Turystyka

PERU KRAJ O BOGATEJ HISTORII

Podczas podróży do Peru zobaczysz magiczną panoramę kanionu Colca, wybierzesz się w rejs po największym jeziorze wysokogórskim na świecie lub zdobędziesz górskie szczyty Andów. Wakacje w Peru to także bogata kultura i historia.

Anna Lewicka, Andrzej Wierzba

Podróż po Peru rozpoczniemy od stolicy kraju Limy, a dokładnie od placu Plaza de Armas na środku którego znajduje się wykonana z brązu fontanna z 1650 roku. Przy placu znajdują się:

  • Katedra zbudowana na zlecenie słynnego Francisca Pizarra w 1535, którego szczątki zostały złożone w jednej z kaplic;
  • Pałac Rządowy, który od 1937 jest siedzibą prezydenta Peru;
  • Muzeum Sztuki w Limie w którym zgromadzono zbiory sztuki peruwiańskiej, od czasów preinkaskich po republikańskie.Lima to nie tylko zabytki ale także ludzie i kuchnia, w której poznać można najlepsze smaki pochodzące z Oceanu Spokojnego, Andów i Amazonki.
Lima, fot. A. Wierzba

Lot z Limy do leżącego w linii prostej 600 km Cusco trwa półtorej godziny. Dla większości Europejczyków nie ten dystans jest najważniejszy. Dużo bardziej zdradliwa okazuje się szybka podróż na wysokość 3400 metrów n.p.m. Mniejsze o 1/3 ciśnienie powietrza powoduje problemy z oddychaniem i konieczność dłuższej aklimatyzacji. Cusco powstało w XII wieku i stanowiło jeden z głównych ośrodków kultury inkaskiej. Przez Cusco przechodziła najważniejsza z dróg licząca aż 5200 km zwana Królewskim Traktem, łącząca Boliwię z Ekwadorem. Do XIX wieku była to najdłuższa droga na Ziemi. Turystycznym centrum Cusco jest plac Plaza de Armas. Przy nim znajduje się Bazylika archikatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jak większość kościołów w Peru była wzniesiona z głazów wykorzystywanych do budowy inkaskich murów obronnych i innych budowli. Od placu odchodzi dużo atrakcyjnych dla turysty uliczek pełnych sklepów i restauracji. W bliskim sąsiedztwie znajdują się historyczne mury obronne wykonane w technologii doskonałego dopasowywania bloków skalnych. Potrawy podawane w restauracjach są wyjątkowej jakości. W wielu hotelach w Cusco czuć zapach marihuany na korytarzach, a handlarze proponują wyciąg z kaktusa San Pedro.

Sklep z pamiątkami Cusco, fot. A.Wierzba

Z Cusco do Machu Picchu jedziemy najpierw autobusem do miasteczka Ollantaytambo z historyczną twierdzą inkaską. Następnie większość turystów udaje się na stację kolejową, skąd odchodzą pociągi do Machu Picchu jadące malowniczą doliną górskiej rzeki Urubamba. Poza zwykłymi pociągami, turyści mogą wybrać sobie eleganckie salonki, w których podczas jazdy serwowane są wyszukane dania i napoje. Sama miejscowość Aguas Calientes zwana także Machu Picchu Pueblo jest klaustrofobiczna. Bezpośrednio przed naszym hotelem znajdowały się tory kolejowe, przy których zespół muzyczny grał peruwiańską muzykę. Bardzo ciekawym obiektem jest restauracja urządzona we wnętrzu dawnej stacji kolejowej. Do wejścia do budowli Machu Picchu jedzie się autobusami po wąskich krętych serpentynach. Samo miejsce jest niesamowite. Kompleks świątyń i budynków położonych na wysokości ponad 2000 m n.p.m. jest otoczony szczytami o wysokości około 3000 m n.p.m. Pionowe ściany pozwalają zobaczyć dokładnie brzegi wijącej się rzeki Urubamba. Wszystkie budowle są zbudowane z bardzo dokładnie dopasowanych dużych bloków kamiennych. Nie wiemy jakimi technologiami posługiwali się Inkowie przy obróbce kamieni; niektórzy dopatrują się w tym wspomagania przez kosmitów. Wjazd na Machu Picchu jest stosunkowo łatwy i dla polskich turystów nie stanowi problemu. W drodze powrotnej do Cusco warto odwiedzić Pisac i zrobić zakupy na lokalnym targu. Tu zaopatrzymy się z swetry z wełny alpaki, kupimy peruwiańską fletnię i zjemy wspaniały obiad z jednym z wielu rodzajów ziemniaków lub kukurydzy. Po zakupach można już wracać mikrobusem do hotelu w Cusco.

