Turystyka

SRI LANKA – RAJ DLA MIŁOŚNIKÓW DZIKIEJ PRZYRODY

Pierwsze skojarzenie z Cejlonem to bez wątpienia herbata. Jej plantacje rozpościerające się na górskich zboczach są bardzo malownicze.
Ale wyspa może poszczycić się również przepięknymi miejscami, które stworzyła sama natura.

Anna Lewicka

 

Sri Lanka od zawsze zachwycała swoim dziedzictwem kulturowym i pięknymi plażami, mniej jest natomiast znana z niepowtarzalnej przyrody. Różnorodność ukształtowania terenu powoduje, że klimat wyspy jest również mocno zróżnicowany, a to z kolei pociąga za sobą różnorodność występującej tam fauny i flory. Mieszkańcy wyspy od wieków stwarzali warunki korzystne dla rozwoju i ochrony przyrody – wystarczy powiedzieć, że pierwszy na świecie rezerwat przyrody stworzył w Mihintale, kolebce lankijskiego buddyzmu, król Devanampija Tissa w 3 wieku p. n. e.

 

Obecnie na terenie kraju znajduje się około 100 obszarów objętych ochroną. Wyspa Cejlon należy do pięciu najważniejszych obszarów różnorodności biologicznej na świecie. W większości wsi i miasteczek można spotkać setki gatunków roślin i zwierząt. O ile jednak rośliny i ptaki najczęściej emanują
pięknem, to krokodyle, węże i warany w miejscach publicznych budzą u turystów mieszane uczucia.

Podróżując po wyspie nietrudno natknąć się na wędrujące stado słoni cejlońskich, setki kolorowych ptaków i motyli, a nawet lamparta. W otaczających wyspę wodach Oceanu Indyjskiego spotkać możemy najróżniejsze gatunki stworzeń morskich, takich jak płetwale błękitne, kaszaloty, delfiny, kolorowe ławice ryb czy żółwie.

Miłośnik dzikiej przyrody nie powinien przegapić wizyty w Parku Narodowym Yala. Safari można zorganizować z dowolnego hotelu i miejsca na wyspie lub wynająć przewodnika z jeepem, aby wziąć udział w niezwykłej przejażdżce. Te bezkrwawe łowy z lornetką i aparatem fotograficznym dają też dodatkowy powód do radości – ludzie specjalnie tu przyjeżdżają, aby na własne oczy zobaczyć dziką przyrodę i nie chcą wyrządzić jej krzywdy.

 

Jeśli jednak lubicie wyzwania i prawdziwy kontakt z przyrodą dżungli, polecam rezerwat leśny Sinharaja, gdzie pod okiem przewodnika zobaczymy spowite ranną mgłą lasy, zamieszkane przez endemiczne zwierzęta. W porcie Mirissa czekają statki wycieczkowe, gotowe zabrać turystów na spotkanie z morskimi zwierzętami.

Spacerując przy zbiornikach wodnych lub polach ryżowych, bez specjalnych poszukiwań spotkamy kolorowe ptaki, dzikie bawoły, warany, a nawet krokodyle. Im mniej zamieszkane przez człowieka miejsce, tym ilość zwierząt jest większa. Pies towarzyszący w samotnym spacerze to nasz najlepszy przyjaciel. Dlaczego? Gdy z niewiadomych przyczyn nagle zaczyna się od nas oddalać, nie lekceważmy tego i uciekajmy razem z nim. Psy wiedzą najlepiej, kiedy zbliża się niebezpieczeństwo w postaci węża lub warana.

 


„Nasze Czasopismo” nr 02/2018
Fot. Anna Lewicka