Prawo

NIEEFEKTYWNY SYSTEM NIEODPŁATNEJ POMOCY PRAWNEJ

Obowiązujące obecnie przepisy nie pozwalają na skorzystanie z pomocy osobom, które najbardziej tego potrzebują. Planowana reforma nie rozwiązuje jednak problemu
Mateusz Oleniacz

 

System nieodpłatnej pomocy prawnej (NPP) został wprowadzony ustawą z 5 sierpnia 2015 r., a punkty NPP zaczęły funkcjonować 1 stycznia 2016 r. Po niemal dwóch latach widać, że nie cieszą się szczególnym zainteresowaniem obywateli. Jak wynika z „Raportu końcowego z monitoringu funkcjonowania systemu nieodpłatnej pomocy prawnej” Instytutu Spraw Publicznych z grudnia 2016 r., niemal 90 proc. ankietowanych Polaków nie odczuwało potrzeby skorzystania z systemu. Pytani o powody, badani najczęściej twierdzili, że nie wiedzieli o takiej możliwości (44 proc. w styczniu i 42 proc. w listopadzie 2016 r.).

W całym kraju uruchomiono 1524 punkty NPP, z czego 882 poprowadzili adwokaci i radcowie prawni, a 642 organizacje pozarządowe. Udzielono prawie 380 tys. porad, co daje średnią miesięczną w każdym punkcie niewiele przekraczającą 20.

Z systemu NPP w jego obecnym kształcie bez ograniczeń mogą skorzystać tylko osoby poniżej 26. i powyżej 65. roku życia, natomiast osoby w przedziale wiekowym 26-64 lata – tylko w przypadku spełnienia szczególnych przesłanek (np. posiadające Kartę Dużej Rodziny). To oznacza, że większość osób aktywnych zawodowo co do zasady nie może skorzystać z systemu, choć to właśnie one najbardziej tej pomocy potrzebują, gdyż często spotykają się z problemami prawnymi.

Prezydencki pomysł reformy

Prezydent RP w sierpniu br. przedstawił projekt zmiany ustawy o NPP. Przeszedł on już etap pierwszego czytania i został skierowany do prac w komisji.

Jego celem jest rozszerzenie zakresu podmiotowego i przedmiotowego ustawy, usprawnienie wyłaniania organizacji pozarządowych świadczących nieodpłatną pomoc prawną i umożliwienie im świadczenia nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego, a także powiązanie nieodpłatnej pomocy prawnej oraz nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego z pomocą prawną świadczoną na etapie postępowania sądowego.

Najważniejszą zmianą jest uzależnienie możliwości skorzystania z pomocy od dochodu liczonego na członka rodziny (w okresie ostatnich trzech miesięcy nie może przekroczyć 2000 zł, a w przypadku osób samotnych – 3000 zł).Projekt przewiduje też możliwość skorzystania z pomocy prawnej przez odbiorców świadczenia 500+, a także przez osoby w trudnej sytuacji życiowej niezależnie od dochodu: bezrobotne, niepełnosprawne, objęte innymi systemami pomocy publicznej, takimi jak pomoc społeczna, wsparcie rodziny, przeciwdziałanie przemocy domowej, profilaktyka i rozwiązywanie problemów alkoholowych lub kuratela sądowa. W efekcie do skorzystania z pomocy będzie uprawnionych 18 grup podmiotów wymienionych w sposób bardzo kazuistyczny, co może powodować małą przejrzystość systemu.

Kolejnym mankamentem nowelizacji jest wprowadzenie, obok punktów NPP, punktów nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego. Projektodawca nie wyjaśnia jednak, na czym miałaby polegać różnica między poradą prawną a poradą obywatelską.

Pozytywnym aspektem jest natomiast wprowadzenie możliwości prowadzenia mediacji w punktach pomocy prawnej i poradnictwa obywatelskiego. Proponuje się również możliwość utworzenia punktów o określonej specjalizacji, np. pomocy osobom zadłużonym czy np. frankowiczom.

Potrzebne dalsze zmiany

Prezydencki projekt jest krokiem w dobrą stronę, nie odpowiada jednak na wszystkie zgłoszone uwagi, w tym przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który zaproponował np. wprowadzenie instytucji pierwszego kontaktu czy możliwość udzielania pomocy prawnej także za pomocą środków komunikowania się na odległość. Projektodawca nie włączył również do systemu uniwersyteckich poradni prawnych, mimo ich apeli. Planowana reforma nie rozwiązuje dwóch głównych problemów, czyli braku wiedzy obywateli o możliwości skorzystania z pomocy oraz błędnie skonstruowanego katalogu osób uprawnionych.

Nie ulega wątpliwości, że wprowadzenie nieodpłatnej pomocy prawnej było dobrą decyzją. Należy jednak sprawić, aby system był bardziej efektywny: szeroko informować o możliwości skorzystania z niego, a także umożliwić skorzystanie z pomocy prawnej również na etapie sądowym. Powszechny dostęp do pomocy prawnej to nadal za mało. Za nim powinny pójść zmiany proceduralne, ułatwiające obywatelowi dostęp do wymiaru sprawiedliwości, a także przyśpieszające zakończenie spraw sądowych. Wymaga to jednak gruntownej reformy sądownictwa, na którą czekamy od lat.


„Nasze Czasopismo” nr 11/2017