Społeczeństwo

POLSKA CHORUJE NA -IZMY

Na 2 tygodnie przed wyborami prezydenckimi w Warszawie zaplanowano spotkanie przedstawicieli grup prodemokratycznych i proeuropejskich z Polski, a także z innych części Europy. Przygotowują je wolontariusze, a nie instytucje rządowe, jak w innych państwach.

Katarzyna Wyszomierska

Do 2018 roku nie było takiego wydarzenia w Polsce, które skupiłoby w jednym miejscu aktywistów zaangażowanych w walkę o prawa kobiet czy osób niepełnosprawnych, z hasłami proekologicznymi i równościowymi, protestujących przeciwko odradzającemu się nacjonalizmowi i autorytaryzmowi. Pierwszy Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych (KORD) odbył się 9. września 2018 roku w Łodzi. Uczestniczyło w nim kilkaset osób. „KORD był okazją do wzajemnego poznania się przedstawicieli organizacji, stowarzyszeń i grup nieformalnych z całej Polski, wymiany doświadczeń i integracji” – opowiada Robert Hojda, inicjator wydarzenia. Potem odbyły się kolejne spotkania, ale pracujemy także między zjazdami.

Pomysłodawca KORD, a od grudnia 2019 prezes Fundacji KORD, która ma wspierać działania grup, opowiada dlaczego jest ważna pomoc grupom rozproszonym i podzielonym po tąpnięciu w Komitecie Obrony Demokracji. „Łączymy grupy Opozycji Ulicznej, ale na zasadzie łączenia w działaniu” – tłumaczy.

Podaje przykłady grup współpracujących z KORD. „Błysk Budzik” co tydzień odwiedza targowiska w powiatach łódzkich, aby porozmawiać o demokracji i rozdać prasę, a „Radomianie dla Demokracji” oprócz organizacji protestów działają charytatywnie i proekologicznie. Zachęca do kontaktu z KORD, aby poznać know how innych, bo „po co wyważać otwarte drzwi”.

Demokracja bez pieniędzy

Od dwóch lat w Toruniu działa grupa społeczników „Obywatelski Toruń”. Poznali się przy tworzeniu lokalnych struktur KOD. Potem część z nich odeszła zrezygnowana, ale część nadal działa. I to jak! „Przy okazji organizowanych przez nich tzw. „Literiad” (chwytliwy pomysł zapoczątkowany w Warszawie – cotygodniowy protest ludzi, którzy stoją z literkami napisanymi na tekturze tworzącymi napis np. KONSTYTUCJA) do rąk przechodniów trafiło ponad 6 tysięcy gazetek i ulotek na temat demokracji. W przeważającej części opracowane i drukowane były przez nas” – mówi Danka Stępkowska, liderka grupy. „We własnym zakresie i za własne pieniądze organizowaliśmy spotkania z osobami, które chciały podzielić się swą wiedzą i doświadczeniem. Były u nas takie autorytety i osobowości jak m.in. sędziowie Tuleja i Żurek. Ogromnym powodzeniem cieszyło się spotkanie z księdzem Lemańskim.”

Stępkowska opowiada, że co prawda od września 2019 r. działają jako stowarzyszenie, ale nie mogą liczyć na żadną pomoc ze strony władz miejskich. A przecież pracują na rzecz torunian. Organizują spotkania z mieszkańcami (odbyło się ich 11), by porozmawiać na ważkie tematy na przykład o segregacji śmieci. „Zorganizowaliśmy dużą debatę na temat środowiska-klimatu-zdrowia, która przyciągnęła sporo osób” – dodaje. „Z Europejskiego Centrum „Solidarności” wypożyczyliśmy za darmo słynny okrągły stół, który prezydent Dulkiewicz zaproponowała swoim mieszkańcom jako element stałej debaty publicznej. I znów władze miasta nam nie pomogły. A przecież każde wydarzenie kosztuje. Główną bolączką jest koszt wynajęcia sali. Składki w wysokości 5 zł miesięcznie od 20 członków stowarzyszenia są niewystarczające.”

Co może KORD?

„I właśnie po to powołaliśmy fundację KORD” – mówi Hojda. Dodaje, że podczas spotkań z grupami, na które jeździł po kraju za własne pieniądze, temat problemów finansowych grup przewijał się w rozmowach. Tłumaczy, że KORD jako platforma współpracy dla tych grup, jest żywo zainteresowany pozyskaniem środków potrzebnych na ich działania. Stąd jego udział w styczniowym spotkaniu na temat pozyskiwania dotacji z funduszu norweskiego.

„Chcemy uzyskać pomoc finansową na działania związane z obroną demokracji, edukacyjne czy informacyjne” – dodaje Robert Hojda z Fundacji KORD. „Brakuje pieniędzy, aby wydrukować ulotki czy dołożyć się do wynajmu sali.”

Mocny głos z Polski

We władzach fundacji jest Waldemar Bukalski reprezentujący grupę „Radomianie dla Demokracji”. „Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, z którym współpracujemy od samego początku, to przede wszystkim wzajemna pomoc, wymiana doświadczeń i informacji” – tłumaczy.

Bukalski jest twórcą internetowego kalendarza KORD, w którym można nie tylko znaleźć ciekawe wydarzenia związane z demokracją, ale samemu dodać zaproszenie czy pliki do wykorzystania przez innych. Wraz z innymi wolontariuszami przygotowuje wiosenną edycję KORD tym razem w wydaniu międzynarodowym. „Mamy nadzieję na nawiązanie współpracy z podobnymi grupami z Polski czy Europy. Liczymy także na wzajemną solidarność międzynarodową i akty poparcia w akcjach prowadzonych w poszczególnych krajach lub organizację wspólnych akcji. Z Warszawy musi popłynąć mocny głos, że Europejczycy nie zgadzają się na nacjonalizm czy autorytaryzm.”

Jak tłumaczy Robert Hojda, będzie to spotkanie aktywistów służące nie tylko poznaniu się, ale także zaimplementowaniu najlepszych pomysłów. Jego zdaniem w Polsce jak nigdzie indziej w Europie skupiły się jak w soczewce wszystkie problemy. „Faszyzm, populizm, łamanie praworządności, nadużycie władzy, korupcja polityczna, autorytaryzm” – wymienia. „Nasz kraj jest jak szpital chorób zakaźnych skupiający wszelkiego rodzaju choroby w najgorszym etapie ich rozwoju. Traktując naszych przyjaciół jak rodzinę, ostrzegamy ich przed skutkami ww. zjawisk, szukając jednocześnie antidotum na ten stan. Swoistego rodzaju sympozjum doświadczane, czyli InterKORD, ma nam w tym pomóc.”

Nasze Czasopismo jest patronem medialnym InterKORD, który odbędzie się w Warszawie w dniach 25-26 kwietnia 2020 roku.

Honorowy patronat nad tym wydarzeniem objął Rzecznik Praw Obywatelskich, doktor Adam Bodnar.

Więcej informacji na www.kord.org.pl.


fot. Anna Lewicka
„Nasze Czasopismo” nr 02,03/2020