Prawo

USTAWOWE BEZPRAWIE

Ustawa sprzeczna z prawem – dla wielu prawników to herezja. Ale czy rzeczywiście? W ustawach zawarte jest prawo. Ale czy prawo zawarte w ustawach może być bezprawne, może nie być prawem? Okazuje się, że tak.

Andrzej Zaleski

 

Są różne definicje prawa. Ale należący do naszego kręgu cywilizacyjnego filozofowie prawa podnoszą, że aby dane normy uznać za prawo, muszą one być sprawiedliwe. Sprawiedliwe, czyli odnoszące się do określonego systemu wartości, którymi kierują się osoby stanowiące i stosujące prawo. Systemy wartości również mogą być różne.

Innym systemem wartości kierowali się bolszewicy, innym faszyści włoscy, innym kierownictwo Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP), a innym wyznawcy prawa szariatu. My, prawnicy polscy, także mamy swój system wartości i nim się powinniśmy kierować uznając, czy dane prawo jest faktycznie prawem, czy bezprawiem.

Prawo a sprawiedliwość

Nasz system wartości wywodzi się z tradycji prawa starożytnego Rzymu i przesłania chrześcijańskiego dopełnionego przez europejskich myślicieli. Bez względu na to, czy przesłanie chrześcijańskie pochodzi od Boga, czy od człowieka, ono – w postaci ewangelii i listów apostolskich – istnieje i jest podstawą nowoczesnego rozumienia prawa.

Sprowadza się do uznania, że prawo sprawiedliwe jest to takie prawo, którego celem jest osoba ludzka, jej dobro oraz takie, które zapewnia bezpieczeństwo prawne. Te podstawowe kryteria odróżniają nasze rozumienie prawa od innych, wskazanych wyżej, systemów wartości, a tym samym innego rozumienia pojęcia „prawo sprawiedliwe”. Dla komunistów lub faszystów prawem sprawiedliwym było takie prawo, którego celem był lud lub naród, ich dobro w specyficznym – bolszewickim lub faszystowskim – rozumieniu, a prawem była wola partii lub wodza. Prawo szariatu także jest oparte na innym, aniżeli nasz, systemie wartości.

Prawa niepisane podstawowe

Postawienie osoby ludzkiej jako celu prawa oznacza, że wszelkie ustawy naruszające jej dobra, jej prawa uznane w naszym kręgu cywilizacyjnym jako podstawowe prawa człowieka
i obywatela należy uznać za ustawy bezprawne. Tych praw jest wiele. Nie są skodyfikowane. Jako przykłady można podać: prawo do życia, do równego traktowania, do równości wobec prawa i wiele innych. Wydaje się, że zachodzi pilna potrzeba, by dokonać próby ich usystematyzowania.

Prawo sprawiedliwe

Ponadto prawem sprawiedliwym w naszym rozumieniu jest to, które zapewnia bezpieczeństwo prawne, czyli jest tworzone zgodnie z już obowiązującym prawem. Tylko ustawy, które mają oparcie w dotychczas obowiązującym prawie, możemy uznać za mające walor obowiązującego prawa. Ustawy przyjmowane z naruszeniem prawa lub je w sposób oczywisty łamiące nie mogą stać się obowiązującym prawem.

W szczególny sposób dotyczy to ustaw niezgodnych z obowiązującą Konstytucją. Obowiązywanie takich ustaw wynika wyłącznie z siły lub przemocy, jakie za nimi stoją, nie można ich jednak uznać za obowiązujące prawo. A czyny bezprawne, które doprowadziły do ich powstania, powinny być oceniane na gruncie prawa karnego.

Prawo a bezprawie

Powyższe rozważania dotyczą także sytuacji obecnie istniejącej w Polsce. Postawienie Suwerena, Narodu, ponad dobrem jednostki jest zaprzeczeniem wartości, na których jest oparte prawo wywodzące się z chrześcijaństwa i myśli europejskiej. Jest to powrót do demonów lat trzydziestych XX wieku.

Podobnie należy ocenić tworzenie prawa w sposób naruszający obowiązujące prawo, a zwłaszcza Konstytucję. Bezprawie tworzy bezprawie. I chociaż czasem z uwagi na upływ czasu, zmianę stosunków oraz nowe rozumienie praw osoby ludzkiej możemy zaakceptować bezprawie, należy to jednak robić z wielką ostrożnością i niesłychanie rzadko.

Przed polskimi prawnikami stoi obecnie wielkie zadanie polegające na umiejętności odróżniania prawa od bezprawia i nie uleganiu prawom za którymi stoi tylko siła i przemoc. W wykonaniu tego zadania może im pomóc „Filozofia prawa” Gustava Radbrucha, z której to książki korzystałem przygotowując niniejszy tekst.


„Nasze Czasopismo” nr 03-04/2018