Polityka

PIS CHCE ZASTRASZYĆ OPOZYCYJNYCH POSŁÓW POZWAMI DO SĄDU

Do Sejmu wpłynął wniosek o pozbawienie immunitetu posłanki .Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz. Dawid Jackiewicz, były minister skarbu, oskarżył ją o naruszenie dóbr osobistych. Na razie głosowanie odłożono.

Michał Szkaradek

 

Polityk poczuł się urażony wypowiedzią posłanki z 19 lipca 2017 r. Podczas debaty na temat upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała: „Polityk PiS wdał się z nim w szarpaninę, popchnął go, głowa tego bezdomnego roztrzaskała się o beton (…). Prokuratura Ziobry umorzyła sprawę partyjnego kolegi”. Chodzi o incydent z 2006 r., kiedy Jackiewicz odepchnął atakującego go mężczyznę.

Zdarzenie dość dokładnie zrelacjonował prawicowy tygodnik „Do Rzeczy” – „Jackiewicz (…) bronił swojej żony i trzyletniego synka napastowanego przez agresywnego, pijanego mężczyznę, Zbigniewa M. Odepchnięty przez niego napastnik tak nieszczęśliwie upadł, że uderzył głową o krawężnik; zmarł dwa dni później w szpitalu”. Wszczęte w tej sprawie postępowanie prokuratura umorzyła dopiero po przejęciu władzy przez PiS.

Dawid Jackiewicz uznał, że wypowiedź Kamili Gasiuk-Pihowicz naraża na szwank jego dobre imię jako osoby cieszącej się zaufaniem publicznym, a ponadto uderza nie tylko w niego, ale i w jego bliskich. W związku z tym domaga się 100 tys. zł odszkodowania i przeprosin.

Według Kamili Gasiuk Pihowicz, jest to próba zamknięcia ust posłom opozycji.

– W czasie debaty na temat upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości mówiłam o tym, że gdy prokuratura podporządkowana jest partii, dochodzi do sytuacji, które muszą wywoływać pytania. Pytania w interesie publicznym – oświadczyła posłanka. – Jednym z takich przykładów była tragiczna sprawa Pana Ministra Jackiewicza, który rzeczywiście brał udział w zajściu, w którym zmarł człowiek popchnięty na chodnik.

Nie rozważałam winy, rozumiem, że sprawa była umorzona. Ale umorzenia spraw dotyczących obrony koniecznej są niezwykle rzadkie, zwykle trafiają do sądu. W tym kontekście mówiłam, że gdyby prokuratura była odpolityczniona, takich pytań nie byłoby. Nie byłoby bowiem obawy o działanie
w obronie partyjnego kolegi. Sprawę pana Jackiewicza prowadziła prokuratura pod wodzą jego kolegi. Sama decyzja została podpisana kilka dni po zmianie ministra. Przyjmuję, że sąd utrzymał takie postanowienie w mocy, ale lepiej, żeby takie sprawy w przyszłości prowadziła niezależna prokuratura, wówczas takich pytań w ogóle by nie było – podkreśliła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Posłanka może jednak stanąć przed sądem. 12 września 2017 r. wpłynął do Marszałka Sejmu wpłynął wniosek o pociągnięcie jej do odpowiedzialności. 22 listopada 2017 r. Komisja ds. Regulaminowych i Poselskich pozytywnie zaopiniowała wniosek o uchylenie jej immunitetu.

Sprawa uchylenia immunitetu miała być rozpatrzona na posiedzeniu Sejmu 7 grudnia, ale Konwent Seniorów wykreślił ten punkt z porządku obrad, na wniosek posła .Nowoczesnej Jerzego Meysztowicza. – Abstrahując od samego faktu, że nie ma żadnych podstaw do pozbawienia immunitetu pani poseł, to takie działania uważamy za próbę nacisku i zastraszenia posłów opozycji – powiedział Meysztowicz na posiedzeniu Konwentu Seniorów. – Kamila Gasiuk-Pihowicz jest jedną z najbardziej zaangażowanych w obronę konstytucji, niezależności wymiaru sprawiedliwości oraz demokratycznego państwa prawa posłanek. Dzisiaj w nocy po raz kolejny Prawo i Sprawiedliwość złamało swoimi ustawami konstytucję, a jej obrończynię dzisiaj też w nocy chce pozbawić immunitetu. Nie można się na to zgodzić. Nie można tego traktować jak przypadku. Nie uciszycie w ten sposób posłów opozycji – oświadczył poseł .Nowoczesnej.

Sprawa pewnie jednak powróci podczas któregoś z kolejnych posiedzeń Sejmu.


„Nasze Czasopismo” nr 01/2018
fot. Łukasz Kamiński