalnymi problemami świata. To z ich inicjatywy opracowane zostały tzw. Raporty Rzymskie.

Włodzimierz Witakowski

Ludzkość stanęła wobec wielu bezprecedensowych kryzysów, między innymi demograficznego, środowiskowego, żywnościowego, energetycznego, surowcowego. Próby rozwiązywania któregokolwiek z nich z osobna dają wyniki chwilowe i to kosztem innych kryzysów.

Wpływem tych kryzysów na przyszłość świata zajął się zespół amerykańskich uczonych, przede wszystkim z Massachusetts Institute of Technology pod kierunkiem prof. Dennisa Meadowsa. Zespół ten jako pierwszy pokusił się o stworzenie matematycznego modelu świata (480 równań) zawierającego pięć głównych zmiennych, ich trendy rozwojowe, związki przyczynowe, wzajemne interakcje i sprzężenia zwrotne. Naukowcy swoje wyniki analiz i prognoz opublikowali w 1972 roku w pracy zatytułowanej Granice Wzrostu* powszechnie znanej jako I Raport Rzymski.

Autorzy pisali: „Nasz model świata został zbudowany w celu zbadania pięciu głównych trendów o światowym znaczeniu – coraz szybszej industrializacji, gwałtownego przyrostu ludności, niedożywienia panującego na wielkich obszarach świata, wyczerpywania się nieodnawialnych zasobów naturalnych oraz degradacji środowiska.” Faktem jest, że zaprezentowany model był uproszczony. Tym niemniej, w latach 70. był to jedyny model o zakresie ogólnoświatowym, o horyzontach czasowych przekraczających 30 lat, który traktował zmienne (liczba ludności, produkcja żywności i zanieczyszczenie środowiska), jako elementy dynamiczne, wzajemnie na siebie oddziałujące.

Naukowcy zbadali zachowanie się swojego modelu zarówno przy występujących wówczas trendach, jak i przy znacznym rozszerzeniu lub nawet zniesieniu ograniczeń takich jak zasoby naturalne, plony, technologia czy koszty energii. Za każdym razem model wskazywał na załamanie się rozwoju świata, w tym zmniejszenie liczby ludności, w drugiej połowie XXI wieku, przy czym kryzys żywnościowy prognozowany był już w końcu pierwszej połowy naszego wieku.

Wniosek płynący z ich badań był jeden: nie ma możliwości, aby materialny rozwój na ziemi postępował w nieskończoność. Oznacza to, że albo człowiek sam nałoży sobie ograniczenia wzrostu albo narzuci je nam natura. A to pociągnie za sobą głębokie zmiany w strukturach społecznych i ekonomicznych.

Autorzy Raportu Rzymskiego doszli do wniosku, że największą przeszkodą bardziej równomiernego podziału zasobów świata jest wzrost liczby ludności. Zwrócili uwagę na fakt, że technologia zmienia się szybciej niż instytucje polityczne i społeczne, które reagują z opóźnieniem w wyniku zaistniałych potrzeb.

Zauważyli również, że brak reakcji w celu rozwiązania problemu wzrostu demograficznego czy zanieczyszczenia środowiska przybliża świat do ostatecznych granic tego wzrostu i zwiększa ryzyko załamania. Pytali „jak długo jeszcze ludzkość może odkładać podjęcie świadomej regulacji swego wzrostu, zanim taka możliwość całkowicie wymknie się jej z rąk”.

Obecnie mamy do dyspozycji najpotężniejszą kombinację wiedzy, narzędzi i bogactw naturalnych. Możemy też stworzyć nową formę społeczeństwa – taką, która może trwać przez pokolenia. Brak nam tylko realistycznego, dalekowzrocznego celu oraz woli jego osiągnięcia. Bez tego wzgląd na chwilowe interesy będzie wyłącznie pobudzał wykładniczy wzrost, który z kolei będzie popychał świat ku ostatecznemu załamaniu.

Wydaje się, że nie było w historii opracowania naukowego, które wywołałoby tak szeroki rezonans w środowiskach naukowych, politycznych, w mediach, wśród działaczy społecznych i u zwykłych czytelników, jak Raport Rzymski Choć nie wszyscy zaakceptowali płynące z niego wnioski, to jednak raport powszechnie uznano za prognozę ostrzegawczą.

Krytycy raportu zwracali uwagę na fakt „wrzucenia całego świata do jednego worka”, mimo istniejących różnic między krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się.W rezultacie kilka lat później międzynarodowy zespół kierowany przez profesorów Mihajlo Mesarovića i Eduarda Pestela stworzył bardziej szczegółowy matematyczny model świata (100 000 równań) przy uwzględnieniu różnic między 10 regionami.

Wyniki prognoz i analiz zawarli w publikacji „Ludzkość w punkcie zwrotnym”**, znanej jako II Raport Rzymski.

