Polityka

GDZIE PÓJDĄ WYBORCY

Andrzej Duda wygrał, aż w pięciu województwach z szesnastu, a media lansują tezę, że w trzynastu. Można mówić o wygranej Andrzeja Dudy w pięciu województwach, gdzie przekroczył 50 proc. głosów. W pozostałych miejscach opozycja wobec Andrzeja Dudy zdobyła większość.

Piotr Surmaczyński, Londyn

Wiadomo, że w pierwszej turze głosy przeciwników urzędującego prezydenta rozkładają się pomiędzy kandydatów walczących o drugą turę. W dogrywce Andrzej Duda będzie miał przeciwko sobie jedenaście województw, w których większość mieszkańców go nie popiera. Dodajmy do tego, że Andrzejowi Dudzie będzie kilka razy trudniej przyciągnąć do siebie wyborców opozycji niż Rafałowi Trzaskowskiemu.

Po pierwsze Rafał Trzaskowski jest w opozycji do PiS tak jak wszyscy konkurenci PiS-u. Można powiedzieć, że dla PiS-u wszyscy jesteśmy tą samą „hołotą”. To jednak trochę zbliża nas wszystkich. Po drugie Andrzej Duda jest utożsamiany z PiS, czyli partią o zerowym potencjale koalicyjnym. Ktokolwiek zaproponuje swoim wyborcom popieranie PiS-u, anihiluje swoje środowisko polityczne. PiS w świecie polityki jest jak czarna dziura w kosmosie. Co raz wpadnie do PiS-u to przepada na wieki.

Myślę, że skrajnej prawicy z Konfederacji z Krzysztofem Bosakiem na czele, pozornie podobnej ideowo do PiS-u, najtrudniej byłoby poprzeć Andrzeja Dudę. Krzysztof Bosak liczył na 10 proc. Grzegorz Braun rozliczy młodego wodza Krzysztofa Bosaka z tego „sukcesu” poniżej oczekiwań. Grzegorz Braun zrobi wszystko by być alternatywą, a nie przystawką do PiS. Zobaczcie zresztą sami jak wygląda kohabitacja Konfederacji ze Zjednoczoną Prawicą. Oni raczej zostaną w domu.

Nie obawiam się także o wyborców PSL. To mała liczba, ale ta partia walczy o przetrwanie, bo PiS od dawna przejmuje ich elektorat na wsi. Lewica pod władzą Włodzimierza Czarzastego będzie zawsze dążyła do walki z PiS em. Trudno powiedzieć co zrobi Robert Biedroń, ale wątpię by poparł wojnę Andrzeja Dudy z LGBT.

Co z kilkunastoma procentami Szymona Hołowni? Moim zdaniem to elektorat pod wieloma względami podobny do wyborców Rafała Trzaskowskiego. To jednak może stanowić pewną pokusę, by głosować przeciw Rafałowi Trzaskowskiemu, by się od PO/KO odróżnić i zachować autonomię na przyszłość. Wszelkie bratanie się cytrynowych z elektoratem Rafała Trzaskowskiego może zakończyć się tak jak w przypadku romansu PO z Nowoczesną. Jednak to inteligentni ludzie i jest szansa, że dobro ojczyzny przedłożą ponad partyjny lub bezpartyjny interes.

Z analizy wynika, że jedynie wyborcy Stanisława Żółtka mogą przenieść swoje sympatie polityczne na Andrzeja Dudę, oczywiście pod warunkiem, że Andrzej Duda spełni najmocniejszy postulat polityczny ich kandydata i wprowadzi menelowe+. Ten elektorat jest nieosiągalny dla Rafała Trzaskowskiego, ale na szczęście to tylko 0,23 proc. Zawsze coś, ale zwycięstwa Andrzejowi Dudzie nie gwarantuje.

Pozostaje jeszcze 43,5 proc. ludzi głosujących w pierwszej turze wyborów na PiS. Większość z nich jest zakładnikami PiS-u i kościoła. Ludzie żyjący w małych społecznościach głosują tak jak od nich oczekuje tego proboszcz. Boją się szykan, kłopotów z pogrzebami, chrzcinami, ślubami czy komuniami dzieci oraz infamii w małej społeczności lokalnej, w której żyją. Należy ich ośmielić, dodać odwagi i otuchy. Na pewno nie wolno nam ich odrzucać. To nasi rodacy.


fot. Ewa Krawczyk-Dębiec