Polityka

MOŻNA BYĆ TRADYCYJNIE NOWOCZESNYM

O wyborach parlamentarnych i prezydenckich, budowaniu państwa opartego na rozsądku i dialogu społecznym, współpracy ze środowiskami przedsiębiorców oraz wartościach

z prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem
rozmawiają Ewa Krawczyk-Dębiec i dr Dariusz Grabowski

Jakie jest obecnie Polskie Stronnictwo Ludowe? Pańska kandydatura w wyborach prezydenckich 2020 i wyniki wyborów PSL do parlamentu z października 2019 roku pokazują, że ludowcy zwracają się ku elektoratowi miejskiemu. Jakie środowiska miejskie szczególnie interesują PSL?

Bez wątpienia przedsiębiorcy byli tą grupą, która nas mocno w ostatnich wyborach wsparła. Jasno mówiliśmy, że jesteśmy za podwyższeniem kwoty wolnej od podatku. To dużo lepsza forma podwyższenia wynagrodzeń, niż podnoszenie płacy minimalnej. Rachunek jest prosty: za podnoszenie płacy minimalnej płacą przedsiębiorcy, a za wyższą kwotę wolną od podatku państwo, które po prostu nie pobiera danin. Do tego w portfelu pracownika zostanie dużo więcej. Mówiliśmy też w kampanii o dobrowolnym ZUS-ie. My z tych postulatów nie zrezygnujemy. Kierujemy swoją ofertę zarówno do ludzi ciężkiej pracy, jak i do tych, którzy te miejsca pracy dają. Także do ludzi młodych, którzy w tegorocznych wyborach szczególnie w miastach w większym stopniu niż wcześniej wsparli naszą listę.

Co Pana zdaniem powinna zrobić opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna, by wybory prezydenckie w 2020 roku nie były tylko bezrefleksyjnym powtórzeniem wyborów parlamentarnych 2019?

Uważałem, że wspólnie z naszymi partnerami z Koalicji Polskiej możemy przenieść grę na nasze boisko polityczne i zorganizować prawybory wewnątrz opozycji, wśród przedstawicieli Europejskiej Partii Ludowej, czyli PO i PSL. Platforma, tę propozycję odrzuciła. Nadal jestem gotów na debatę z Małgorzatą Kidawą-Błońską.

Czy jako Prezydent RP będzie Pan dążył do zmiany Konstytucji RP? Może jednak należy wbudować w nią dodatkowe mechanizmy zabezpieczające nasze naczelne instytucje przed przejmowaniem kontroli nad nimi przez polityków?

Konstytucji nie trzeba w tym zakresie zmieniać, wystarczy jej przestrzegać. W kampanii europejskiej mówiłem o jednej propozycji zmian w ustawie zasadniczej, czyli wpisaniu do Konstytucji naszej obecności w Unii Europejskiej. Należy rozważyć wprowadzenie ustaw ustrojowych – wymagających większości konstytucyjnej, które zabezpieczałyby instytucje państwowe przed zawłaszczeniem ich przez jedną partię polityczną.

Jaka będzie Pana pierwsza inicjatywa ustawodawcza, jeżeli wygra Pan wybory prezydenckie?

Od lat mówię o emeryturze bez podatku – to wyraz solidarności międzypokoleniowej. Seniorzy już swoje podatki zapłacili i rozwiązanie, które obecnie proponuje partia rządząca, czyli trzynasta emerytura, jest dużo gorsze. Tym zresztą kieruje się PiS – niby coś daje, ale tak naprawdę obciąża to daninami w taki sposób, że część tej kwoty i tak wraca do budżetu. Uważam, że Polacy sami najlepiej wiedzą co zrobić ze swoimi pieniędzmi. Stąd emerytura bez podatku, a także dobrowolny ZUS dla samozatrudnionych.

Jaką pomoc państwo powinno zapewniać seniorom? Czy powinny powstać realne programy, dzięki którym będziemy mogli mieć spokojną starość?

O emeryturze bez podatku już mówiłem, ale są też inne rozwiązania. Domy seniora, powołanie pełnomocnika do spraw polityki senioralnej, inwestycja w opiekunów osób starszych, Karta Seniora na wzór Karty Dużej Rodziny. Część z tych programów zacząłem już realizować będąc ministrem pracy i polityki społecznej.

Programy socjalne czy silna gospodarka pozwalająca na stabilne zatrudnienie i prowadzenie firm? Jaki model powinien funkcjonować?

Programy socjalne tak, ale z rozsądkiem. Nie może być tak, że jedna grupa tylko bierze, a druga z tego powodu jest wykorzystywana. Rząd PiS zapomniał o ludziach ciężkiej pracy, przedsiębiorców traktuje jak oszustów i nęka ich kontrolami. Na to mojej zgody nie ma.

Ekologia a rozwój przemysłu i górnictwa. Czy te obszary można ze sobą pogodzić?

