Społeczeństwo

REKOLEKCJE SPRZECZNE Z KONSTYTUCJĄ

W Polsce panuje przekonanie, że wszyscy są katolikami i to bardzo wierzącymi. Jakakolwiek rozmowa o religijności szkoły kończy się na zarzucie łamania prawa religijnych rodziców. W Polsce mamy przedziwną sytuację – w teorii prawo daje wolność religijną, natomiast instytucje społeczne, takie jak szkoła łamią wolność wyznania. Najlepiej widać to na przykładzie szkolnych rekolekcji.

Izabela Krzyczkowska

 

Rodzice co roku muszą zmierzyć się rekolekcyjnym szaleństwem i przymusowym zabieraniem dzieci ze szkoły do kościoła pod pretekstem „duchowego” przygotowania do świąt wielkanocnych.

W świetle Konstytucji oraz „Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania z 17 maja 1989 roku” rekolekcje w godzinach zajęć szkolnych są przemocą religijną. Niestety, jest to praktyka legalna, potwierdzona przepisami Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. „W sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach.”

Rozporządzenie nie zostało zmienione po przyjęciu obecnej Konstytucji w 1997 roku. Według rozporządzenia uczniowie uczęszczający na naukę religii organizowaną w szkołach publicznych uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych. Dotyczy to dzieci, których wyznanie nakłada taki obowiązek.

Jednakże zgodnie z interpretacją rozporządzenia przez ministra oświaty zwolnienie z zajęć lekcyjnych nie oznacza dodatkowych dni wolnych od nauki, a jedynie umożliwienie uczestnictwa w rekolekcjach. Brak lekcji w tych dniach to decyzja dyrekcji i kościoła, całkowicie sprzeczna z prawem, wynik ustępowania kościołowi i strachu przed okolicznym proboszczem.

W trakcie rekolekcji szkoła ma obowiązek organizowania zajęć opiekuńczo-wychowawczych dla dzieci, które nie uczestniczą w zajęciach w kościele. Szkoła ma prawo sprawdzać obecność uczniów. Opiekunami dzieci podczas rekolekcji są nauczyciele religii. Mogą poprosić kolegów o pomoc, ale nie można zmuszać nauczyciela do chodzenia do kościoła. W praktyce wygląda to dużo gorzej. Nie jest przestrzegana zasada jedynie zwolnienia z kilku godzin, uczniowie mają 3 dni wolnego od zajęć szkolnych.

Zakładanie obowiązku uczestnictwa w rekolekcjach przez dzieci uczęszczające na religię jest niezgodne z Konstytucją i z art 1, punkt 1 Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania:
„Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu obywatelowi wolność sumienia i wyznania.”

Ustawodawca nie ogranicza tego prawa jedynie do osób pełnoletnich. Wolność wyznania zapewniona jest każdemu, także dziecku. Rekolekcje w godzinach nauki szkolnej stoją w sprzeczności z Art 2, punkt 4 i 5, który zapewnia rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami, a każdemu obywatelowi prawo „do zachowania milczenia” w sprawie swojej religii. Błędne jest założenie, że rodzic, który posyła dziecko na religię automatycznie zgadza się na udział w rekolekcjach.

W art. 6 powyższej ustawy zawarty jest zakaz dyskryminacji lub uprzywilejowania z powodu religii „Nikt nie może być dyskryminowany bądź uprzywilejowany z powodu religii lub przekonań w sprawach religii.
(…) Nie wolno zmuszać obywateli do niebrania udziału w czynnościach lub obrzędach religijnych ani do udziału w nich.”

Wymuszona praktyka religijna

Nie wolno zmuszać obywateli do uczestnictwa w obrzędach religijnych. Tymczasem rekolekcje w godzinach zajęć szkolnych są zmuszaniem obywateli do uczestnictwa w praktykach religijnych.

Tylko rekolekcje odbywające się poza godzinami pracy szkoły są zgodne z zasadami wolności wyznania, bowiem decyzja o uczestnictwie dziecka zależy od woli rodziców i dziecka, co realizuje zasadę prawa do wychowania zgodnie ze światopoglądem i prawa do uczestnictwa w obrzędach religijnych. Rekolekcje po zajęciach szkolnych są zbiorowym wyznaniem wiary, są publiczne – odbywają się w miejscu publicznym, w kościele, więc całkowicie realizują konstytucyjną gwarancję wolności religijnej.