Restauracja w starym dworcu kolei w Machu Picchu Pueblo, fot. A.Wierzba

Kolejnym etapem typowej podróży jest przejazd do miasta Puno położonego na wysokości 3800 m n.p.m. nad jeziorem Titicaca. W samym centrum jest dużo sklepów i restauracji w których można bardzo miło spędzić czas. Następnego dnia rano rozpoczyna się wycieczka do pływających wysp. Turyści są zabierani łodziami motorowymi do pływających wysp z tradycyjnymi chatami wykonanymi z trzciny. W obecnych czasach mają one charakter skansenu i turyści mogą zapoznać się z metodami tworzenia pływającej wyspy, budowy chat i uprawy roślin. Na zakończenie mogą kupić wyroby rękodzielnicze, a w sklepiku zakupić napoje i słodycze czołowych międzynarodowych firm. Dla osób spragnionych dodatkowych atrakcji jest organizowany nocleg na jednej ze stałych wysp i wieczorne tańce w strojach regionalnych.

Targowisko Pisac, fot. A.Wierzba

Kolejnym etapem podróży jest miejscowość Chivay, znajdująca się w pobliżu kanionu Colca. Po przyjeździe i zakwaterowaniu możemy udać się do kompleksu basenów geotermalnych. Polacy są miło przyjmowani w miasteczku, ponieważ to właśnie polscy kajakarze jako pierwsi przepłynęli kanionem rzeki Colca w 1981 roku. Z punktu widokowego nad kanionem, czasem udaje się zobaczyć latające kondory. Jeśli kondor nie przyleci możemy zawsze liczyć na wiele stoisk z pamiątkami. Najpiękniejsze prezenty i to w bardzo racjonalnych cenach to wyroby ze srebra, którego Peru jest czołowym producentem. Droga powrotna do Chivay dostarcza niezapomnianych widoków na stworzone przez Peruwiańczyków pola tarasowe. W Chivay udajemy się na stację autobusową, aby tanio integrować się przez ponad 3 godziny z pasażerami jadącymi do drugiego co do wielkości miasta w Peru – Arequipy, leżącego na wysokości ponad 2000 m n.p.m. Z miasta widoczne są ośnieżone wulkany o wysokości około 6000 m n.p.m. Klimatyczne historyczne uliczki z piękną katedrą na głównym placu miasta czynią z Arequipy wprost wymarzone miejsce do wypoczynkowego pobytu. Droga powrotna do Limy wiedzie „autostradą” transamerykańską. Autobusy są wygodne, a czystość toalet i jakość wifi bardzo dobre. Droga wije się niebezpiecznie na dużych wysokościach wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. Jeśli będziecie filmowani po zajęciu miejsc w autobusie nie bądźcie zdziwieni – w przypadku tragedii pozwala to ustalić, kto był w autobusie. W połowie drogi można zatrzymać się w miejscowości Nazca i z pokładu małego samolotu obserwować sławne rysunki zwierząt, roślin i figur geometrycznych wykonane na płaskowyżach.

Kanion Colca, fot. A. Wierzba

Peru jest centrum kulinarnym Ameryki Łacińskiej. To tutaj znajdziemy tysiące odmian ziemniaków, owoców i warzyw, kukurydzę, owoce morza, mięsa i ryby. Jakie dania warto spróbować będąc w Peru? Na pewno Ceviche przystawkę z owoców morza, marynowanych w sosie z limonki. Odstraszyć może tradycja jedzenia Cuy czyli świnek morskich, które podaje się pieczone lub grillowane. Warto również spróbować Causa Rellena, Rocoto Relleno, Chupe de Camarones czy Tacu Tacu.


fot. Anna Lewicka i Andrzej Wierzba
„Nasze Czasopismo” nr 11,12/2019 i 01/2020