Prawo

POLSCY PRZEDSIĘBIORCY POWINNI ZJEDNOCZYĆ SIŁY

Organizacje grupujące małe i średnie przedsiębiorstwa postulują powołanie powszechnego samorządu gospodarczego. Postulat ten, jak na razie, nie znajduje dostatecznego zrozumienia. A przecież jest to takie ważne.

Andrzej Zaleski

 

Silna gospodarka to podstawowy miernik powodzenia danego kraju, jego pozycji międzynarodowej i pomyślności obywateli. A nawet więcej – to warunek jego istnienia i suwerenności. Sprawa szczególnie ważna dla nas, dla Polski.

Wśród wielu czynników mających wpływ na budowę silnej gospodarki zapominamy o jednym. Jest nim istnienie Powszechnego Samorządu Gospodarczego. Samorządu w pełni demokratycznego, realizującego funkcje publicznoprawne, finansowanego z budżetu państwa, którego uczestnikami byłyby wszystkie podmioty gospodarcze.

Istnienie tego rodzaju samorządu jest niezbędnym warunkiem rozwoju gospodarczego, zwłaszcza w przypadku przyjęcia euro jako waluty, co wiąże się z pogłębieniem procesów integracyjnych w ramach Unii Europejskiej.

Stanowi dostosowanie naszego ustroju społeczno – gospodarczego do warunków panujących w rozwiniętych krajach strefy euro, gdzie istniejący powszechny samorząd gospodarczy jest czynnikiem mający wpływ na stabilizację społeczno – polityczną. Ułatwi naszym przedsiębiorcom, zwłaszcza małym i średnim, konkurowanie na wspólnym, europejskim rynku.

To właśnie środowisko małych i średnich firm wysunęło i promuje ideę budowy takiego samorządu. O jego roli i znaczeniu przekonali się, gdy podjęli próbę sprzedaży swoich produktów, zwłaszcza rolno – spożywczych, na terenie Niemiec. Okazało się, że bez zgody lokalnego samorządu gospodarczego nie ma możliwości bezpośredniej sprzedaży na ulicach czy targowiskach miast niemieckich.

Utworzenie powszechnego samorządu gospodarczego jest niezbędnym warunkiem rozwoju demokracji partycypacyjnej w której coraz więcej władztwa jest przekazywane w ręce obywateli. Stanowi podstawę rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, a co za tym idzie – decentralizacji państwa. Jest zaprzeczeniem idei centralnego zarządzania, za którą optuje obecna władza. To może tłumaczyć, dlaczego projekt ustawy, przygotowywany od ponad roku przez Ministerstwo Rozwoju, do dziś nie wyszedł z resortu

Samorząd wpływa również na stabilizację systemu ustrojowego i politycznego, wobec przekazania znaczącej części władztwa państwowego przedsiębiorcom, kosztem władzy polityków.

Aby jednak powstał, należy uzmysłowić przedsiębiorcom, że tylko budowa wspólnoty samorządowej pozwoli im rozwijać własne firmy, podczas gdy niczym nie okiełzana wolna konkurencja prowadzi je do wzajemnego wyniszczania.

Należy przekonać polityków, że odebranie im części władztwa i przekazanie w ręce samorządu jest działaniem w interesie państwa, warunkiem jego rozwoju i pomyślności. W szczególności tych polityków, którzy wyznają wartości liberalne, którym leży na sercu dobro kraju i rozwój małych i średnich firm. Pierwszy krok uczynił Kukiz’15, organizując w końcu marca w Sejmie konferencję w tej sprawie. Zaprezentowano na niej projekt Ustawy o izbach przemysłowo-handlowych, przygotowany przez zespół politologów skupionych wokół Zakładu Badań Władzy Lokalnej i Samorządu Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu pod kierunkiem prof. dr hab. Roberta Kmieciaka.

Trzeba wskazać istniejącym organizacjom pracodawców i przedsiębiorców, iż istnienie powszechnego samorządu gospodarczego nie stanowi dla nich zagrożenia, a stanowi realną szansę na kształtowanie polityki gospodarczej państwa. Obecnie członkostwo w tych organizacjach jest dobrowolne, ale zrzeszają one zaledwie 3-5 proc. ogółu polskich przedsiębiorców.

Budowa powszechnego samorządu gospodarczego jest jednym z najpilniejszych zadań stojących przed polskimi elitami politycznymi.


„Nasze Czasopismo” nr 5/2018