Rekolekcje w godzinach nauki szkolnej łamią w sposób oczywisty Konstytucję, dyskryminują niewierzących, osoby innego wyznania i osoby niepraktykujące.

Przepisom z Ustawy o gwarancjach wolności sumienia odpowiada art. 53 Konstytucji, który zapewnia wolność wyznania, prawo do nieuczestniczenia w praktykach religijnych, zakazuje zmuszania do ujawniania praktyk religijnych i zmuszania do ujawniania swojej religii.

Osoby niewierzące lub niepraktykujące są poprzez obowiązkowe w praktyce rekolekcje pokrzywdzone, ponieważ odbiera się im prawo do nauki, zmusza do praktykowania wiary, której nie chcą ujawniać. Stanowi to naruszenie podstawowych praw człowieka do wolności religijnej.

Rekolekcje to faworyzowanie jednego wyznania i światopoglądu. Szkoła powinna kształtować ideę równości wobec prawa, zasadę sprawiedliwości i uniwersalne wartości. Faworyzując jedną religię nie może być mowy o uniwersalnych wartościach, czy równości światopoglądów.

Tymczasem w polskiej szkole religia nadal jest uważana za ważny przedmiot, który rzekomo kształtuje wiarę i tożsamość kulturową i narodową. Na lekcjach religii nie omawia się religijnej twórczości pisarzy i poetów, ani nie prezentuje się dzieł sztuki sakralnej, nie omawia się też motywów biblijnych jako inspiracji dla rozwoju kultury. Powyższe zagadnienia omawiane są na języku polskim. Mówienie o kształtowaniu na religii rozumianej jako przedmiot szkolny tożsamości kulturowej, literackiej, czy narodowej jest kłamstwem.

Rekolekcje w sposób zasadniczy łamią zasadę bezstronności państwa w sprawach światopoglądowych. Są przymusem, egzekwowanym poprzez listę obecności i szkolną wycieczkę do kościoła, a nawet poprzez organizowanie mszy i nauk rekolekcyjnych w szkole. Szkoła publiczna jest w założeniu instytucją neutralną światopoglądowo. Wymuszanie jedynie słusznej religijności godzi w godność ucznia.

Praw rodziców i dziecka przed przymusowymi rekolekcjami broni także kodeks karny, konkretnie artykuł 194:
„Art. 194. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” Oznacza to, że nie wolno zmuszać nikogo do uczestnictwa w praktykach religijnych. Warto zauważyć, że w tym przypadku nie ma ograniczenia „obowiązuje od 18 lat”. Dziecko ma prawo do niechodzenia do kościoła, mimo wiary rodziców.

Co może zrobić rodzic? Obecnie jedynie napisać oświadczenie, że nie wyraża zgody na uczestnictwo w uroczystościach religijnych i domagać prowadzenia normalnych zajęć. Trzeba podejmować sprawę na zebraniach rodziców, rozmawiać z dyrekcją, przypominać o obowiązującym prawie.

Kwestie religii i Trybunał Konstytucyjny

Na koniec warto przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny nigdy nie rozpatrywał zgodności organizacji rekolekcji w godzinach zajęć szkolnych z Konstytucją. Kwestia zgodności religii z Konstytucją była rozpatrywana w 1991 roku, a więc 6 lat przed uchwaleniem obecnej Konstytucji.

W 2009 roku TK rozpoznawał sprawę wliczania ocen z religii do średniej, co oczywiście uznał za zgodne z Konstytucją. Trybunał Konstytucyjny w sprawach wyznaniowych stawał po stronie kościoła, nie zachował bezstronności. Można domniemywać, że zgodność nauczania religii z obecną Konstytucją jest co najmniej dyskusyjna, a wskazywanie paragrafów Konstytucji i innych aktów prawnych podważających prawomocność religii mieści w granicach wolności słowa i nie narusza wolności religijnej innych osób.


fot. pixabay.com