Prawo

DECENTRALIZACJA PO SIĄSIEDZKU

Ukraina – nasz najbliższy sąsiad zmierzający w stronę Europy. Od Euromajdanu zwanego także przez samych Ukraińców Rewolucją Godności (Революція Гідності) widoczna jest zmiana zachodząca w społeczeństwie.

Maja Winiarska-Czajkowska

Tempo zmian od 2014 jest ogromne, choć sami obywatele tego kraju twierdzą, że chcieliby szybszych reform, w szczególności w sferze korupcji. Najważniejszą rewolucją, która się obecnie dzieje, jest w mojej opinii, decentralizacja kraju. Dotychczasowy podział administracyjny składał się z: 24 województw (область- obłast), 490 powiatów (pайон – rejon), 11.064 sołeckich rad (селищна рада lub сільська рада) – podobne w części wykonawczej do polskich gmin.

Chcąc przekazać część władzy do gmin należało przeprowadzić proces ich wzmocnienia, ponieważ przy takim stopniu rozdrobnienia terytorialnego wiele z nich nie byłoby w stanie się utrzymać.

W 2014 roku została wprowadzona reforma decentralizacyjna zakładająca dobrowolne łączenie się sołeckich rad w zrzeszone terytorialne hromady (dalej OTH, ukr. ОТГ – об’єднана територіальна громада). W związku z tym, że proces jest dobrowolny (nowy podział administracyjny nie został narzucony ustawą) na początku przebiegał powoli. Wśród dotychczasowych wójtów (Сільська Голова) było wiele wątpliwości. Pamiętam wójta sołectwa Zymne (woj. wołyńskie), który rozpoczynając proces OTH pojechał do Kijowa do odpowiednich ministerstw wywiedzieć się w kwestiach finansowania służby zdrowia, oświaty, majątku gminnego itp. Wrócił bez dokładnych wskazówek, ponieważ nie było jeszcze obowiązujących rozporządzeń i do końca nikt nie wiedział jak nowe gminy będą funkcjonowały. Było to dla wszystkich wielką zagadką. Spoglądano w polską stronę widząc nasze samorządne gminy. Ogromnego znaczenia nabrały wizyty studyjne ukraińskich samorządowców w Polsce. Podczas takich spotkań zawsze najwięcej pytań otrzymywali skarbnicy polskich gmin. Dotyczyły one w większości służby zdrowia, oświaty, transportu, obrotu ziemią, majątku własnego gmin. Zbliżamy się do 2020 roku , na który to zaplanowano zakończenie całego procesu decentralizacji. Dzisiaj na Ukrainie funkcjonuje już 3399 OTH. Dlaczego wójtowie decydują się na OTH? Ponieważ wg ustawy część podatku CIT i PIT zostaje w nowych gminach według założenia:

PIT – 60% (w Polsce 39,34% od osób zamieszkałych w gminie)
CIT – 10-20% (w Polsce 6,71% od firm mających siedzibę w gminie)

Gminy starego typu nadal otrzymują finansowanie z powiatu (rejonu) i nie mają wpływu na jego wysokość.

Dodatkowo rząd chcąc zachęcić do tworzenia OTH przyznaje nowym gminom dodatkowe środki finansowe. W jednej z OTH województwa tarnopolskiego zostały one wykorzystane na zorganizowanie dodatkowych kursów autobusów do Tarnopola. W innych miejscach doposażane są szkoły lub ośrodki zdrowia.

Obserwuję ten proces decentralizacji od samego początku. Widzę jak stosunek społeczny się zmienia – z niedowierzania (czy to będzie skuteczne?) do wymagania na władzach aby go w swojej gminie przeprowadzić. Skoro w sąsiedniej OTH zachodzą zmiany to dlaczego nie może być tak u nas?

W proces decentralizacji włączyły się bardzo mocno organizacje pozarządowe widząc w tym szansę na ukrócenie korupcji w skostniałych starych strukturach gminnych. Dodatkowo ngo-sy aktywizowały społeczność lokalną wokół jawności procesów przeprowadzania przetargów i tworzenia budżetów obywatelskich.

Przy okazji porównując polskie i ukraińskie posiedzenia rady gminy – czy wiedzieli Państwo, że obowiązek rejestracji on-line posiedzeń oraz imienne głosowania były wprowadzone na Ukrainie kilka lat wcześniej niż w Polsce?

Od 2015 roku w Stowarzyszeniu 4 Czerwca prowadzę program Nowe Ziarno (Нове зерно) we współpracy ze Stowarzyszeniem Sołtysów Ziemi Kieleckiej oraz Związkiem Miast Ukrainy (Асоціація Міст України). Co roku organizujemy 5 dniową wizytę studyjną dla wójtów i sołtysów z Ukrainy w zaprzyjaźnionych gminach w Polsce. Na koniec swojego pobytu w Polsce nasi goście biorą udział w Międzynarodowym Turnieju Sołtysów w Wąchocku – i tam w nieoficjalnej atmosferze zadają najwięcej pytań dotyczących tego jak to naprawdę jest z polskimi gminami.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 11,12/2019 i 01/2020