Społeczeństwo

PO CO NAM TA KONSTYTUCJA?

Od wielu miesięcy na ulicach polskich miast pojawiają się ludzie z książeczkami lub kartkami w dłoni. Niektórzy noszą koszulki lub torby z napisem: KONSTYTUCJA. Konstytucja? – pytają inni, zabiegani, zmęczeni codzienną walką o byt, szarzy beneficjenci 500+
– a po co nam to? No właśnie, po co…

Michał Ruszczyk

 

Czy wiemy, czym jest konstytucja? Pytanie to stawia sobie nawet część osób, które chodzą na różne manifestacje w obronie konstytucji właśnie, a także praw kobiet, wolnych sądów i innych istotnych spraw, które najwyraźniej pragną zawłaszczyć miłościwie nam rządzący.

Jednak nawet aktywni obrońcy praw obywatela potrafią się zająknąć, kiedy przychodzi im odpowiedzieć na pozornie łatwe i elementarne wręcz pytania, czym jest konstytucja, dlaczego jest nam potrzebna oraz co bez niej społeczeństwo by zrobiło? A co dopiero, jeśli zadać znienacka takie pytania szaremu przechodniowi. No cóż, nie da się ukryć, że mało który szary człowiek jest tym Szarym Człowiekiem…

Niestety, nieraz można odnieść wrażenie, że uczestniczymy w manifestacjach nie do końca wiedząc, w obronie czego manifestujemy. Niewiedza ta może się brać z kiepskich lekcji WOS-u w szkole oraz braku prawdziwego wychowania obywatelskiego, co w dorosłym życiu odbija się naszym podejściem do spraw zasadniczych – państwa, prawa, demokracji, wolności, równości, solidaryzmu społecznego – które w państwach zachodniej demokracji są oczywiste nawet dla najmłodszych. A nam jakby zabrakło czegoś, co można nazwać obywatelskością…

Konstytucja – definicja

Najprostszą definicję konstytucji można znaleźć w Internecie. Mówi nam ona, że konstytucja jest aktem prawnym nazywanym ustawą zasadniczą. W skład materii konstytucji wchodzą różne zagadnienia począwszy od podstaw ustroju państwa aż po podstawowe prawa, wolności i obowiązki każdego obywatela.

Definicja ta również mówi o tym, kto stoi na straży konstytucji – prezydent oraz kto czuwa nad przestrzeganiem tego dokumentu – specjalny trybunał, w Polsce nazywany Trybunałem Konstytucyjnym, w innych krajach może to być Sąd Najwyższy.

Po co nam konstytucja?

Z tej prostej definicji wynika, że konstytucja jest nam potrzebna, by określać prawa i obowiązki zarówno szarego człowieka, jak i przedstawicieli państwa.
Trudno wyobrazić dziś sobie, jak wyglądałaby sytuacja obywatela w kraju, w którym nie byłoby dokumentu w jasny i klarowny sposób określającego podstawowe prawa obywatela oraz kompetencje osób stojących na czele państwa. Pierwsze skojarzenie, które nasuwa się w tym miejscu, to niektóre państwa Afryki, gdzie panuje totalny chaos pod każdym względem, a prawa człowieka nie są przestrzegane.

W drugiej kolejności przychodzą na myśl sytuacje, gdy różni przedstawiciele obecnego establishmentu, podczas wystąpień medialnych, dają nam nie całkiem oczywistą, ale za to bardzo korzystną dla sfer rządowych wykładnię prawa.

Trzecią opcją może być powrót do średniowiecza, kiedy to wola władcy była prawem, a jego kaprys sprawiedliwością…

Konstytucja jest…

Nam potrzebna, gdyż bez niej trudno będzie nam zachować wolność czy domagać się sprawiedliwości. Ona dotyczy nas wszystkich. Ona chroni nas przed despotyzmem, ale też przed anarchią.

Jeśli będziemy świadomi, czym jest dla nas Konstytucja, to nie damy sobie zamydlić oczu żadnymi ruchami pozornymi na miarę grudniowej rekonstrukcji rządu. A nawet dymisja kilku ministrów nie ukryje przed nami faktu wielokrotnego łamania jej zapisów. Nie będziemy entuzjastycznie reagować w mediach społecznościowych ani przyczyniać się do wzrostu sondażowych słupków po odwołaniu kolejnego wiceministra.

Będziemy czytać Konstytucję…

I w razie zagrożenia będziemy jej bronić. Choćby tysiąc razy!


„Nasze Czasopismo” nr 02/2018
fot. Piotr Olczak