Społeczeństwo

POZOSTAWMY PUSZCZĘ NASZYM DZIECIOM

Bezprawna, rabunkowa wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej zagraża istnieniu tego wyjątkowego lasu. Jej konsekwencją mogą być nie tylko wysokie kary pieniężne, ale i zniszczenie ekosystemu, w którym wszyscy żyjemy.

Adriana Łukaszewicz, Tomasz Jabłoński, Piotr Kandyba

 

Puszcza Białowieska jest kompleksem leśnym, położonym na terenie Polski i Białorusi, w którym zachowały się jedne z ostatnich i największych fragmentów lasu pierwotnego nizin europejskich. Od stuleci zachodzą w nim naturalne procesy ekologiczne, gdzie martwe drzewa są pozostawiane działaniom przyrody. Ten kompleks leśny zajmuje powierzchnię 3000 km2 (150 tys. ha), czyli jest około sześciu razy większy od Warszawy.

W Puszczy żyje w największa na świecie populacja żubra, którą w latach 20. XX wieku właśnie tam odbudowano z poziomu gatunku wymarłego. Ze względu na niepowtarzalne warunki przyrodnicze Puszcza została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest kulturowym dziedzictwem Europy, stanowiąc jedyny tego typu obszar badań naukowych na temat funkcjonowania ekosystemów. Rośnie w niej ponad 1000 drzew uznanych za pomniki przyrody, a zamieszkuje ją prawie 11 tys. gatunków zwierząt.

Puszcza jest jedną z najważniejszych ostoi ptasich w Europie. Na jej terenie stwierdzono gniazdowanie 240 gatunków ptaków. Z tego powodu znalazła się w spisie ostoi ptaków IBA (Important Bird Area), prowadzonym przez BirdLife International, światową federację organizacji zajmujących się ochroną dzikich ptaków.

W ostatnich latach Puszcza została objęta unijnym programem sieci obszarów chronionych – Natura 2000. Włączenie jej do programu ma na celu ochronę ptaków oraz ich siedlisk. Puszcza Białowieska to wreszcie ostatni las liściasty pochodzenia naturalnego w Europie.

Od paru miesięcy – na początku uzasadniając to koniecznością walki z kornikiem, a obecnie pod pretekstem zapewnienia bezpieczeństwa publicznego – prowadzi się w Puszczy Białowieskiej rabunkową wycinkę drzew na skalę przemysłową. Zastosowana ostatnio argumentacja ma chronić Polskę przed zarzutami Trybunału Sprawiedliwości UE. Pokazuje jednocześnie, że kornik był jedynie pretekstem, a nie faktycznym powodem wycinki, prawdziwych powodów należy zaś poszukiwać raczej po stronie ekonomii i polityki. Wycinkę kontynuowano także wiosną i latem, a zatem w okresie lęgowym ptaków, mimo przepisów prawnych wyraźnie tego zabraniających.

Obecny minister środowiska Jan Szyszko twierdzi, że szkodnik zagraża 1,3 milionom drzew i trzeba je usunąć. Do tej pory wycięto około 90 tys. drzew.
Ekolodzy z całego świata, nie zgadzający się z obecną polityką Ministerstwa Środowiska, założyli „Obóz dla Puszczy” znajdujący się we wsi Pogorzelce, skąd prowadzą wszelkie akcje monitorowania oraz zapobiegania wycince. Mimo licznych protestów i podpisów pod petycją ponad 167 tys. osób, sprzeciwiających się dewastacji Puszczy, wycinka trwa. Nie pomogły również wezwania Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO do natychmiastowego jej zaprzestania. Bez reakcji pozostał apel 70 światowej sławy naukowców-leśników, dowodzących, że „tzw. cięcia sanitarne, tj. wycinka i usuwanie martwych drzew, są szkodliwe dla bioróżnorodności.” (międzynarodowa konferencja o lasach w Niemczech – wiosna 2017 r.). Badacze ci apelowali do ministra o zaprzestanie wycinki i ochronę unikatowego statusu Puszczy Białowieskiej.

