Felieton

Futbol – jedyna wspólna wartość Polaków

Niedawno w Rosji zainaugurowano Mistrzostwa Świata w piłce nożnej na które Reprezentacja Polski pojechała po dwunastu latach przerwy. Oczywiście w tym wydarzeniu nie ma nic złego, ale patrząc z punktu widzenia obserwatora i powołując się jednocześnie na słynne hasło PZPN „Łączy Nas Piłka” należy zadać pytanie – czy w polskim społeczeństwie naprawdę nie ma już żadnych wspólnych wartości oprócz Lewandowskiego i spółki?

Michał Ruszczyk

 

Codzienność

Obraz życia w Polsce jest chyba każdemu doskonale znany, a temperament Polaków jeszcze bardziej. Codzienna dyskusja polityczna stała się bardzo ostra, a w czasie jej trwania zwolennicy jednej bądź drugiej strony coraz częściej przekraczają tzw. czerwoną linię, tak samo jak ich liderzy w Parlamencie.

Jednak jest jedna rzecz, która nas mimo tych wielkich różnic światopoglądowych łączy – miłość do piłki nożnej, a szczególnie do kibicowania naszej reprezentacji, ponieważ na co dzień potrafimy się kłócić również o to, że sąsiad kibicuje nie tej drużynie z Ekstraklasy, co trzeba.

Raz na dwa lata w Polsce jest taka gra

Co dwa lata na świecie odbywają się dwie najważniejsze imprezy piłkarskie – Mistrzostwa Świata oraz Mistrzostwa Europy. W czasie ich trwania atmosfera społeczna oraz polityczna w Polsce zmienia się NIE DO POZNANIA, ponieważ wszyscy nagle zapominają o „krzywdach” wyrządzonych przez komunizm, liberalną demokrację, Unię Europejską, zamach w Smoleńsku oraz Ojca Dyrektora.

W czasie, gdy jeszcze chodziłem do gimnazjum, a potem do liceum, uwielbiałem grać ze swoimi znajomymi w piłkę, rozmawiać na ten temat oraz oglądać wszystkie piłkarskie imprezy. Ostatnio jednak sporo się zmieniło. Często, gdy obserwuje swoje najbliższe otoczenie, spacerując po znanych mi dobrze ulicach, widzę młodzież lub rodziców grających ze swoimi pociechami w piłkę, odnoszę wrażenie, że jedynym celem życia w Polsce jest marzenie o niewyobrażalnej piłkarskiej karierze na miarę Lewandowskiego. Wydaje mi się, że pod tym względem zachowujemy się jak kraje tzw. Trzeciego Świata, gdzie jedyną szansą na godziwe życie jest kariera piłkarska.

Z socjologicznego punktu widzenia jest to jeszcze tym bardziej smutne, a zarazem komiczne, gdyż występy naszej reprezentacji pokazują, że Polacy jako naród potrafią stworzyć wspólnotę tylko wokół tak banalnej rzeczy jaką jest piłka nożna. Przy okazji zapominają o wszystkich sporach, które toczą między sobą na co dzień. W tym miejscu można powiedzieć tylko jedno hasło PZPN „Łączy Nas Piłka” oddaje w pełni mentalność polskiego społeczeństwa, które pasjonuje się futbolem do tego stopnia, że traci z oczu najistotniejszą sprawę, jaką jest praworządne państwo.

Jest to również w pewnym sensie schizofreniczne, ponieważ na co dzień nie lubimy elit intelektualnych i finansowych, ale za dwudziestoma czteroma milionerami z drużyny narodowej, każdy kibic jest gotowy polecieć na koniec świata głownie dla autografu lub dla selfie.

Futbol jako jedyna wartość

Można powiedzieć, że jesteśmy narodem, który tak samo jak Rzymianie pragnie igrzysk i chleba, tylko w porównaniu z obywatelami rzymskimi mamy bardzo małą świadomość obywatelską i znikomą wiedzę o państwie. Na co dzień większość społeczeństwa nie interesuje się tak gorliwie sytuacją państwa jak barkiem Glika, fryzurą Lewandowskiego lub „pierwszymi kibickami RP” czyli żonami i partnerkami gwiazd naszej reprezentacji.

Zdaje sobie sprawę, że niektórych podziałów nie uda się zasypać tak samo jak i w innych państwach, ale jako naród nie potrafimy stworzyć wspólnoty wokół naprawdę istotnych spraw. Występy polskiej reprezentacji na imprezach za każdym razem obnażają mentalność polskiego społeczeństwa. Patrząc na mundial i na kolejne występy naszej reprezentacji, mogę śmiało rzec „Łączy Nas Piłka” i nic więcej.

Za dwa lata Mistrzostwa Europy i najpewniej znów na chwilę zapomnimy o problemach i sporach życia codziennego.


fot. pixabay.com