Zdrowie

SKUTECZNA PROFILAKTYKA I DIAGNOSTYKA W LECZENIU RAKA PIERSI

Z ostatniego raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH) dotyczącego wyleczalności chorych na nowotwory w Polsce wynika, że sytuacja kobiet chorych na raka piersi jest niekorzystna. Niewielkiej poprawie wskaźnika 5-letnich przeżyć (o 5 pkt. %) towarzyszy rosnący trend umieralności.

dr n. biol. Anna Zielińska

W Polsce skuteczność leczenia raka piersi jest zróżnicowania między województwami. Najlepsze wyniki leczenia są w województwie mazowieckim, a najgorsze w podkarpackim. W ocenie autorów raportu za tę sytuację odpowiada zła organizacja w zakresie zwalczania chorób nowotworowych, w odniesieniu do których od lat prowadzone są działania mające na celu wczesne wykrycie i wdrożenie leczenia. Dotyczy to również chorych na raka piersi. Dopuszczenie konkurencji w organizowaniu skriningu populacyjnego (finansowanego ze środków publicznych) obok skriningu oportunistycznego powoduje nie tylko straty ekonomiczne, ale również przyczynia się do braku kontroli i koordynacji działań profilaktycznych. Zgłaszalność kobiet na zaproszenia wysłane w latach 2006 – 2015 w programie profilaktyki raka piersi w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych wynosiła 42-44 %, nie wiadomo jednak ile kobiet skorzystało z badań wykonanych prywatnie.

Wobec licznych problemów związanych z profilaktyką, diagnostyką i leczeniem nowotworów Ministerstwo Zdrowia (MZ) wdrożyło kolejne działania mające na celu poprawę sytuacji. Po pierwsze w wybranych województwach wprowadzono pilotaż Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO) obejmujący chorych na raka piersi, płuc, gruczołu krokowego, jajnika i raka jelita grubego. Celem KSO ma być „zaopiekowanie się pacjentem”, tak aby „nie zagubił się w systemie”, czyli koordynacja „ścieżki pacjenta” oraz zapewnienie równego dostępu do szybkiej diagnostyki i leczenia bez względu na miejsce zamieszkania. Po drugie opracowano Narodową Strategię Onkologiczną (NSO). W strategii tej duży nacisk kładziony jest na szeroko pojętą profilaktykę, gdyż zdaniem decydentów wielu zachorowań można uniknąć stosując w codziennym życiu zdrową dietę i aktywność fizyczną. Mimo, że działania profilaktyczne są ważne, to należy wziąć pod uwagę aktualną sytuację chorych na raka.

Z danych epidemiologicznych wynika jasno, że trendy zachorowalności są rosnące, a zachorowalność będzie rosła głównie wskutek zwiększonej wykrywalności raka we wczesnym stopniu zaawansowania (dzięki prowadzeniu badań przesiewowych), co ma miejsce w wielu krajach wysokorozwiniętych, w tym Polsce. Jednakże tylko w naszym kraju umieralność na nowotwory na które najczęściej chorują Polacy nie obniża się znacząco. W przypadku kobiet chorych na raka piersi, pomimo wykrywania nowotworu we wczesnym stopniu zaawansowania, umieralność rośnie. Czy można zatem mówić o skutecznej walce z nowotworami w Polsce?

Profilaktyka nowotworów

Podczas konferencji „Cancer Prevention 2020”, zorganizowanej we wrześniu ubiegłego roku przez Agencję Badań Medycznych, dyskutowano m.in. o Narodowej Strategii Onkologicznej. Minister Zdrowia Łukasz Szumowski wskazał, że tworzony „Cancer Plan” jest narzędziem do zrównoważonych działań w zakresie walki z nowotworami, czyli równego dostępu do wiedzy, profilaktyki pierwotnej i wtórnej oraz terapii. W lutym br. przyjęto uchwałę w sprawie stworzenia NSO, jednocześnie uchylając wcześniej funkcjonujący Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych. W Narodowej Strategii Onkologicznej działania prewencyjne w zakresie profilaktyki pierwotnej będą skupiać się na redukcji czynników ryzyka (alkohol, palenie tytoniu, narażenie na promienie UV, otyłość) oraz edukacji zdrowotnej na wszystkich poziomach kształcenia (wprowadzenie do szkół obowiązkowego przedmiotu „wiedza o zdrowiu”), prowadzonej również przez organizacje pozarządowe. Natomiast w ramach profilaktyki wtórnej planuje się podniesie zgłaszalności na badania przesiewowe oraz podniesienie jakości tych badań.

Profilaktyka jest zawsze dobra, ale nawet najlepiej zaplanowane działania zachęcające do zmiany stylu życia i zgłaszania się na badania niewiele dadzą, jeśli nie będzie temu towarzyszyło wsparcie organizacyjne i finansowe. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że polska onkologia jest obecnie głęboko niedofinansowana, co ostatnio stało się przedmiotem kampanii wyborczej, ale przede wszystkim uderza w pacjentów. Wieloletniemu niedofinansowaniu towarzyszą braki kadrowe personelu medycznego, zamykanie kolejnych oddziałów i szpitali, wydłużanie kolejek do lekarzy specjalistów.