Autorzy przyjęli, że świat jest systemem zróżnicowanym pod względem kultury, tradycji i rozwoju gospodarczego. Poddali analizie prognozowany przebieg wymienionych wcześniej zjawisk dla 10-ciu różnych regionów, uwzględniając relacje między nimi. Każdy z 10 modeli regionalnych składał się z „warstw”: jednostek, grup, gospodarki, techniki, ekologii i geofizyki. Przyjmowano różne scenariusze rozwoju świata, a także różne modele podejmowania decyzji.

Zwrócili uwagę, że w przeszłości kryzysy wywołane były zjawiskami negatywnymi takimi jak złe rządy, wojny, epidemie, powodzie czy trzęsienia ziemi. Obecne kryzysy mają źródła pozytywne – wynikają z dążenia do jak najszybszego rozwoju. Płodność i przedłużanie ludzkiego życia powodują kryzys demograficzny, rozwój energetyki i przemysłu oraz ujarzmianie przyrody – kryzysy surowcowy, środowiskowy i klimatyczny.

Na podstawie symulacji dla okresu 50 lat, badacze stwierdzili, że:

  1. kryzysy są wynikiem trwałego trendu,
  2. kryzysy można rozwiązywać tylko globalnie,
  3. zwłoka w działaniach finalnie pogłębi kryzys,
  4. rozwiązanie kryzysów jest możliwe tylko na drodze współpracy, a nie konfrontacji (przy rywalizacji doraźne zyski pogarszają sytuację w przyszłości).

Zwłoka w rozwiązaniu problemu demograficznego to koszt płacony ludzkim cierpieniem i życiem. Dwudziestoletnie opóźnienie może zostać okupione śmiercią głodową ok. 500 mln dzieci, a ograniczona podaż żywności już powoduje katastrofalne kryzysy.

Z kolei rozwój technologii pociąga za sobą rywalizację o zasoby naturalne. Z symulacji twórców II Raportu Rzymskiego wynika, że racjonalny wzrost cen surowców jest korzystny nie tylko dla eksporterów, lecz także dla importerów, stwarza bowiem bodziec do oszczędności, do szukania nowych rozwiązań oraz wolniejsze wyczerpywanie się zasobów.

W obliczu kryzysu energetycznego świat stara się zyskać na czasie, ale nadal nie ogranicza zużycia energii – w ciągu dziesięcioleci zużywa to, co powstawało przez miliony lat. Tylko nieznacznie do rozwiązania tego problemu przyczynia się energia jądrowa. Zatem pozostaje nam energia słoneczna – bezpieczna, czysta, a nawet tańsza.

Badacze zwrócili też uwagę na efekt uboczny działania człowieka – gazy cieplarniane, które powodują wzrost temperatury atmosfery, wzrost zawiesiny cząstek stałych w powietrzu i niekorzystny bilans wody. Ponadto zaznaczyli, że ludzkość stoi przed wyzwaniem zmiany swojego nastawienia do przyrody. Jako, że stanowimy jej integralną częścią, to naszym celem nie powinno być jej ujarzmianie, lecz harmonijne z nią współistnienie.

Twórcy II-go Raportu Rzymskiego sugerują, że powstanie nowego światowego systemu opartego na współpracy jest koniecznością, a nie swobodnym wyborem. Musi zostać też wprowadzona ogólnoświatowa specjalizacja w przemyśle, uwzględniająca specyfikę regionów. System ten trzeba oprzeć na światowych porozumieniach gospodarczych, a nie na ciasnych, narodowych interesach.

W konkluzji autorzy II Raportu Rzymskiego postulują zmianę systemów wartości. Współpraca między ludźmi winna przenieść się z płaszczyzny narodowej na ogólnoświatową. Jest konieczne stworzenie międzynarodowej struktury organizacyjnej, w tym organizacji regionalnych – wspólnot dążeń i celów. Należy też zasypać przepaść między „Północą”, a „Południem”. Bowiem rozwój świata, w którym istnieją obszary nierozwinięte, jest z gruntu sprzeczny z porządkiem społecznym, moralnym, organizacyjnym i naukowym.

Powinno się zatem wykształcić nową etykę – zmienić styl życia ograniczając stan posiadania i mając poczucie wspólnoty z przyszłymi pokoleniami.

I wreszcie należy opracować antycypacyjne metody postępowania w obliczu kryzysów, aby im przeciwdziałać oraz stworzyć nowe formy organizacyjne adekwatne dla nowej drogi rozwoju.


*) Dennis H. Meadows, D. L. Meadows, J. Randers, W. W. Behrens III “Granice Wzrostu” PWE 1973 r.
**) Mihajlo Mesarović, Eduard Pestel “Ludzkość w punkcie zwrotnym” PWE 1977 r.
fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 10/2019