Gospodarka

ŻYCIE Z KORUPCJĄ

Są różne rodzaje korupcji: polityczna, gospodarcza, legislacyjna czy wyborcza. Każda zła, bo zawsze ktoś wykorzystuje swoją pozycję do osiągania korzyści dla siebie, rodziny, znajomych. Czy musimy się temu biernie przyglądać, a tym bardziej współpracować ze skorumpowanym układem?

Ewa Krawczyk-Dębiec

 

Pan X chwali się Panu Y, że jego żona, prowadząca firmę zajmującą się zarządzaniem i administrowaniem nieruchomościami, podjęła współpracę z firmą Pani Z. Pani Z prowadzi taką samą działalność, nie posiada jednak tak bogatego doświadczenie w obszarze wspólnot mieszkaniowych, jak żona Pana X. Jednocześnie Pani Z jest w bliskich relacjach z wysoko postawionym urzędnikiem w jednej z gmin, odpowiedzialnym za gospodarowanie gminnymi nieruchomościami. Znajomość z urzędnikiem ułatwia Pani Z wygrywanie przetargów na zarządzanie lokalami gminnymi we wspólnotach mieszkaniowych.

Czy ten układ może być korupcją? Tak, gdyż dochodzi do faworyzowania osoby, czyli powiązanej personalnie z urzędnikiem Pani Z. W zamian za to urzędnik czerpie osobiste korzyści z wykonywanej funkcji. Żona pana X zdaje sobie sprawę z tego układu, ale zarabia na nim wykonując pracę dla Pani Z. Nie jest więc w jej interesie nagłaśnianie tego.

Po pierwsze identyfikować

Korupcję każdy postrzega inaczej. To, co dla jednych jest prezentem, dla innych stanowi niedozwoloną zachętę. Przestępstwa korupcyjne zdefiniowane są w kodeksie karnym. Są to sprzedajność urzędnicza (art. 228 kk), przekupstwo (art. 229 kk), płatna protekcja (art. 230 kk), handel wpływami (art. 230a kk), przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 kk), kupowanie i sprzedawanie głosów wyborczych (art. 250a kk), poświadczenie nieprawdy (art. 271 kk), nadużycie zaufania (art. 296 kk), korupcja gospodarcza (art. 296a kk), pranie pieniędzy (art. 299 kk), korupcja wierzycieli (art. 302 kk) oraz udaremnienie lub utrudnianie przetargu publicznego (art. 305 kk). Obszerną definicję korupcji znajdziemy też w ustawie o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (CBA).

Warto zatem pamiętać, że z przestępstwem tym mamy do czynienia zawsze, gdy ktoś osobiście lub z pomocą pośredników chce uzyskać dla siebie jakąś korzyść. W tym celu obiecuje, proponuje lub wręcza korzyść majątkową, osobistą lub inną osobie piastującej funkcje publiczne lub gospodarcze.

Korupcją jest też przyjmowanie bezpośrednio lub pośrednio nienależnej korzyści (majątkowej, osobistej lub innej), propozycji lub obietnicy dla siebie lub innej osoby w zamian za działanie lub zaniechanie działania w wykonywaniu funkcji publicznej lub w toku działalności gospodarczej.

Nie ma znaczenia, czy dotyczy to posła, senatora, sędziego, czy dyrektora przedsiębiorstwa, prezesa spółdzielni i diagnostyka samochodowego. Osobami piastującymi są nie tylko funkcjonariusze publiczni wymienieni w art. 115 kodeksu karnego. Według Sądu Najwyższego, są to także takie osoby, które nie sprawują funkcji publicznej, ale ich decyzje mają wpływ na sposób dysponowania publicznymi środkami. Tak więc korupcją jest też wręczenie nawet niewielkiej korzyści majątkowej pracownikowi stacji diagnostycznej za pozytywny przegląd techniczny pojazdu, mimo że samochód jest w bardzo złym stanie.

Po drugie reagować

Każdy, kto dowie się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomienia o tym prokuratora lub policji. Jedynie dla instytucji państwowych i samorządowych jest to obowiązek prawny. Oznacza to, że my – obywatele – możemy zgłosić przestępstwo korupcji, ale nie ponosimy odpowiedzialności, jeżeli tego nie zrobimy. Jest to nasz obowiązek etyczny, zaś brak kary ma sprzyjać kształtowaniu pożądanych postaw: nie bądź obojętny, reaguj na korupcję. Nie jest to jednak proste w społeczeństwie, w którym sympatię i aprobatę zyskuje ktoś, kto chwali się, jak uniknął płacenia podatków.