Oczywiście. Wszystko wymaga rozsądku i konsekwencji we wprowadzaniu pewnych rozwiązań. My zaproponowaliśmy systematyczne przechodzenie na odnawialne źródła energii, a rząd PiS to zahamował. Inwestycje mamy na najniższym poziomie od lat. W naszym programie (PSL Koalicji Polskiej) mówiliśmy na przykład o wykorzystaniu rodzimego przemysłu ciężkiego do produkcji komponentów do morskich farm wiatrowych. Oszukuje ten który zapowiada, że możliwe jest odejście od węgla do 2030 roku.
Ale też mydleniem oczu jest to, co robi obecna ekipa. Mówi, że stawia na górnictwo, a zamiast górnictwa polskiego wspiera rosyjskie, importując tony ruskiego węgla i zmniejszając zatrudnienie w polskich kopalniach.

Jest Pan z wykształcenia lekarzem i doktorem nauk medycznych. Ma Pan może jakąś receptę na uzdrowienie systemu opieki zdrowotnej?

W kampanii wyborczej zaproponowałem Pakt dla zdrowia i apelowałem, aby podpisały się pod tym wszystkie ugrupowania. To częściowo się udało. Uważam, że podstawą jest tutaj konsekwencja w działaniu, czyli wyjęcie służby zdrowia spod bieżącego sporu politycznego. Nie może być tak, że co rząd to nowy pomysł. Do tego finansowanie na poziomie 6,8% PKB to absolutne minimum, nawiązujące do unijnej średniej. Dzisiaj mamy około 5% PKB. Na ten cel można chociażby przekierować wpływy ze składki rentowej (dokładnie 2%) oraz dochody budżetu z tytułu akcyzy na alkohol i papierosy.

Prezydenci najwyżej rozwiniętych gospodarczo krajów otaczają się przedsiębiorcami i promują ich, zabierając na przykład w swoje podróże zagraniczne. Czy ten przykład uznaje Pan za godny naśladowania?

Jak najbardziej tak. Uważam, że wsparcie rządu czy prezydenta w rozwoju rodzimych przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych jest konieczne.

Czym mógłby Pan zainteresować polskich małych i średnich przedsiębiorców, aby przekonać ich do poparcia Pańskiej kandydatury?

Przede wszystkim deklaracją, że będę liczył się z ich opinią. Dzisiaj całkowicie zaniechany został dialog społeczny. Chciałbym utworzyć radę w skład której będą wchodzili przedstawiciele małych i średnich przedsiębiorstw. Będę dążył także do realizacji naszej kampanijnej zapowiedzi dobrowolnego ZUS-u. Masz trudności finansowe, możesz zrobić sobie przerwę w płaceniu składek.

Jak poprawić konkurencyjność polskich firm w kraju i zagranicą?

Z jednej strony wzmocnienie naszego głosu w Unii Europejskiej, tak by móc blokować niekorzystne dla naszych przedsiębiorców rozwiązania – takie jak dyrektywa transportowa. Do tego potrzebne jest budowanie wewnątrz unijnych sojuszy i dyplomacja gospodarcza, których dzisiaj brakuje. Z drugiej zaś strony odblokowanie handlu z Rosją, czy też rozwinięcie handlu z Chinami.

W Polsce jest ponad 2,3 mln aktywnych przedsiębiorców. Czy Pana zdaniem pożądane jest, by to środowisko miało swoją reprezentację polityczną?

Oczywiście, tak. Chciałbym, aby przedsiębiorcy stali się częścią Koalicji Polskiej. Tak już poniekąd się stało, bo przecież na listach Koalicji Polskiej znaleźli się przedsiębiorcy tacy jak dr Dariusz Grabowski czy rzemieślnicy, z którymi podpisaliśmy Pakt dla przedsiębiorców. Ale chciałbym poszerzać Koalicję i zaprosić do współpracy kolejne środowiska przedsiębiorców.

Polska w Unii Europejskiej czy poza nią?

Oczywiście, że w Unii Europejskiej, przy głównym stole, tam gdzie podejmowane są najważniejsze decyzje. Niestety obecny rząd doprowadził do marginalizacji naszej roli w polityce międzynarodowej, dzisiaj siedzimy w UE w oślej ławce. Tak nie może być. Polska, jako jedno z największych państw Wspólnoty, z jedną z największych gospodarek powinna brać udział w podejmowaniu decyzji kluczowych dla kierunków działania Unii. Nic o nas bez nas.

Liberalizm gospodarczy czy światopoglądowy? Do którego z nich jest Panu bliżej?

Zdecydowanie gospodarczy.

Jak państwo powinno prowadzić politykę historyczną, aby nie wzbudzała negatywnych emocji?

Polityka historyczna jest ogromnie ważna dla budowania wspólnoty, której dzisiaj tak brakuje i tożsamości narodowej. Wielkim błędem jest to, że w szkołach kilka razy przerabiana jest historia starożytnego Egiptu, a na historię współczesną zazwyczaj brakuje czasu.

Czym dla Pana są tradycja, wartości chrześcijańskie i rodzina?

Wszystkie trzy są dla mnie bardzo ważne. Uważam, że można być tradycyjnie nowoczesnym i nie stoi to ze sobą w sprzeczności. Tak jak obecność w Unii Europejskiej nie stoi w sprzeczności z patriotyzmem. Rodzina to zdecydowanie najważniejsza część mojego życia. Wartości chrześcijańskie to te, którymi się kieruję, chociaż nie zgadzam się na politykę w Kościele, ani też na Kościół w polityce. Te sfery trzeba oddzielać.


fot. Radosław Zasadziński
„Nasze Czasopismo” nr 11,12/2019 i 01/2020