Krajowa Sieć Onkologiczna

Właśnie mija rok od wprowadzenia pilotażu Krajowej Sieć Onkologicznej, którą początkowo objęto dwa województwa (dolnośląskie i świętokrzyskie), w grudniu dołączyły kolejne dwa (podlaskie i pomorskie), a następnie planowane jest jej stopniowe rozszerzanie na całą Polskę. Jak podaje Ministerstwo Zdrowia w wyniku wprowadzenia KSO skrócił się czas oczekiwania na diagnostykę, poprawiła się jakość wykonywanych badań patomorfologicznych, a także wprowadzono standardy postępowania diagnostyczno-terapeutycznego (standaryzacja „ścieżki pacjenta”), konsylia, infolinię dla pacjentów oraz przeanalizowano ich satysfakcję z leczenia. Trudno jednak wiarygodnie ocenić efekty pilotażu, gdyż nie ma z czym porównać obecnych danych (w ramach NSO zbieranych było aż 35 różnorakich wskaźników). Sytuacja ta stawia więc pod znakiem zapytania zasadność prowadzenia działań, których efektów nie można w żaden sposób obiektywnie ocenić. Tym bardziej, że w chwili poddawania konsultacjom społecznym uwagi dotyczące braku punktu odniesienia do oceny wskaźników efektywności KSO były zgłaszane przez organizacje pacjenckie i nie zostały wzięte pod uwagę. Krytyczna ocena wyników pilotażu znalazła wyraz w stanowisku Fundacji Onkologicznej Alivia. Według fundacji cele pilotażu nie zostały zrealizowane, w szczególności przedstawione przez MZ wyniki są jedynie miernikami funkcjonowania sieci jako procesu, nie zbadane zostały natomiast mierniki efektu. Pojawiły się też inne problemy z funkcjonowaniem sieci m.in.: problemy z rekrutacją ośrodków, brak informacji o udziale procentowym pacjentów objętych pilotażem, czy problem z wiarygodnością zbieranych danych przez różne ośrodki oraz z dostępem do danych.

Pilotaż KSO, pomimo krytyki większości przedstawicieli pacjentów i ośrodków akademickich został wdrożony. Po ponad roku funkcjonowania potwierdzają się obawy z nim związane – brak odpowiednio dobranych wskaźników efektywności i dobrze skonstruowanej metody pomiaru, przerost biurokracji w stosunku do czasu poświęconego na leczenie pacjenta i niedobór personelu medycznego. Konieczne jest wprowadzenie zmian.

Sieć Cancer Breast Unit

Skuteczność leczenia kobiet chorych na raka piersi znacząco odbiega od poziomu w większości krajów europejskich. W Polsce w latach 2010-2014 wskaźnik 5-letnich przeżyć chorych wynosił 77%, podczas gdy w Islandii sięgał 89%, we Francji 87%, a w Wielkiej Brytanii 86%. Wynikać to może z faktu, że w wielu krajach Unii Europejskiej od wielu lat funkcjonuje sieć specjalnych ośrodków dedykowanych leczeniu raka piersi w sposób kompleksowy – tzw. Cancer Breast Unit (CBU), natomiast w Polsce wciąż są problemy z jej utworzeniem (obecnie istnieje tylko kilka pojedyczych ośrodków).

W październiku 2019 roku weszły w życie Rozporządzenia Ministra Zdrowia oraz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie uruchomienia sieci Cancer Breast Unit. Ujęte w nich zostały wymagania dotyczące organizacji i jakości kompleksowych świadczeń dla pacjentek z rakiem piersi, które powinny spełniać placówki chcące przystąpić do sieci. Sieć miała zadbać o to, aby kobiety w jednym miejscu otrzymywały diagnozę, terapię, rehabilitację i wsparcie psychologiczne. Wymogi te dla wielu placówek opieki zdrowotnej okazały się jednak zbyt wygórowane, a zapisy chaotyczne i niespójne. W efekcie zamiast 50, tylko kilkanaście z nich przystąpiło do programu. Problemem jest także finansowanie sieci, gdyż zgromadzenie w jednym miejscu jednocześnie wielu specjalistów uczestniczących w konsylium wymaga stosownego wynagrodzenia. Organizacje pacjenckie nie kryją rozczarowania zaistniałą sytuacją. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało nowelizację rozporządzenia, jednak nie zmienia to faktu, że każde opóźnienie we wprowadzeniu Breast Cancer Unit w całej Polsce przyczynia się do pogłębiania niekorzystnej sytuacji chorych na raka piersi.

Powyższe problemy ukazują rzecz bardzo istotną i oczywistą, ale często mało dostrzeganą. Mianowicie, wszelkie działania muszą uwzględniać perspektywę pacjenta,
a więc potrzeby chorych na raka, zwłaszcza w zakresie poprawy jakości diagnostyki i zapewnienia dostępności nowoczesnych technologii lekowych (zwiększenie refundacji leków). Oznacza to, że konieczne jest istotne i pilne zwiększenie nakładów na onkologię. Ponadto, należy wprowadzić systematyczne monitorowanie skuteczności prowadzonych działań w postaci wymiernych wskaźników, a także przejrzystą sprawozdawczość w powyższym zakresie. Jedynie zbieranie i analiza danych dotyczących diagnostyki i leczenia pacjentów onkologicznych umożliwi wyciąganie wniosków i modyfikowanie postępowania. W chwili obecnej brakuje informacji o efektach zarówno KSO jak i innych działań prowadzonych w zakresie walki z chorobami nowotworowymi.


fot. pixabay.com
„Nasze Czasopismo” nr 04,05/2020