Turystyka

TURYSTYKA A COVID-19

Turystyka jest jedną z branż najbardziej dotkniętych przez epidemię COVID-19. To co widać od strony osoby korzystającej z usług tej branży, to tylko czubek góry lodowej.

Alina Dybaś

W skład szeroko pojętej branży wchodzą: organizatorzy turystyki (Touroperatorzy); agenci turystyczni; firmy transportowe lądowe, powietrzne i morskie, organizatorzy turystyki szkolnej i młodzieżowej, piloci i przewodnicy. Dodatkowo również branża MICE – eventy, branża HoReCa – hotele, restauracje, catering, kwatery prywatne. Każda z wyżej wymienionych gałęzi jest obecnie wyłączona z normalnego funkcjonowania.

Turystyka w rozumieniu touroperatorów i agentów jest oparta na stricte relacyjnej działalności, zatem te dwie gałęzie mogą pokładać nadzieję w klientach, którzy przekładają swoje wakacje na późniejsze terminy. Pandemia dobiegnie końca i trzeba się do tego już dziś przygotowywać. W chwili obecnej cała branża nie zarabia. Cała gałąź transportowa w dużej mierze oparta na leasingach boryka się z koniecznością spłaty gigantycznych rat. Dla hoteli i gastronomii, największym obciążeniem są koszty w postaci czynszów oraz szeroko rozumianego utrzymania obiektów i pracowników.

Największym problemem dotykającym branżę MICE jest konieczność utrzymania w gotowości środków zarówno finansowych jak i trwałych w celu przygotowywania produktu – w tej gałęzi za usługę płaci się w znakomitej mierze po jej wykonaniu. Mimo zapewnień strony rządzącej o łatwości w otrzymywaniu kredytów, branża jest wpisana na czarną listę banków. Rozpoczęła się również weryfikacja umów na terminale płatnicze. Wprawdzie zostało wypracowane narzędzie, na mocy którego organizator turystyki może zastąpić zwrot kosztów poniesionych przez klienta poprzez wydanie Vouchera lub zwrócić te koszty po 194 dniach (180 plus 14), niemniej jednak branża liczy na weryfikację tych zapisów i wprowadzenie zmian jeszcze bardziej chroniących segment Touroperatorów.

Znakomitej części branży aktualnie zaproponowana pomoc nie obejmuje. Możliwość uzyskania zwolnienia z ZUS w przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych jest uzależniona od wysokości uzyskanego PRZYCHODU, gdzie w turystyce PRZYCHÓD może być bardzo wysoki, ale realny DOCHÓD – niski.

Z problemem borykają się również działający sezonowo piloci i przewodnicy. Znaczna część z nich zasiliła lub wkrótce zasilili szeregi bezrobotnych. Istnieje realna obawa o życie i zdrowie, ponieważ ludzie nie wytrzymują napięcia – tracą wszystko na co pracowali całe życie. Dodatkowo nie pomaga pokazujący się wszędzie slogan „zostań w Polsce na wakacje” – przecież organizatorzy turystyki zagranicznej (w większości firmy polskie) również zatrudniają rzesze pracowników oraz odprowadzają podatki w Polsce. Wszystko powinno być wyważone, trzeba pomóc zarówno turystyce lokalnej jak i wyjazdowej. W chwili obecnej wiele z firm się „mrozi” – czyli maksymalnie obcina koszty i czeka. Pytanie ilu uda się przeczekać najgorszy okres, którego końca nikt na dziś nie jest w stanie określić.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 04,05/2020