Przypadki korupcji, oprócz policji i prokuratury, można zgłosić wszystkim instytucjom powołanym do jej zwalczania, takim jak CBA. Można to uczynić anonimowo – telefonicznie lub pisemnie, a w przypadku CBA także na specjalnym formularzu dostępnym na stronie internetowej.

Na korupcji tracą wszyscy. Nie tylko marnotrawione są środki publiczne, ale przede wszystkim łamane są podstawowe zasady demokracji. Korupcja powoduje, że obywatele nie mają zaufania do państwa i systemu prawnego oraz przestaje obowiązywać zasada sprawiedliwości społecznej i równości obywateli wobec prawa.

Polska oazą korupcji

Indeks Percepcji Korupcji (Corruption Perception Index – CPI), sporządzany corocznie przez Transparency International, pokazuje poziom postrzegania korupcji w poszczególnych krajach. W raporcie z 2018 r., gdzie oceniono 180 państw (w poprzednim 176), najlepiej wypadła Nowa Zelandia (89 pkt na 100).

Polska, z 60 punktami, spadła w 2017 r. na 36. miejsce (29. w 2016 r.). Ta dość niska pozycja oznacza, że instytucje publiczne, w tym policja i sądy, narażone są na czynniki korupcyjne. Ludzie spotykają się z przypadkami łapówkarstwa, a przepisy antykorupcyjne w praktyce nie działają. Z uzasadnienia do raportu wynika, że spadek Polski w rankingu aż o 7 pozycji spowodowane jest tym, że organy rządowe przejęły kontrolę nad zarządzaniem i dystrybucją funduszy dla organizacji pozarządowych.

Kraje z czołówki rankingu cechuje wolność prasy, dostęp do informacji o wydatkach publicznych, wysokie standardy uczciwości urzędniczej i niezależny system wymiaru sprawiedliwości.

Co o korupcji sądzą Polacy? W raporcie z 2017 r. pt. „Dobra zmiana w Miastku. Neoautorytaryzm w polskiej polityce z perspektywy małego miasta” Macieja Gduli czytamy: „W rozmowach z ludźmi z klasy ludowej, którzy w zdecydowanej większości głosowali na PiS, wyczuwa się przede wszystkim zadowolenie z odsunięcia od władzy Platformy Obywatelskiej. Politycy tej partii postrzegani są jednoznacznie jako skompromitowani. Zarzucana im korupcja wydaje się naturalną konsekwencją oderwania się elit od zwykłych ludzi i utratą hamulców moralnych. W tym kontekście działania PiS-u są interpretowane jako rozprawa z wyalienowanymi elitami.”

Niezbyt optymistyczne wnioski wynikają też dla Polski z przeprowadzonego w 2017 r. przez EY Badania Nadużyć Gospodarczych pt. „Ludzki instynkt czy logika maszyn”: „Co czwarty polski pracownik jest gotów postępować nieetycznie dla awansu lub podwyżki. Większość to przedstawiciele pokolenia Y. Korupcja pozostaje poważnym wyzwaniem. W Europie Wschodniej blisko 2/3 badanych uważa ją za duży problem w biznesie.”

Po trzecie nie wstydzić się

Nie musimy żyć z korupcją, o ile zbudujemy społeczeństwo o silnych wartościach etycznych. Jeżeli wiemy o niewłaściwych działaniach lub domyślamy się, brak naszej reakcji powoduje, że przyczyniamy się do powstawania nowej lub utrwalania dotychczasowej korupcji.

Nauczenie reagowania na przypadki korupcji może być trudne w naszym społeczeństwie. Funkcjonuje u nas przekonanie, że osoba składająca zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa korupcji to donosiciel. Nie jest tak, jeżeli taka osoba działa w dobrej wierze, a jej zawiadomienie nie jest zwykłą złośliwością, odwetem na nielubianym sąsiedzie lub formą zwalczania przeciwników politycznych lub konkurencyjnych przedsiębiorców.


„Nasze Czasopismo” nr 03-04/2018
fot. pixaby.com