Historia

DLACZEGO OBCHODZIMY ŚWIĘTO PRACY?

Pierwszy maja to dzień, w którym rozpoczynamy sezon grillowy. Tego dnia jest już ciepło, a w dodatku jest wolne. Wtedy kiełbaski, żeberka i hamburgery smakują najlepiej, a zimne piwo po zimie odzyskuje doskonały smak. Jednak czy ktokolwiek z was pomyślał, dlaczego właśnie pierwszego maja obchodzimy święto pracy?

Michał Dworzyński

 

Już w 1864 r. w Europie powstała Pierwsza Międzynarodówka. Skupiała ludzi związanych z Karolem Marksem, który propagował idee socjalizmu, czy też komunizmu w jego pierwotnym znaczeniu, który dziś nazywamy marksizmem od nazwiska twórcy. Stowarzyszenie przyjęło za swoje hasło z Manifestu Komunistycznego Proletariusze wszystkich krajów łączcie się. Potrzebna była zatem współpraca amerykańskiej klasy robotniczej. W tym czasie w Stanach Zjednoczonych Ameryki wojna secesyjna wkroczyła w decydującą fazę, wkrótce miał zostać zamordowany prezydent Abraham Lincoln. Trwa tam jednocześnie koniunktura gospodarcza.

Święto pracy jest obchodzone właśnie wtedy, by uczcić strajkujących robotników w Chicago, dokładnie pierwszego maja 1886 r.Jako święto zostało wprowadzone zaledwie trzy lata później, przez Drugą Międzynarodówkę.

Druga połowa XIX wieku to dla Chicago czas wielkiego rozwoju. Po wojnie secesyjnej można już uznawać Stany Zjednoczone Ameryki Północnej za najbogatszy i najbardziej rozwinięty kraj na świecie.

Przemysł w Chicago kwitł, a robotnicy z całego świata przybywali do pracy. Pojawiły się wtedy w Stanach największe fortuny w dziejach, John Davison Rockefeller dorobił się na ropie naftowej, Andrew Carnegie na stali, JP Morgan na finansach i bankowości. Jeden procent społeczeństwa posiadał dziewięćdziesiąt procent majątku. Robotnicy to jednak zupełnie inna sprawa. Była cała masa osób zatrudnionych poniżej 15 roku życia. Kobiety pracowały za żenująco niską kwotę. Praca wszystkich robotników była ciężka, płaca niewielka, a czas pracy wynosił dwanaście godzin sześć dni w tygodniu. Robotnicy nie posiadali także ubezpieczenia.

W sobotę 1 maja 1886 roku w Chicago wybuchł strajk, którym robotnicy chcieli wymusić na pracodawcach skrócenie czasu pracy z dwunastu do ośmiu godzin, żądali także znaczącej podwyżki wynagrodzenia. Strajk przerodził się w zamieszki. W ich trakcie doszło do starć z policją, w wyniku których zginęło sześciu robotników. W odpowiedzi robotnicy zgromadzili się na placu Haymarket i tam 4 maja doszło do tragedii: rzucona w tłum bomba zabiła 11 ludzi i wielu raniła.

O spowodowanie śmierci i wywołanie zamieszek zostali oskarżeni przywódcy strajku. Brak dowodów nie przeszkadzał, by George Engel, Adolph Fischer, Samuel Fielden, Louis Lingg, Albert Parsons, Michael Schwab oraz August Spies zostali skazani przez amerykański system sprawiedliwości na karę śmierci. Dla lewicowej i socjalistycznej prasy byli ofiarami kapitalizmu i samowoli sądowej.

Strajkujący robotnicy z Chicago stali się symbolem walki klas, a także wyzysku XIX-wiecznego kapitalizmu, podczas rewolucji październikowej byli uznawani za przykład wyzysku
i tego, jak elity wykorzystują szarych, przeciętnych ludzi. Właśnie dlatego pierwszego maja każdego roku w wielu krajach obchodzone jest święto pracy.


„Nasze Czasopismo” nr 5/2018
fot. Piotr Olczak