W lipcu 2017 r., w atmosferze konfliktu, na wniosek Komisji Europejskiej, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zdecydował o zastosowaniu środka tymczasowego i nakazał wstrzymanie wycinki, zarzucając Polsce niewłaściwą gospodarkę leśną w odniesieniu do Puszczy. Zgodnie
z literą prawa unijnego, postanowienie zabezpieczające Trybunału powinno obowiązywać do czasu, aż zapadnie wyrok. Niestety, polski rząd nie zareagował na wydany nakaz. Wycinane są drzewostany ponadstuletnie, prace prowadzone są w III strefie UNESCO oraz na obszarach występowania rzadkich, chronionych gatunków, takich jak dzięcioł trójpalczasty (Picoides tridactylus), czy żuk zgniotek cynobrowy (Cucujus cinnaberinus). Oczywiście niezgodna z prawem wycinka stanowi rażące naruszenie dyrektywy ptasiej i siedliskowej. Polsce grożą olbrzymie sankcje finansowe. Wydaje się jednak, że zdrowy rozsądek, argumenty merytoryczne, względy środowiskowe, ani ewentualność kar finansowych nie mają dostępu do wyobraźni resortu środowiska w Warszawie.

Z ostatnich wiadomości od ekologów, z dnia 6 grudnia 2017 r., wynika, że harvestery wyjechały. Przerwanie wycinki jest wynikiem kary pieniężnej, jaka może zostać nałożona na Polskę za niestosowanie się do decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE. Kara ma wynosić 100 tys. euro za każdy dzień.

Aktywiści z „Obozu dla Puszczy” protestują różnymi metodami, przyjętymi przez cywilizowany świat, kiedy gra toczy się o coś ważnego dla przyszłych pokoleń. Blokują pracę ciężkiego sprzętu, dokonującego wycinki w starej części Puszczy, która stanowi bezcenne przyrodniczo fragmenty lasu, często ryzykując przy tym życiem lub zdrowiem. Przeciwko dewastacji Puszczy Białowieskiej wystąpił też Greenpeace i organizacja Dzika Polska. Spotykają się przy tym z rażącymi nadużyciami ze strony straży leśnej i osób oddelegowanych przez stronę państwową do wycinki i pilnowania porządku, często na granicy, a nawet poza granicą prawa. Odnotowano przypadki naruszania nietykalności cielesnej ekologów, straszenia wysokimi karami. Pojawiły się również komentarze o charakterze seksistowskim, kierowane pod adresem aktywistek.

Do akcji zwalczania ekologów włączyły się media publiczne, które powinny ze swej istoty zachować rzetelność
i neutralność w sporze: państwo – społeczeństwo. Broniący Puszczy młodzi ludzie z całej Polski (jak również świata) są przez prorządowe media obrażani, wyzywani od satanistów i eko-nazistów.

Wraz z kontynuacją wycinki dochodzi do coraz większej eskalacji konfliktu. Przedstawiciele strony rządowej napadli i dotkliwie pobili operatora jednej ze stacji telewizyjnych, dokumentującego działania niezgodne z prawem. Napastnicy zniszczyli mu kamerę i nagrany już materiał. Choć ich czyn spełniał przesłanki uznania go za napad z naruszeniem nietykalności cielesnej, sprawców de facto nie spotkały żadne konsekwencje prawne.

Innym przykładem bezprawnych działań wobec aktywistów mogą być szykany i pomówienia. W sierpniu 2017 r. doszło do przeszukania obozu ekologów przez kilkudziesięciu zamaskowanych funkcjonariuszy poszukujących znajdujących się rzekomo na terenie obozu narkotyków. Niczego nie znaleziono. W walkę z ekologami włączył się aparat represji państwa – prowadzone są w stosunku do nich bezpodstawne dochodzenia sądowe.

Dlaczego poruszamy ten temat? Bo choć rozmiar Puszczy Białowieskiej nie równa się wielkości lasów tropikalnych, które mają zdecydowanie większy wpływ na zmianę klimatu w skali globu, to dla Polaków, Białorusinów i Europejczyków Puszcza jest ważnym kompleksem leśnym, który ma wpływ na zmiany klimatyczne w naszym lokalnym ekosystemie i który jest jego częścią. Puszcza to także dziedzictwo kulturowe, które powinniśmy w niezmienionym, pierwotnym stanie przekazać kolejnym pokoleniom.

Pozostawmy naszym dzieciom i wnukom przyrodnicze środowisko nadające się do życia. Przy obecnym tempie niekorzystnych zmian życie na Ziemi już wkrótce stanie się niemożliwe.


„Nasze Czasopismo” nr 01/2018
fot. Tomasz Jabłoński