Prawo

WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI

Jak Polska długa i szeroka niesie się wołanie: „trzeba zreformować wymiar sprawiedliwości”. I nikt nawet nie zamiauczy, jak tego dokonać. Może poza Prawem i Sprawiedliwością, która realizując swój zamiar: „cała władza w ręce Prezesa” dąży do podporządkowania sobie także władzy sądowniczej.

Andrzej Zaleski

To, że wymiar sprawiedliwości wymaga zasadniczej zmiany nie ulega wątpliwości. Otwarte pozostaje pytanie, jak ta zmiana ma wyglądać. A oto propozycje:

Zgodnie z Konstytucją nadzór na sądami sprawuje Sąd Najwyższy. Aby nadzór mógł być skutecznie wykonywany Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego winien być wyposażony w prawo zaskarżania każdego orzeczenia sądowego. Powyższe zapewni zgodność orzeczniczą i przyczyni się do jednolitej wykładni obowiązującego prawa.

Wymiar sprawiedliwości jest trzecią władzą Rzeczpospolitej. Aby była ona w pełni niezależna od pozostałych, zarówno nadzór nad sędziami jak i nadzór administracyjny nad sądami, winien być przeniesiony z rąk Ministra Sprawiedliwości w ręce Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Przy tego rodzaju uregulowaniu zostanie wzmocnione prawo obywatela do sprawiedliwego i jawnego rozpoznania jego sprawy przez niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.

Sądy sprawują w Rzeczpospolitej wymiar sprawiedliwości. W obecnym modelu, gdy gros spraw, zwłaszcza w postępowaniu przed sądami pierwszej instancji, rozpoznają sędziowie jednoosobowo, w istocie mamy do czynienia nie z sądem a z urzędnikami sądowymi, nazywanymi sądem, ze wszystkimi negatywnymi tego skutkami. Dlatego zasadniczą sprawą jest przyjęcie zasady, że we wszystkich sprawach rozpoznawanych w pierwszej instancji orzeka sąd w składzie sędzia zawodowy i dwóch ławników wybieranych w wyborach powszechnych. To, że władza sądownicza jest osobną władzą nie oznacza, że obywatele nie mają prawa uczestniczyć w jej sprawowaniu.

Nie dokonamy zasadniczej zmiany w funkcjonowaniu sądów bez zasadniczej zmiany procedur. Należy przyjąć, że w postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada prawdy materialnej w miejsce obecnie obowiązującej prawdy formalnej a w procedurze karnej zasada prawdy formalnej w miejsce prawdy materialnej.

Należy w zasadniczy sposób odformalizować procedury sądowe, zwłaszcza procedurę cywilną. Proces sądowy ma służyć obywatelowi, a nie samym sądom. Należy ograniczyć do niezbędnego minimum rejestrowanie przebiegu rozprawy przez aparaturę nagrywającą obraz i dźwięk. W zdecydowanej większości przypadków nagrywanie przedłuża postępowanie, a obywatelowi utrudnia dokonanie oceny przebiegu postępowania.

Niezbędną sprawą jest uregulowanie roli i działania biegłych sądowych. W wielu sprawach ich opinie są niezbędne do dokonania sprawiedliwego osądu, ich działania nie mogą jednak być przyczyną przewlekłości postępowania, jak to ma miejsce w wielu zalegających sprawach.

Z punktu widzenia obywatela istotnym jest także wysokość opłat i kosztów, jakie są związane z prawem do sądu. Opłaty te muszą być proporcjonalne do możliwości finansowych przeciętnego obywatela. Sprawa ta wiąże się z kosztami funkcjonowania całego systemu wymiaru sprawiedliwości, a nakłady finansowe winny być powiązane z kosztami funkcjonowania pozostałych władz.

Władza sądownicza, jak wszystkie władze, ma służyć obywatelom. Aby tak się stało, koniecznym jest dokonanie zmiany według przedłożonych propozycji. Propozycji iście rewolucyjnych. W szczególności ważnym jest z punktu widzenia obywatela oraz szybkości i sprawności samego postępowania, dokonanie zmian w procedurach karnej i cywilnej. Przedstawione propozycje zmierzają w istocie do odwrócenia kota ogonem, ale bez tak zasadniczej zmiany, innego rodzaju reformy będą tylko zabiegami kosmetycznymi. Bez zmiany samej istoty postępowań nie usuniemy mankamentów obecnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, tak dokuczliwych dla obywateli.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 02,03/2020